Celta nie zatrzymała Królewskich
Real Madryt w piątkowy wieczór zmierzył się z Celtą Vigo na inaugurację 27. kolejki La Liga. Królewscy chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę po dwóch ligowych porażkach z rzędu, które kosztowały ich utratę pozycji lidera na rzecz Barcelony. Przed tygodniem przegrali z Getafe (0:1), a wcześniej ulegli Osasunie Pampeluna (1:2).
Problemy Realu nie kończą się jednak na wynikach. Zespół prowadzony przez Alvaro Arbeloę zmaga się z prawdziwą plagą kontuzji. Lista nieobecnych ponownie się wydłużyła po tym, jak z kadry meczowej wypadł Kylian Mbappe, który doznał urazu kolana. Na ten moment nie wiadomo, kiedy francuski gwiazdor wróci do pełni sił. W Madrycie rosną obawy, że napastnik może opuścić także pierwszy mecz 1/8 finału Liga Mistrzów przeciwko Manchesterowi City.
W pierwszej połowie Real tworzył więcej groźnych sytuacji niż gospodarze. Już w 11. minucie Królewscy objęli prowadzenie po sprytnie rozegranym rzucie rożnym. Piłkę w polu karnym otrzymał Aurelien Tchouameni i precyzyjnym strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi rywali. Dla francuskiego pomocnika było to pierwsze trafienie w obecnym sezonie w lidze.
W 25. minucie goście stracili prowadzenie po efektownej akcji rywali z lewej strony boiska. Williot Swedberg podaniem obsłużył Borję Iglesiasa, a napastnik bez problemu skierował piłkę do siatki, doprowadzając do remisu na Estadio de Balaidos. Piłkarze Realu zdołali jednak przełamać defensywę rywali w doliczonym czasie gry. Do siaki trafił Fede Valverde i trzy punkty powędrowały do Królewskich. W kolejnej serii gier Real zmierzy się z Elche CF. W środku tygodnia zagra w Lidze Mistrzów z Manchesterem City na Santiago Bernabeu.
Celta Vigo – Real Madryt 1:2 (1:1)
0:1 Aurelien Tchouameni 11′
1:1 Borja Iglesias 25′
1:2 Fede Valverde 90+4′









