Koszmar przy Bułgarskiej. Artur Wichniarek skomentował występ Lecha
Nie tak miała wyglądać przygoda mistrza Polski w eliminacjach Ligi Mistrzów. Po efektownym zwycięstwie Lecha Poznań (4:1) w pierwszym spotkaniu z Aarhus GF wydawało się, że awans do kolejnej rundy jest niemal na wyciągnięcie ręki. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a rewanż przy Bułgarskiej przyniósł jeden z najbardziej rozczarowujących wieczorów ostatnich lat.
Duńczycy odrobili wszystkie straty, wygrywając w Poznaniu również (4:1), a o losach rywalizacji musiały zdecydować rzuty karne. W nich więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Aarhus i wyrzucili Kolejorza z walki o Ligę Mistrzów. Porażka szybko wywołała falę komentarzy, a mocną opinię na temat występu drużyny Nielsa Frederiksena przedstawił Artur Wichniarek.
Ekspert szczególnie odniósł się do występu Roberta Gumnego. – Nie chcę mieć racji. Chciałbym się mylić. To są jednak fakty – człowiek ogląda mecz i mówi to, co widzi. Rok temu powiedziałem, że ten chłopak nie jest gotowy. Tak było. Nie chciałem być złośliwy. W trakcie sezonu chcieliście mi wmówić, że Gumny jest lepszy od Pereiry. Dla piłkarza najważniejsze jest, żeby zagrać na równym dobrze przez większość sezonu – stwierdził Wichniarek w „Kanale Sportowym”.
– Po coś wydajesz jednak cztery miliony na Luisa Palmę – żeby w takim meczu był gość, który pociągnie zespół, da impuls, da moment. To, że gra się nie układa, to jedno, ale obowiązkiem Ishaka, Walemarka, Palmy, Rodriguez, Kozubala jest utrzymanie się przy piłce i danie szansy na złapanie oddechu obrońcom – zaznaczył.









