Flick spokojnie reaguje na mistrzostwo Hiszpanii
FC Barcelona wykonała swoje zadanie i przybliżyła się do tytułu po wymagającym meczu. Drużyna zachowała koncentrację i dobrze poradziła sobie z niewygodnym rywalem. Hansi Flick podkreślił znaczenie solidnej gry w defensywie oraz konsekwencji w realizacji planu.
Trener nie chciał jednak ogłaszać sukcesu przed czasem. – Jeszcze nie jesteśmy mistrzami. Musimy poczekać, może do jutra, może do przyszłego tygodnia. Wykonaliśmy swoją pracę i to mi się podoba w tym zespole. Broniliśmy bardzo dobrze przeciwko drużynie groźnej przy dośrodkowaniach. Jestem bardzo zadowolony – powiedział trener.
Szkoleniowiec odniósł się także do możliwego rozstrzygnięcia w meczu Realu. – Jutro nie będę oglądał meczu Realu. Możliwe, że pójdę na występ Mago Popa. Mam bilety – przyznał. Tym samym jasno dał do zrozumienia, że skupia się na własnym zespole.
W Barcelonie trwa dyskusja o momencie świętowania tytułu, lecz trener nie przywiązuje do tego wagi. – Nigdy nie rozmawiam o takich rzeczach. Najważniejsze jest to, że wykonaliśmy swoją pracę. Zobaczymy co się stanie jutro. To dobra sytuacja. Mamy czternaście punktów przewagi i tak to wygląda. Jeśli jutro zdobędziemy tytuł, będziemy świętować, dzień nie ma znaczenia – stwierdził.
Flick zwrócił uwagę na rozwój zespołu mimo problemów kadrowych. – Mieliśmy wiele kontuzji i musimy to poprawić w przyszłym sezonie. Drużyna gra bardzo dobrze i robi postępy. To daje mi dużo optymizmu. Jesteśmy młodym zespołem z dużym potencjałem i chcemy się rozwijać – podsumował.








