Były reprezentant Polski wprost o przyszłości Urbana. Tak długo powinien pracować z kadrą

Jan Urban zdaniem niektórych mediów gra o posadę w Lidze Narodów. W rozmowie z WP SportoweFakty do przyszłości selekcjonera odniósł się były reprezentant Polski. Jest zdania, że 64-latek powinien pozostać na stanowisku co najmniej przez kolejne dwa lata.

Jan Urban
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Jan Urban

Urban powinien zostać na stanowisku

Reprezentacja Polski od poniedziałku przebywa w Warszawie, gdzie rozpoczęło się wrześniowo-październikowe zgrupowanie. W najbliższym czasie Biało-Czerwoni rozegrają aż cztery mecze w ramach Ligi Narodów. Na start zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, z którą zagrają dwukrotnie. Oprócz tego czeka ich także rywalizacja ze Szwecją oraz Rumunią. Nie można wykluczyć scenariusza, że Jan Urban gra o posadę w Lidze Narodów.

Takie doniesienia coraz częściej pojawiają się w mediach. Mówił o tym m.in. Piotr Wołosik w podcaście „Ofensywni”. Co więcej, nie tak dawno Wojciech Kowalczyk w Kanale Zero ujawnił, że usłyszał ostatnio nazwisko potencjalnie nowego selekcjonera reprezentacji Polski.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

O sytuację dot. przyszłości selekcjonera zapytany został Jacek Bąk w rozmowie z WP SportoweFakty. Były reprezentant Polski jest zdania, że nie da się dokonać cudów z dnia na dzień. Według niego Jan Urban powinien pozostać na stanowisku co najmniej przez dwa kolejne lata.

Nie wiem, jakie są odgórne założenia wobec selekcjonera, bo nie siedzę wewnątrz federacji. W piłce trenera bronią przede wszystkim wyniki. Niezależnie od tego, kto przyszedłby na to stanowisko, nikt nie dokona cudów z dnia na dzień – chyba że byłby czarodziejem. Ja takiego nie znam, choć chętnie bym poznał kogoś, kto stworzy reprezentację liczącą się w Europie i na świecie – powiedział Jacek Bąk w rozmowie z WP SportoweFakty.

Przy obecnym potencjale kadrowym potrzebujemy po prostu czasu i przebudowy. Z tego powodu uważam, że trener Urban powinien zachować stanowisko jeszcze przez co najmniej dwa lata – dodał.

POLECAMY TAKŻE