Barcelona ma swojego faworyta. Deco nie gryzł się w język
Lamine Yamal ma zdaniem Deco wszystko, aby sięgnąć po najbardziej prestiżową indywidualną nagrodę w świecie piłki nożnej. Dyrektor sportowy FC Barcelony wysoko ocenia sezon młodego skrzydłowego, ale jednocześnie nie kryje oburzenia z powodu listy nominowanych do Złotej Piłki.
– Myślę, że Lamine Yamal jest najlepszym kandydatem. Nie mam co do tego wątpliwości. Chociaż każdy będzie bronił swojego stanowiska. Miał świetny sezon w Barcelonie i dotarł do mistrzostw świata po kontuzji. W zeszłym sezonie był kluczowy dla zwycięstwa w La Liga. Kocha piłkę nożną. To tak, jak wtedy, gdy Leo wygrywał i Leo był najlepszy. W tym przypadku nie ma wiele do powiedzenia – mówił Deco w rozmowie z RAC 1 cytowanej przez „Mundo Deportivo”.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Były reprezentant Portugalii zdecydowanie mniej dyplomatycznie wypowiedział się natomiast o braku na liście nominowanych dwóch innych zawodników Blaugrany. Jego zdaniem szczególnie nieobecność Pedriego i Raphinhi jest trudna do zrozumienia.
– To skandal na skalę światową. Nie rozumiem tych list i sposobu ich tworzenia, ale w nagrodach jest wiele niesprawiedliwości. Trudno uwierzyć, że Pedri nie został uwzględniony ze względu na swój talent, w przeciwieństwie do Raphinhi – stwierdził dyrektor sportowy Blaugrany.
Wypowiedź Deco pokazuje, jak mocno Barcelona wierzy w Lamine’a Yamala. 18-latek był jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu w poprzednim sezonie, a jego forma sprawiła, że coraz częściej wymienia się go w gronie faworytów do najważniejszych indywidualnych wyróżnień.









