Cracovia z Grzelakiem wciąż bez wygranej
Bartosz Grzelak pod koniec minionego sezonu zastąpił w Cracovii Lukę Elsnera. Od dawna przymierzany do pracy w Polsce trener wreszcie dostał szansę pokazania się w nowym środowisku. Z nim u sterów Pasy wywalczyły utrzymanie, choć łatwo nie było – zakończyła ligowy sezon tuż nad strefą spadkową, po pięciu koeljnych remisach.
Wydawało się, że pod wodzą Grzelaka Cracovia będzie tylko rosła i w kolejnej kampanii może powalczyć o coś więcej. Były to tylko pozory – krakowski klub fatalnie wszedł w sezon 2026/2027. Po trzech kolejkach jest już jedyną drużyną bez choćby jednego zdobytego gola.
Pasy mają na koncie dwa punkty – zremisowały bezbramkowo z Lechem Poznań oraz Śląskiem Wrocław, a do tego przegrały z Pogonią Szczecin. Dla Grzelaka to trudny czas i bilans, którym na pewno nie może się pochwalić. Można wręcz mówić o kryzysie, a trener prawdopodobnie nie wie, jak go zażegnać.
Grzelak poprowadził zespół w ośmiu meczach i nie zanotował dotąd ani jednego zwycięstwa. Bilans Cracovii to siedem remisów oraz porażka. Co więcej – aż połowa tych spotkań kończyła się bezbramkowym wynikiem, zaś Pasy trafiały do siatki w sumie raptem pięć razy.
Na dzisiaj nie ma w Krakowie tematu zwolnienia Grzelaka, natomiast trudno w jego przypadku mówić o jakimkolwiek komforcie pracy. Jeśli Cracovia dalej nie będzie wygrywać meczów, zmiana na ławce trenerskiej będzie jednym z realnych rozwiązań.









