Pietuszewski błyszczał, Kiwior i Bednarek na stabilnym poziomie
FC Porto jest coraz bliżej zdobycia mistrzowskiego tytułu. Choć w grze pozostają jeszcze wszystkie trzy największe portugalskie potęgi, to właśnie ekipa Francesco Fariolego utrzymuje się na szczycie tabeli. W niedzielny wieczór FC Porto rywalizowało na wyjeździe z Estoril. Od pierwszej minuty na plac gry wybiegli oczywiście wszyscy trzej reprezentanci Polski.
Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek utworzyli duet środkowych obrońców, a Oskar Pietuszewski wystąpił na swojej nominalnej pozycji, czyli lewym skrzydle. Nastolatek spędził na boisku 60 minut, a jego zmiana miała przede wszystkim charakter zapobiegawczy – miał już na swoim koncie żółtą kartkę, a jego agresywna gra groziła czerwoną.
Choć tym razem Pietuszewski nie wpisał się na listę strzelców, a do tego nie zanotował asysty, jego występ został oceniony bardzo pozytywnie. Grał odpowiedzialnie – notował niewiele strat, napędzał ataki Porto i imponował dryblingiem. Dziennik „A Bola” wystawił mu notę „7” – to najwyższa ocena spośród trzech polskich zawodników. Bednarek oraz Kiwior otrzymali po szóstce.
W przypadku Bednarka doceniono przede wszystkim skuteczną grę w powietrzu, natomiast Kiwior świetnie radził sobie w odbiorze. Przewaga Porto nad Sportingiem wzrosła do pięciu punktów – warto pamiętać, że w następnej kolejce zostaną rozegrany derby Lizbony między drugą a trzecią siłą w tabeli.








