Urban wyjaśnił, dlaczego Lewandowski usiadł na ławce
Reprezentacja Polski w meczu ze Szwecją zagra w mocno zmienionym składzie w porównaniu do ostatniego spotkania z Bośnią i Hercegowiną. Jan Urban dokonał aż pięciu zmian w wyjściowej jedenastce. Od początku zagrają: Przemysław Wiśniewski, Tymoteusz Puchacz, Wiktor Nowak, Nicola Zalewski i Mateusz Żukowski. Największą sensacją jest fakt, że na ławce rezerwowych usiądzie Robert Lewandowski.
Jan Urban w rozmowie z TVP Sport na chwilę przed rozpoczęciem meczu wyjaśnił, dlaczego 38-latek nie znalazł się w składzie. Selekcjoner podkreślił, że decyzja została podjęta wspólnie z piłkarzem. Podkreślił jednak, że na kolejne starcie z Rumunią powinien być już w stu procentach gotowy.
– Mecz z Bośnią nie miał wpływu na moją decyzję, co nie oznacza, że Robert nie zagrał dobrego spotkania. Natomiast mówiliśmy, że będziemy sytuację analizować po każdym meczu. Rozmawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że tak będzie najlepiej. Adaptacja Roberta z dnia na dzień wygląda lepiej. Na pewno dziś czuje się już lepiej. W kolejnym spotkaniu będzie sobą – ujawnił Jan Urban w rozmowie z TVP Sport.
Urban w przedmeczowym wywiadzie podkreślił, że najważniejszy będzie wynik. Zauważył również, że Szwecja zmieniła swój styl gry. Obecność Bergvalla z Tottenhamu wprowadziła w ich grę większą kreatywność w środku pola.
– Gramy na wynik. My zawsze gramy na wynik. W piłkę gra się po to, żeby wygrać. Natomiast zagramy trochę inaczej niż wtedy. Być może nie będziemy tak długo w posiadaniu piłki. Chciałem też zauważyć, że obserwując zespół szwedzki, oni grają inaczej. Wejście Bergvalla za Karlstroma dodało im kreatywności w środku pola. W meczu z Rumunią pokazali, że grają piłkę kombinacyjną, wielopodaniową, starając się obsłużyć z przodu swoich znakomitych napastników, jakimi są Isak i Gyokeres – mówił selekcjoner reprezentacji Polski.









