Pietuszewski zebrał pochwały, Bednarek i Kiwior również na plus w Porto
FC Porto jest nie do zatrzymania w lidze portugalskiej, pędząc po pierwsze od czterech lat mistrzostwo. W miniony weekend pokonali na wyjeździe Estrelę (2:1). Przy pierwszym golu udział miał Oskar Pietuszewski, który wywalczył rzut karny. Dziennikarze serwisu A Bola standardowo ocenili każdego zawodnika. Tercet reprezentantów Polski ponownie zebrał pozytywne oceny za grę.
Jan Bednarek został pochwalony za fizyczną grę, a także wyprowadzanie piłki. Portugalczycy wyróżnili również akcję z początku meczu, w której polski obrońca mógł wpisać się na listę strzelców. Jakub Kiwior został doceniony za powstrzymanie zawodnika rywali – Abrahama. Drugi z reprezentantów naszego kraju także był bliski zdobycia bramki.
– Czuje się jak ryba w wodzie, gdy wymaga się od niego pokazania pełni fizyczności. Z łatwością notuje przechwyty i odbiory. Pełne skupienie. Korzysta z dobrej współpracy partnerów po obu stronach (Thiago i Kiwior) przy wyprowadzaniu piłki. W 4. minucie mógł otworzyć wynik po rzucie wolnym Gabriego Veigi i zagraniu Gula. Źle wyglądał w sytuacji, która w drugiej połowie otworzyła Abrahamowi drogę do bramki, co skończyło się drugim strzałem w poprzeczkę – pisała A Bola o występie Jana Bednarka
– Znów grał na boku obrony, a najgroźniejszy zawodnik gospodarzy, Marcus Abraham, długo nie potrafił go zaskoczyć. Świetne wyczucie w 32. minucie, gdy uprzedził rywala podczas szybkiej kontry. Mniej efektowny w 59. minucie, kiedy Abraham trafił w słupek, presja Polaka przynajmniej zmusiła go do użycia słabszej. Sam był blisko gola w 51. minucie, gdy po jego strzale głową interweniował Grilo – piszą Portugalczycy o grze Jakuba Kiwiora.
Najlepsze noty spośród Polaków dostał Oskar Pietuszewski. Nastolatek otrzymał drugą najwyższą ocenę w zespole. Wyżej oceniono tylko Deniza Gula, który zdobył dwie bramki. W przypadku 17-latka docenili fakt wywalczenia jedenastki. Dodali, że jest ważną częścią zespołu.
– Przy pierwszym wejściu w pole karne wygrał pojedynek o piłkę z Scholze i Lekoviciem, po czym został sfaulowany przez Janssona. Rzut karny i 1:0. Nie zawsze dobrze finalizował akcje, ale w 41. minucie próbował powtórzyć podobną sytuację, tym razem z Abrahamem i Scholze, ale został powstrzymany. Jest ważny – ocenili Oskara Pietuszewskiego.









