Szmyt nowym liderem ofensywy. To jego świetny czas
Kajetan Szmyt swego czasu uchodził za wielki polski talent, a podczas gry dla Warty Poznań interesował się nim chociażby Lech. Wydaje się jednak, że przespał odpowiedni moment, a następnie spuścił nieco z tonu i utracił względy najmocniejszych ekip w Polsce. W konsekwencji dołączył do Zagłębia Lubin, a tej zimy zwróciła się w jego kierunku Jagiellonia Białystok. Klub z Podlasia wyłożył za niego rekordowe 700 tysięcy euro.
Szmyt zaczął przeciętnie, ale już w trakcie rundy wiosennej wskoczył na wysokie obroty. Obecnie jest jednym z liderów ofensywy Jagiellonii. Ma za sobą bardzo dobre mecze, pomagając drużynie w ograniu Rangersów i awansie do 4. rundy eliminacji Ligi Europy.
22-latek wyraźnie się rozkręca, a współpraca z Adrianem Siemieńcem przynosi w jego przypadku pozytywne rezultaty. Sam zawodnik ma świadomość, że decyzja o dołączeniu do Jagiellonii była dla niego najlepszą możliwą. Na pewno tego nie żałuje, bowiem Białystok sprzyja jego rozwojowi.
– Czuję się świetnie w tej drużynie i w Białymstoku. Myślę, że na tamten moment to była najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć i nie tylko jej nie żałuję, ale po prostu jestem szczęśliwy z tego ruchu – podsumował skrzydłowy Jagiellonii w rozmowie dla „WP Sportowe Fakty”.









