Bednarek dowodził obroną FC Porto. Pochwały zebrał również Kiwior
FC Porto w poprzednim sezonie zdobyło pierwsze od czterech lat mistrzostwo Portugalii. Duża w tym zasługa „polskiej ściany” w obronie, czyli duetu Jan Bednarek – Jakub Kiwior. Reprezentanci Polski na start nowej kampanii ponownie udowodnili swoją wartość. W niedzielę (9 sierpnia) Smoki podejmowały przed własną publicznością FC Alverca, wygrywając pewnie (2:0).
Całe spotkanie rozegrał Bednarek oraz Kiwior. Zabrakło trzeciego z naszych rodaków, Oskara Pietuszewskiego. Nastolatek będzie do dyspozycji trenera dopiero za mniej więcej trzy tygodnie. Jest to efekt kontuzji mięśniowej, której doznał w trakcie przygotowań.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Bednarek i Kiwior zagrali bardzo dobry mecz. Doceniła ich portugalska prasa, komplementując obu zawodników. Pierwszy z nich został wyróżniony za ważną interwencję przy sytuacji Vivaldo. Drugi za wygraną rywalizację z Chiquinho i przewidywanie zamiarów rywali.
– Bednarek po kontuzji odniesionej w Superpucharze wrócił do gry w pierwszym składzie FC Porto i dowodził obroną. W kluczowym momencie popisał się bardzo ważną interwencją, gdy Vivaldo mógł wyjść na czystą pozycję – pisze serwis A Bola.
– Stoczył ciekawy pojedynek z Chiquinho, który okazał się trudnym przeciwnikiem. Kiwior zaliczył wiele ważnych interwencji i przez cały mecz dobrze przewidywał zamiary rywali – ocenił portugalski portal.
Zarówno Bednarek, jak i Kiwior trafili do Porto latem zeszłego roku. Obecnie trudno sobie wyobrazić defensywę Smoków bez Polaków.









