Lewandowski będzie coraz lepszy. Musiał dojść do formy
Robert Lewandowski nie zanotował najlepszego startu w MLS. W dwóch pierwszych meczach nie trafił do siatki, a w mediach pojawiła się już nieśmiała krytyka. W nocy z soboty na niedzielę Chicago Fire rywalizowało z Charlotte FC. Polski snajper wreszcie pokazał swoją wielką klasę – ustrzelił dublet i zapewnił drużynie zwycięstwo.
Chicago Fire musiało odrabiać straty, a do pracy wziął się Lewandowski. Najpierw wykończył akcję precyzyjnym strzałem po ziemi zza pola karnego, a następnie wykorzystał dogodną sytuację sam na sam.
Lewandowski nie ukrywa, że ostatni okres był dla niego wymagający, pod kątem treningu i nadrabiania zaległości. Zapowiada, że teraz będzie już tylko lepiej, a jego boiskowa forma będzie rosła.
– W meczu z Charlotte czułem się już dużo lepiej na boisku. Przychodząc do Chicago wiedziałem, że potrzebuję okresu przygotowawczego. Każdy, kto zna się na piłce, też to pewnie wiedział. Pierwsze 2-3 tygodnie to ciężka praca, mogło brakować świeżości w pierwszych starciach.
– Ostatni tydzień wykorzystałem na trochę cięższą pracę niż koledzy z zespołu, więc się cieszę, pierwszy mecz u siebie, wygrana, dwa gole. Oby tak dalej. Z każdym dniem tygodnia na pewno będę się lepiej czuł fizycznie. Dziś wyglądało to lepiej i było to widać na boisku – wytłumaczył Lewandowski po wygranym meczu.









