Zidane powiedział „nie” Perezowi. Real Madryt musi szukać dalej
Real Madryt po porażce z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów, która skończyła się odpadnięciem z rozgrywek, postanowił, że wraz z końcem sezonu zmieni trenera. Alvaro Arbeloa nie sprostał oczekiwaniom, jakim było zdobycie przynajmniej jednego głównego trofeum. Media od razu zaczęły typować potencjalnych kandydatów na następcę hiszpańskiego szkoleniowca.
W gronie faworytów wymieniani byli m.in. Juergen Klopp, Mauricio Pochettino czy Jose Mourinho. El Mundo twierdzi jednak, że żaden z nich nie jest brany pod uwagę przez Florentino Pereza. Prezydent Los Blancos miał swojego kandydata, który jednak mu odmówił.
Okazuje się, że był nim Zinedine Zidane, czyli legenda Królewskich. Francuz pracował w Madrycie dwukrotnie jako pierwszy trener. Najpierw w latach 2016-2018, a potem 2019-2021. Za jego kadencji ekipa ze stolicy Hiszpanii m.in. trzykrotnie wygrała Ligę Mistrzów oraz dwa razy triumfowała w rozgrywkach La Liga. 53-latek odmówił powrotu do Realu Madryt.
Powodem takiej decyzji miał być fakt, że jest już dogadany z rodzimą federację, żeby przejąć reprezentację Francji. Selekcjonerem Les Bleus ma zostać od razu po Mistrzostwach Świata 2026.
Obecnie trudno więc wskazać, kto zostanie nowym trenerem Realu Madryt. Jakakolwiek decyzja zapadnie dopiero po zakończeniu sezonu.








