Drugie zwycięstwo Chicago Fire, pierwszy gol Lewandowskiego w Leagues Cup
Robert Lewandowski kilka dni temu zadebiutował w nowych dla siebie rozgrywkach. W Stanach Zjednoczonych i Meksyku rozpoczął się turniej Leagues Cup, w który udział biorą drużyny z MLS i Liga MX. Chicago Fire w grupie trafiło na trzy z ligi meksykańskiej.
Podopieczni Gregga Berhaltera wygrali na start z Necaxą (2:0). 37-latek spędził na boisku nieco ponad dwadzieścia minut, wchodząc z ławki rezerwowych. W nocy z niedzieli na poniedziałek (9/10 sierpnia) wyszedł w wyjściowej jedenastce w starciu z Santos Laguna. Drużyna z Wietrznego Miasta nie miała problemów ze zdobyciem kompletu punktów, wygrywając pewnie (3:1).
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Chicago zaczęło źle, bo stracili bramkę już w 20. minucie. Jednobramkowa przewaga meksykańskiego zespołu utrzymywała się praktycznie do ostatniego fragmentu spotkania. Dopiero w 72. minucie „Strażacy” doprowadzili do remisu, a w 90. minucie objęli prowadzenie.
Lewandowski dokończył dzieła zniszczenia, wpisując się na listę strzelców w doliczonym czasie gry. Polak zachował czujność w polu karnym. Najpierw zgrał piłkę do Zinckernagela, ale jego strzał został obroniony przez bramkarza. Przy dobitce golkiper rywali nie miał szans. Kapitan reprezentacji Polski najszybciej dopadł do piłki i skierował ją do siatki. Łącznie w barwach Chicago ma 3 gole w 5 meczach.









