Amerykanie grają jak z nut! Kolejny popis gospodarzy turnieju [WIDEO]

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych wygrała dzisiaj z reprezentacją Australii 2:0 w drugim meczu na Mistrzostwach Świata 2026. Gospodarze turnieju są w świetnej formie.

Reprezentacja USA
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Reprezentacja USA

Stany Zjednoczone z kompletem punktów po dwóch meczach

Amerykanie w meczu drugiej kolejki piłkarskich Mistrzostw Świata 2026 podejmowali przed własną publicznością na wypełnionym do ostatniego krzesełka stadionie w Seattle zespół Australii. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra wszystko wskazywało na to, że czeka nas bardzo ciekawy pojedynek i trzeba przyznać, że faktycznie tak było.

Już od pierwszych minut reprezentacja USA narzuciła wysoką intensywność gry, do której problem mieli przystosować się goście. To pozwalało im na prowadzenie gry oraz tworzenie groźnych sytuacji pod bramką rywali. Właściwie poza pierwszą minutą gry, gdy piłkę łatwo straciła defensywa, Australijczycy nie mieli szczególnie groźnych akcji pod bramką gospodarzy. Niemniej w 11. minucie meczu gola samobójczego zdobył Cameron Burgess, ale sporo w nim zasługa Folarina Baloguna, który zszedł z piłką do środka boiska i spod linii bocznej posłał podanie wewnątrz szesnastki.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

W następnych minutach USA nadal atakowało, ale kolejne trafienie przyszło dopiero w 45. minucie meczu. Gola po rozegraniu rzutu rożnego zdobył Alex Freeman. Pierwotnie trafienie zostało anulowane z powodu spalonego, ale po konsultacji z arbitrami VAR sędzia oznajmił publiczności, że Amerykanie na przerwę będą schodzić z dwubramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron inicjatywa nadal należała do zespołu z Ameryki Północnej, ale trzeba przyznać, że już mniej było intensywności, a raczej postawili oni na spokojne panowanie nad boiskowymi sytuacjami. Z czasem jednak, im bliżej było końca meczu, Australijczycy zaczęli stwarzać coraz groźniejsze sytuacje. Pomogły w tym zmiany przeprowadzone w przerwie przez selekcjonera. Właściwie trzeba przyznać, że ostatnie kilkanaście minut rywalizacji to liczne sytuacje okazje gości do zdobycia gola, choć zawsze brakowało odpowiedniego wykończenia.

Finalnie więc to spotkanie zakończyło się rezultatem 2:0 dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która po dwóch meczach ma komplet punktów.

POLECAMY TAKŻE