Pietuszewski musi być powtarzalny – mówi Bednarek
FC Porto wywiązało się z roli faworyta i zdobyło komplet punktów w pierwszym meczu nowego sezonu ligi portugalskiej. Obrońcy tytułu wygrali z FC Alverca (2:0). Obie bramki padły po rzutach karnych, a na listę strzelców wpisali się Andre Silva i Gabri Veiga. Pełne dziewięćdziesiąt minut rozegrało dwóch reprezentantów Polski – Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior.
Na ławce rezerwowych zabrakło Oskara Pietuszewskiego. Nastolatek niedawno doznał kontuzji, przez co czekają go jeszcze trzy tygodnie przerwy. Po spotkaniu w rozmowie z Eleven Sport młodszego kolegę ocenił Jan Bednarek.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Jestem od środka i patrzę na to z innej perspektywy. Widzę, jak wielki potencjał ma w sobie Oskar. Czego ja od niego oczekuje jako kolega z drużyny? Powtarzalności. Żeby nie było dwóch jednej-dwóch akcji w meczu tylko cztery-pięć-sześć. Wydaje mi się, że go na to stać. Co mu tłumacze, co widzę, to zbyt bardzo jest w poprzedniej akcji. Żyje przeszłością, nie skupia się na kolejnej akcji, przez co decyzyjność jest zaburzona. Jeszcze ma czas, żeby te błędy popełniać, ma 18 lat. Trzeba pamiętać o tym, że jest bardzo młody. Jesteśmy, staramy się go trzymać na ziemi. Teraz ma trudniejszy okres, kontuzja, wiele rozczarowań, ale wydaje mi się, że ma mocny mental. Uczyni go to mocniejszym – mówił Jan Bednarek w rozmowie z Eleven Sports.
Po transferze Pietuszewskiego do Porto w rolę „opiekuna” skrzydłowego wszedł Bednarek. Obrońca reprezentacji Polski żartował, że 18-latek ma go pewnie dość. Zaznaczył jednak, że jego troska wynika z faktu, że chce mu pomóc.
– Szum jest ogromny, zdajemy sobie z tego sprawę. Najważniejsze, żeby zachował spokój. Śmiejemy się, że Oskar ma nas dość z Kiwim. My chcemy dla niego dobrze, chcemy mu pomóc. Wydaje mi się, że środowisko jest dla niego idealne, żeby zrobić kolejny krok. Na pewno ma na to warunki. Bez dwóch zdań. Ale jak mówię, na najwyższym poziomie powtarzalność jest najważniejsza – dodał.









