Kontuzja Yamala jest złośliwa. Lekarz ostrzega przed pośpiechem
Pierwsze diagnozy sugerują zerwanie mięśnia dwugłowego lewej nogi. Piłkarz o własnych siłach udał się do szatni, ale w sztabie medycznym Barcelony ma dominować pesymizm dotyczący długości jego przerwy.
W programie „El Larguero” sytuację skomentował doktor Pedro Luis Ripoll, ekspert medyczny FIFA. Podkreślił on, że tego typu kontuzje wiążą się z 30-procentowym ryzykiem nawrotu, co wymaga ogromnej ostrożności w procesie leczenia.
– Ta kontuzja ma wskaźnik nawrotów na poziomie 30%, więc trzeba być bardzo ostrożnym – powiedział Ripoll.
Jeśli badania potwierdzą uszkodzenie ścięgna, przerwa Yamala potrwa od czterech do sześciu tygodni. Taki scenariusz niemal wyklucza jego udział w zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, które rusza 30 maja.
– Wydaje mi się trudne, aby został powołany, ponieważ wskaźnik nawrotów wynosi 30% i selekcjoner może stracić zawodnika na mundial – stwierdził doktor Ripoll.
Luis de la Fuente stoi przed trudną decyzją, gdyż turniej w USA, Meksyku i Kanadzie zaczyna się 11 czerwca. Zabranie zawodnika z tak wysokim ryzykiem odnowienia urazu może oznaczać stratę miejsca w kadrze w trakcie turnieju.
Obecnie priorytetem sztabu Barcelony jest dokładna analiza miejsca uszkodzenia tkanki. Od tego zależy, czy 18-latek zdąży wrócić do treningów przed wylotem kadry na kontynent amerykański.








