Jop mówi o słodkim problemie
Wisła Kraków po powrocie do Ekstraklasy przyciąga na trybuny komplet publiczności. Głośny doping pomaga piłkarzom szczególnie w trudniejszych fragmentach spotkań. Dla sztabu szkoleniowego oznacza jednak spore problemy z komunikacją i przekazywaniem zawodnikom instrukcji.
– Komunikacja jest potwornie trudna (śmiech). Przekazywanie informacji z ławki graniczy z cudem, więc często posiłkujemy się wskazówkami podawanymi przez najbliższego zawodnika, który przekazuje je dalej. Ale żeby była jasność, to słodki problem – powiedział Mariusz Jop w rozmowie z Radio Kraków.
Szkoleniowiec zdecydowanie nie narzeka na zachowanie trybun. Docenia wsparcie otrzymywane przez jego drużynę i podkreśla znaczenie energii płynącej z trybun. – Słowa uznania dla naszych kibiców. W meczu z Wisłą Płock znów dali nam mnóstwo energii, mocno nas wspierali, zwłaszcza w trudnych momentach w defensywie. Mamy ogromne szczęście, że możemy grać w takiej atmosferze, doceniamy to i dajemy z siebie wszystko, żeby się odwdzięczyć – dodał trener.
Zainteresowanie meczami Białej Gwiazdy najlepiej pokazuje sprzedaż wejściówek. Bilety na pierwsze domowe spotkanie z GKS-em Katowice znikały jeszcze przed oficjalnym podaniem terminu meczu. Przy okazji starcia z Wisłą Płock na stadionie zabrakło kibiców gości, ale sympatycy gospodarzy ponownie zapełnili obiekt.
Kolejna okazja do stworzenia takiej atmosfery nadejdzie 29 sierpnia. Wisłę czekają wtedy derby z Wieczystą Kraków, a wszystkie bilety zostały już sprzedane. Oznacza to trzeci komplet publiczności przy Reymonta w trzech domowych spotkaniach.








