Szwecja znowu lepsza. Gra Polaków lepsza niż wynik
Reprezentacja Polski w poniedziałek wieczorem ponownie rywalizowała ze Szwecją na stadionie w Sztokholmie. Tak samo jak pół roku temu lepsza okazała się drużyna Trzech Koron. Do 63. minuty wszystko wyglądało o niebo lepiej niż w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną. Jednak ostatnie pół godziny to zdecydowana przewaga rywali, którzy zgarnęli drugi z rzędu komplet punktów w rozgrywkach Ligi Narodów.
Kibice zebrani na stadionie bardzo szybko zobaczyli pierwszego gola. Już w 8. minucie na listę strzelców wpisał się Nygren, którego Polacy pozostawili niepilnowanego w polu karnym. Bramka padła po zebranej drugiej piłce z rzutu rożnego. Obrona stałych fragmentów gry w naszej kadrze kuleje.
Gra Biało-Czerwonych z każdą minutą pierwszej połowy wyglądała jednak coraz lepiej. Nagrodą była zdobyta bramka bezpośrednio przed końcem pierwszej części. Świetną akcję ofensywną wykończył Sebastian Szymański, który wpisał się na listę strzelców po asyście Nicoli Zalewskiego.
Gra Polaków posypała się w drugiej połowie. Choć na początku jeszcze mieliśmy kilka sytuacji, tak bramka w 63. minucie podcięła nam skrzydła. Do siatki ponownie po stałym fragmencie gry trafił Ayari z angielskiego Brighton. Kilka minut później niepilnowany w polu karnym został Gyokeres, który podwyższył wynik. Trzeba jeszcze dodać, że zmiany, jakie przeprowadził Jan Urban, nie pomogły, a wręcz pogorszyły poziom gry polskiego zespołu.
Po dwóch meczach Ligi Narodów reprezentacja Polski zajmuje 3. miejsce w grupie z dorobkiem zaledwie jednego punktu.
Szwecja 3:1 Polska (8′ Nygren, 63′ Ayari, 72′ Gyokeres – 43′ Szymański)









