PZPN reaguje. Przybył podjął dobrą decyzję
Mecz Korona Kielce – Legia Warszawa zakończył się remisem 1-1. Pod koniec pierwszej połowy doszło jednak do sytuacji, o której jest bardzo głośno do teraz. Morgan Fassbender uderzył z okolic szesnastego metra, piłka otarła się o rękę Roberta Deziela i uderzyła w poprzeczkę. Z poziomu boiska sędzia Jarosław Przybył nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Jego zdanie podtrzymała analiza VAR.
Oczywiście w mediach wybuchła burza, a o tym zdarzeniu bardzo dosadnie wypowiadali się kibice, wprost sugerując, że Korona została skrzywdzona. Uważa tak również jej trener, Jacek Zieliński, o czym wspominał na pomeczowej konferencji. Po ostatnim gwizdku Przybył stanął przed kamerami CANAL+ Sport, tłumacząc, jak zinterpretował tę sytuację. Jego słowa jednak nie wszystkich przekonały.
Tą sprawą zajęło się także Kolegium Sędziów PZPN. Po analizie przyznano rację Przybyłowi, który postąpił zgodnie z przepisami, nie dyktując karnego dla Korony.
„Napastnik Korony (nr 22) podczas kontry, markując zwód, oddał strzał w kierunku bramki przeciwnika z okolic linii pola karnego. Silnie kopnięta piłka trafiła w rękę obrońcy Legii (nr 5), który znajdował się bardzo blisko od oddającego strzał zawodnika Korony. Sędzia nakazał kontynuowanie gry. Analiza arbitra VAR potwierdziła decyzję z boiska. W ocenie tego typu zdarzeń sędziowie biorą pod uwagę następujące aspekty: naturalność ułożenia ręki oraz czy istniała możliwość uniknięcia kontaktu piłki z ręką przez obrońcę. W tym przypadku obrońca gości nie miał czasu na reakcję (bliska odległość od zawodnika gospodarzy). Ręce zawodnika były ułożone względnie blisko ciała, naturalnie, adekwatnie do wykonywanej akcji i co istotne, nie powiększały w sposób nienaturalny obrysu ciała. Sędziowie podjęli prawidłową decyzję.” – tak brzmi analiza Kolegium Sędziów PZPN.









