Jamie Vardy
Jamie Vardy fot. PressFocus

LE: Vardy uratował Leicester, historyczna wygrana Zorii Ługańsk

Na nudę w grupie G nie mogliśmy narzekać. Rewanżowe spotkania w ramach 4. kolejki Ligi Europy przyniosły nieoczekiwane rezultaty. Braga w samej końcówce straciła prowadzenie z Leicester i spotkanie zakończyło się szalonym wynikiem 3:3 (2:1). Z kolei Zoria Ługańsk po bezbarwnej grze w pierwszej połowie odniosła cenne zwycięstwo nad AEK Ateny 3:0 (0:0)

Czytaj dalej…

SC Braga – Leicester City

W Bradze worek z bramkami rozwiązał się już na samym początku meczu. Arcybiskupi w 4. minucie wykorzystali słabsze ustawienie rywala. Prowadzenie gospodarzom zapewnił Ali Elmusrati. Reprezentant Libii dopadł futbolówkę przed polem karnym i bez przyjęcia oddał mocny strzał w kierunku lewego słupka. Uderzenie 24-latka z wielkim impetem wpadło do siatki i Schmeichel nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Na odpowiedź Lisów nie musieliśmy długo czekać. Do remisu chwilę przed upływem 10. minuty doprowadził Harvey Barnes. Wysoki pressing zawodników z Leicester zmusił gospodarzy do popełnienia błędu. Brytyjczyk postawił na siłę, uderzając z ostrego kąta zmieścił piłkę tuż przy bliższym słupku.

Ofensywna gra obu drużyn cieszyła oko. Piłkarze co chwilę wyprowadzali obiecujące akcje ofensywne. Zdecydowanie lepiej pod polem karnym przeciwnika radzili sobie Wojownicy z Minho. Braga ponownie wyszła na prowadzenie w 24. minucie po golu Paulinho. To była składna akcja całego zespołu. Kilka szybkich podań na skraju szesnastki zaskoczyło defensorów Leicester. Po chwili sam na sam z bramkarzem znalazł się Horta, który dryblingiem zwiódł Duńczyka i z linii końcowej boiska wycofał futbolówkę do wbiegającego na krótszy słupek Paulinho. Portugalczyk bez zastanowienia dopełnił formalności.

Druga odsłona zdecydowanie należała do drużyny z Anglii. Leicester zaprezentował wyższą jakość piłkarską i zmusił przeciwnika do kapitulacji. Mimo wielu prób, niemoc w ofensywie Lisów została zażegnana dopiero w 78. minucie przez Luke Thomasa. Młody pomocnik gości doprowadził do remisu, wykorzystując świetną postawę Maddisona. 19-latek z bliskiej odległości tylko dostawił stopę do piłki, która odbiła się od rąk bramkarza i wpadła do siatki.

Gdy piłkarze Brendana Rogersa czekali na ostatni gwizdek w tym spotkaniu, nieoczekiwanie gola zdobył Fransergio. Pomocnik Bragi zakończył zabójczy kontratak, który szybkim wznowieniem gry zapoczątkował sam bramkarz. Brazylijczyk technicyzm uderzeniem z bliska ominął Schmeichela. Do ostatnich chwil nie byliśmy pewni jak zakończy się ten mecz. Parę sekund przed końcem doliczonego czasu gry Jamie Vardy doprowadził do remisu, świetnie kończąc zagranie Albrightona z prawej strony pola karnego.

AEK Ateny – FK Zoria Ługańsk

Natomiast w Grecji brakowało skuteczności. Co prawda gra częściej toczyła się w środku pola, jednak zdecydowanie bliżej strzelenia premierowej bramki byli gospodarze. Drużyna z Aten stworzyła więcej sytuacji, lecz piłka przez dłuższy czas nie mogła znaleźć drogi do siatki. Team z Ukrainy po wysokiej porażce w poprzednim spotkaniu uszczelnił szyki defensywne, przez co rywale byli zmuszeni do oddawania strzałów z dalszej odległości.

Cały plan założony na to spotkanie przez gospodarzy legł w gruzach, gdy drugą żółtą kartkę za bezmyślny faul otrzymał Skakhov. Od 49. minuty AEK grał w osłabieniu, co znakomicie wykorzystali gracze Zorii Ługańsk. Niemoc w ofensywie drużyny z Ukrainy zażegnał Gromov w 61. minucie. Ukrainiec trącił piłkę w locie, a to zmyliło bramkarza, który nieoczekiwanie wypuścił ją z rąk. Prowadzenie w 75. minucie pięknym uderzeniem z dystansu podwyższył Kabaev. Dodatkowo ostateczny rezultat rywalizacji chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry ustalił Yurchenko, pewnie strzelając w prawy dolny róg z rzutu karnego.

Dla piłkarzy z Ługańska to pierwszy komplet punktów w tegorocznej odsłonie Ligi Europy.

Komentarze