Wisła Kraków ma nowego sponsora. Duży gracz trafia na koszulki

Wisła Kraków oficjalnie poinformowała, że nowym sponsorem klubu została firma Wienkra. "Efektem nowego partnerstwa będzie obecność logotypu marki na froncie koszulek meczowych pierwszej drużyny oraz w przestrzeni Synerise Areny Kraków" - czytamy w kominikacie.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Nowy sponsor na koszulach Wisły Kraków

Wisła Kraków po kilku latach spędzonych na poziomie Betclic 1. ligi wróciła w minionych rozgrywkach do PKO Ekstraklasy. Wywalczony awans daje wiele nowych możliwości, ale i zobowiązań. Nikt nie ma bowiem wątpliwości, że dla takiego klubu jak Biała Gwiazda celem nie może być tylko walka o utrzymanie. Pomóc w tym mają transfery, ale też inne ruchy i wzmocnienia na pozostałych polach funkcjonowania klubu.

Ostatnio klub z Reymonta przekazał, że na dłużej sponsorem strategicznym zostaje Superbet, a teraz przedstawiono nazwę drugiego podmiotu, który pojawi się na przedniej części koszulek Wisły od najbliższego spotkania z GKS-em Katowice. Jest to firma Wienkra.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Do grona Oficjalnych Sponsorów Wisły Kraków dołącza Wienkra – firma od ponad 30 lat dostarczająca nowoczesne rozwiązania z zakresu klimatyzacji i pomp ciepła. Efektem nowego partnerstwa będzie obecność logotypu marki na froncie koszulek meczowych pierwszej drużyny oraz w przestrzeni Synerise Areny Kraków. Umowa została zawarta do czerwca 2027 roku. Cieszymy się, że możemy iść naprzód razem. Witamy przy R22! – przekazano w oficjalnym komunikacie Wisły Kraków.

Kibice po raz pierwszy zobaczą logo Wienkry na froncie koszulek Białej Gwiazdy już w najbliższą niedzielę. W inauguracyjnym spotkaniu sezonu Wisła Kraków zmierzy się z GKS-em Katowice, a debiut nowego sponsora będzie symbolicznym początkiem współpracy, która ma wspierać rozwój klubu zarówno na boisku, jak i poza nim – skomentował Jarosław Królewski.

Zobacz także: Widzew może stracić kluczowego zawodnika. Chcą go w Niemczech i Hiszpanii