Mourinho rzucił nowe światło na aferę Negreiry
Jose Mourinho nie gryzł się w język, komentując aferę Negreiry. Trener Realu Madryt został zapytany o sprawę dotyczącą byłego wiceprezesa Komitetu Technicznego Arbitrów i płatności dokonywanych przez FC Barcelonę. Jak relacjonuje „Diario AS”, Portugalczyk wskazał, że dzisiaj wszystko znajduje się w rękach wymiaru sprawiedliwości. – Sprawa Negreiry… (śmiech) 4. Sprawa Negreiry jest w rękach wymiaru sprawiedliwości… Zobaczmy, co zrobi wymiar sprawiedliwości – powiedział Mourinho.
Portugalski szkoleniowiec wrócił również do czasów, gdy prowadził Królewskich po raz pierwszy. Jak twierdzi, już wtedy miał przeczucie, że wokół pewnych kwestii związanych z Barceloną działo się coś nietypowego. – Mówię wam po prostu, że nie wiedząc, że nazywa się Jose María Negreira, kiedy tu byłem, wyczułem coś, poczułem coś dziwnego, ale nie znałem jego imienia, nie wiedziałem, kim jest. Jeśli był kosmitą, to nie wiedziałem… ale to było dziwne – stwierdził Mourinho.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Portugalczyk nie zatrzymał się jednak na tym. Jego zdaniem późniejsze informacje tylko wzmocniły wcześniejsze odczucia. – Kilka lat później okazało się, że to nie było dziwne, ale jedyną dziwną rzeczą jest system sprawiedliwości. To jedyna rzecz, która wydaje mi się dziwna – wypalił Mourinho. Zapytany, czy płacenie wiceprezesowi sędziów można uznać za manipulowanie rozgrywkami, odpowiedział: – Chodzi tylko o odwagę, żeby spojrzeć mu w oczy. We Włoszech zrobili to w sprawie Calciopoli.
Na koniec szkoleniowiec został zapytany, czy Barcelona powinna zostać zdegradowana do drugiej ligi. Mourinho nie zamierzał jednak sam wydawać takiego wyroku. – Twój wniosek. Nie, liga hiszpańska powinna mieć Barcę – skwitował były trener Benfiki Lizbona. Sprawa Negreiry nadal budzi ogromne emocje, a słowa Portugalczyka ponownie kierują uwagę na jedną z najgłośniejszych afer ostatnich lat w hiszpańskiej piłce nożnej.









