Trener Rangersów załamany. Tak podsumował porażkę z Jagiellonią

Jagiellonia Białystok zagra o Ligę Europy. W czwartek wyeliminowała faworyzowanych Rangersów, remisując na Ibrox 1-1. Trener Szkotów Derek McInnes grzmiał po meczu i nie mógł uwierzyć w klęskę swojej drużyny.

Derek McInnes
Obserwuj nas w
fot. PA Images / Alamy Na zdjęciu: Derek McInnes

Jagiellonia triumfuje na Ibrox. Stanowcza reakcja trenera

Jagiellonia Białystok nie była faworytem starcia z Rangersami, a zwłaszcza czwartkowego rewanżu na Ibrox. Wydawało się, że wyjątkowo trudno będzie utrzymać korzystną zaliczkę z pierwszego spotkania, ale ekipa Adriana Siemieńca stanęła na wysokości zadania i sprawiła niespodziankę, remisując na wyjeździe 1-1. Dzięki zwycięstwu przed własną publicznością mogła cieszyć się z awansu do 4. rundy eliminacji Ligi Europy. Szkotom pozostaje natomiast walka o Ligę Konferencji.

Ten wynik odebrano w Glasgow z bardzo dużym rozczarowaniem. Trener Rangersów Derek McInnes nie ukrywa, że jego zespół stać na znacznie więcej. Miał przede wszystkim pretensje do sytuacji, w której Jagiellonia zdobyła bramkę wyrównującą. Oczywiście docenił grę gości z Białegostoku, natomiast głównie skupił się na swoich podopiecznych i ich niepowodzeniu.

– To po prostu niewytłumaczalne, jak w takiej sytuacji nie potrafimy popełnić faulu, zatrzymać ataku lub całkowicie wyczyścić tej strefy. To nie był brak odpowiedniej liczby ludzi w obronie. To był brak inteligencji. Wystarczyło sfaulować i zatrzymać ten atak.

– Musimy być szczerzy. Ten klub jest stworzony do gry w Lidze Europy i Lidze Mistrzów, takie są nasze ambicje. Ale nie jestem pewien, czy ta drużyna jest na to obecnie gotowa. Boli mnie, gdy to mówię. Naprawdę boli. Jagiellonia to przyzwoita drużyna, są świetnie trenowani i mają dobrych piłkarzy. Ale Rangersi w swojej najlepszej dyspozycji powinni wygrać ten dwumecz. Mamy przed sobą mnóstwo pracy – grzmiał szkoleniowiec szkockiej drużyny.

POLECAMY TAKŻE