Ancelotti ogłosił tuż po meczu
Brazylia nie powiększy swojego dorobku medalowego na mundialu. Canarinhos tym razem pożegnali się z turniejem już na etapie 1/8 finału. To Norwegia zagra dalej – Erling Haaland dwukrotnie zaskoczył Alissona. Mimo tej porażki Carlo Ancelotti nie zamierza rezygnować ze swojej posady.
– Musimy kontynuować pracę i doskonalić się oraz szukać nowych pomysłów. Ta przegrana nie jest końcem, lecz początkiem nowego cyklu – przyznał doświadczony szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.
– Uważam też, że w dzisiejszym meczu zasłużyliśmy na zwycięstwo. Kiedy przechodzi się przez taką chwilę, trzeba pomyśleć, że ta porażka to początek nowej przygody i nowe otwarcie – dodał Włoch, cytowany przez ge.globo.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Ancelotti wypowiedział się także na temat hierarchii w przypadku wykonywania rzutów karnych. – Przeanalizowaliśmy kilka statystyk i najlepszym wykonawcą okazał się Raphinha. Spośród dostępnych graczy najlepszy był Neymar, potem Igor Thiago, następnie Bruno Guimarães, a na końcu Gabriel Martinelli. W przypadku pierwszej jedenastki wybraliśmy Bruno, ponieważ uznaliśmy, że był najlepszy z piłkarzy obecnych na boisku – zakończył 67-latek.









