Legia wymęczyła kolejne zwycięstwo. Papszun się tłumaczy
Legia Warszawa dopisała w ten weekend do dorobku kolejne zwycięstwo. Tym razem okazała się lepsza od Bruk-Bet Termaliki, ogrywając rywala na wyjeździe 1-0. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 19. minucie starcia Rafał Adamski.
Pod wodzą Marka Papszuna Wojskowi zanotowali bardzo duży awans w tabeli. Przejmował ją, gdy ta była w strefie spadkowej i poważnie groził jej spadek z Ekstraklasy. W tym momencie jest praktycznie pewna utrzymania w elicie.
Kibice narzekają jednak na styl gry, który opiera się głównie na indywidualnościach. Legia wygląda na ułożoną na murawie i stabilnie broni, ale zdecydowanie brakuje jej błysku w ofensywie. Papszun zgadza się z krytyką, jednocześnie broniąc swoich podopiecznych. Twierdzi, że w tym momencie drużyna postawiła w pełni na wynik, rezygnując z atrakcyjnego stylu.
– Oczywiście chcemy grać lepiej, ale dzisiaj trzeba też realnie oceniać nasze możliwości. Dla mnie najważniejsze jest to, że kiedy przychodziłem do Legii Warszawa, drużyna była na 18. miejscu, a dziś jest ósma. To jest dla mnie kluczowe. Resztę trzeba budować krok po kroku. Skoro udało nam się wyjść z tak trudnej sytuacji, to jako drużyna powinniśmy być mocniejsi i wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski na przyszłość. Trzeba się dalej rozwijać i iść do przodu – wyjaśnił Papszun, cytowany przez portal Legia.net.








