Bayern Monachium po wpadce z Augsburgiem, z którym tylko zremisowali (2:2), wraca do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Już we wtorek (13 października) mistrzowie Niemiec zmierzą się z Vikingiem. Bawarczycy będą zdecydowanym faworytem spotkania w Norwegii. Eksperci przewidują, że będzie to mecz „do jednej bramki”. Nie jest tajemnicą, że zespół Vincenta Kompany’ego to jeden z faworytów do końcowego zwycięstwa.
W poprzednim sezonie byli blisko awansu do wielkiego finału. W półfinale musieli jednak uznać wyższość Paris Saint-Germain, przegrywając w dwumeczu (5:6). Harry Kane w rozmowie z UEFA wprost przyznał, że w tegorocznych rozgrywkach Liga Mistrzów pozostaje najważniejszym celem.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Zdobycie trzech trofeów w Niemczech w poprzednim sezonie sprawiło, że był to dla nas wyjątkowy rok. Liga Mistrzów zawsze pozostaje jednak najważniejszym celem, zarówno dla tego klubu, jak i dla mnie. Dlatego uważam, że w obecnym sezonie mamy ogromną szansę na sukces – powiedział Harry Kane w rozmowie na kanale UEFA.
– Na ten moment najważniejsze jest, aby zakończyć fazę ligową Ligi Mistrzów na jak najwyższej pozycji. Jestem optymistą. Myślę, że w ostatnich latach udowodniliśmy, że potrafimy być naprawdę groźnym zespołem. […] Być może potrzebujemy też odrobiny szczęścia, kilku decyzji, które zapadną na naszą korzyść. To właśnie takie drobne szczegóły często decydują o końcowym sukcesie – dodał napastnik Bayernu Monachium.









