Oto najbardziej prawdopodobny skład na Szwecję. Oni mają dać Polsce awans!

Reprezentacja Polski zagra we wtorek o bezpośredni awans do finałów mistrzostw świata. W jakim zestawieniu? Oto prawdopodobny skład Jana Urbana.

Piotr Zieliński
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Piotr Zieliński

Powtórka sprzed czterech lat mile widziana

Cztery lata temu Polska pokonała Szwecję 2:0 w Chorzowie i awansowała do finałów mistrzostw świata. Czy we wtorek wieczorem będziemy mieli efekt deja vu?

W półfinałowym starciu z Albanią nawet strzelcy goli się zgadzali, bo zarówno wcześniej Szwedów, jak i niedawno Albańczyków, „dobili” ci sami piłkarze, a więc Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.

Oczywiście, skład sprzed czterech lat i teraz nie będzie identyczny. Ale właśnie. Na kogo tym razem postawi Jan Urban? Wiele wskazuje na to, że wyjściowa jedenastka może wyglądać tak jak poniżej.

Kamil Grabara (VfL Wolfsburg)

To był najważniejszy mecz w jego krótkiej karierze z kadrą, ale nie zawiódł. Przy golu dla Albańczyków niewiele mógł zrobić, ale zatrzymał ich w drugiej połowie, a to była arcyważna, kluczowa interwencja. Dlatego tu nie ma żadnych wątpliwości. Przed Grabarą kolejny najważniejszy mecz w reprezentacyjnej karierze.

Przemysław Wiśniewski (Widzew Łódź)

Wydaje się, że zmian w wyjściowym składzie będzie niewiele, ale jedna z nich może dotyczyć właśnie prawej obrony. Siła i szybkość Wiśniewskiego może przeważyć nad atutami Kędziory, który nie bardzo błysnął w meczu z Albańczykami.

Jan Bednarek (FC Porto)

Koszmarny błąd w starciu z Albanią, ale miejmy nadzieję, że najgorsze za nim. Niech to będzie znów Bednarek z Porto, a więc ktoś, kto był pięć razy uznany najlepszym środkowym obrońcą ligi portugalskiej (na sześć miesięcy).

Jakub Kiwior (FC Porto)

Z Albańczykami też nie zagrał jakoś super, ale na tej pozycji w zasadzie nie ma żadnej dyskusji. Kiwior zagra ze Szwedami od początku i oby też wzniósł się na wysoki poziom.

Cash jest tego świadomy

Matty Cash (Aston Villa)

Podobnie jak w przypadku Bednarka, występ z Albanią bardzo blady. I znów nadzieja, że jednak zobaczymy Casha takiego jak w niektórych meczach kadry albo Aston Villi. Sam Matty jest na szczęście świadomy tego jak wyglądał z Albanią, więc tutaj koncentracja powinna być już na sto procent.

Piotr Zieliński (Inter Mediolan)

W pierwszej połowie półfinału dawał za mało, ale w decydujących momentach wziął ciężar na siebie. Dobrze zna smak gola strzelonego w finale baraży Szwedom. Powtórka mile widziana.

Sebastian Szymański (Rennes)

Jeden z głównych ojców zwycięstwa nad Albanią. Kluczowe podania, świetne odbiory. W jego przypadku można tylko prosić o powtórkę ze Szwecją.

90 gol Lewandowskiego?

Michał Skóraś (KAA Gent)

Nie takiego Skórasia chcemy oglądać w kadrze jak w starciu z Albanią. Miewał już w reprezentacji lepsze występy, nie mówiąc o klubie. Ma jednak szansę utrzymać miejsce w składzie.

Jakub Kamiński (FC Koeln)

Też jego występu z Albanią nie można określić słowem „wow”, ale to już jeden z filarów kadry. Na pewno ze Szwecją może dać więcej. I to będzie potrzebne do awansu.

Nicola Zalewski (Atalanta Bergamo)

Nie mógł grać w półfinale, więc jest głodny występu w decydującym meczu. Zalewski już wiele razy pokazywał w kadrze, że może być kluczowym jej graczem. Tego samego oczekujemy we wtorkowy wieczór.

Robert Lewandowski (FC Barcelona)

Uratował nas po raz „enty”. Gdyby nie „wyczarował” gola na 1:1, nie wiadomo, czy dziś nie gralibyśmy towarzysko z Ukrainą. Licznik goli w kadrze wskazuje 89. Gdyby we wtorek znów „drgnął”, to polscy kibice byliby wniebowzięci.

POLECAMY TAKŻE