Jop rozumie, dlaczego Sanchez zdecydował się odejść
Wisła Kraków dobrze rozpoczęła sezon 2026/2027, zbierając do tej pory 11 punktów w 7. kolejkach. Podopieczni Mariusza Jopa zanotowali trzy zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki. Jedyną rysą na szkle jest wczesne odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce z pierwszoligowcem. Objawieniem rozgrywek w początkowej fazie jest Jordi Sanchez. Nieoczekiwanie stał się liderem krakowskiego zespołu, strzelając aż sześć bramek.
W końcówce okna transferowego zdecydował się jednak zmienić klub. Klauzulę wykupu w kontrakcie piłkarza aktywowała Pogoń Szczecin. Odejście hiszpańskiego zawodnika wywołało sporo kontrowersji. Do tematu odniósł się Mariusz Jop na konferencji prasowej.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Szkoleniowiec Wisły Kraków podkreślił, że rozumie powody, jakimi Sanchez kierował się przy podjęciu decyzji o odejściu. Niemniej jednak jego brak sprawił, że Wisła Kraków straciła pole manewru, jeśli chodzi o formację ofensywną i pozycję napastnika. Obecnie w kadrze nie ma zawodnika o takim profilu.
– Na pewno Jordi miał bardzo duży dylemat przy podejmowaniu tej decyzji. Z jednej strony był w klubie, w którym czuł się bardzo dobrze, w klubie, który pomógł jemu, ale z drugiej strony on też pomógł klubowi, bo podziękował za tę pomoc swoją dobrą grą i bramkami, które strzelał na poziomie ekstraklasy – powiedział Mariusz Jop, cytowany przez serwis gol24.pl.
– Podjął taką decyzję z myślą o sobie, o swojej rodzinie, o bliskich, również o swojej karierze, o ulotności tej chwili, tego prime time’u, w którym był w tym momencie. Ja rozumiem go po ludzku, natomiast na pewno dla klubu, dla zespołu jest to niekomfortowa sytuacja, bo wiemy, że mieliśmy bardzo mało czasu na zrobienie jakiegoś ruchu. To raz, a dwa Jordi to profil piłkarza, którego nie mamy teraz w swoim zespole. Dlatego na pewno brak tego typu napastnika zmniejsza nam pole manewru, jeżeli chodzi o atakowanie – dodał.
Kolejny mecz Wisła Kraków rozegra w piątek (11 września). Przed własną publicznością zmierzą się z Jagiellonią Białystok.







