Chłań odejdzie, jeśli przyjdzie oferta dobra dla niego i Górnika Zabrze
Górnik Zabrze, choć zdobył Puchar Polski, a także został wicemistrzem kraju, nie był w stanie zatrzymać kluczowych zawodników. Z klubem pożegnał się już Marcel Łubik, a także Patrik Hellebrand. Blisko odejścia jest podobno Lukas Ambros, za rekordowe w historii klubu pieniądze. Niewykluczone, że w trwającym okienku barwy zmieni także Maksym Chłań.
W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet jasno zasugerował, że jeśli pojawi się dobra oferta, będzie musiał o niej pomyśleć. Na ten moment dostał kilka propozycji, ale żadna nie przekonała go do tego, żeby opuścić Górnik Zabrze.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Bardzo dobrze się czuję w Górniku, ale niczego nie wykluczam, jak przyjdzie oferta, która będzie dobra dla mnie, dla Górnika i dla wszystkich dookoła. To też moje życie. Muszę myśleć o przyszłości. Jestem wdzięczny Górnikowi, że mnie wspiera, wywalczyliśmy puchar i wicemistrzostwo. Chciałbym zostać, ale wszystko może się zmienić. Muszę być na to przygotowany – mówi Maksym Chłań.
– Propozycje były, ale nie takie, żeby odejść. Mam agenta, który się tym zajmuje. Jak coś znajdzie, to da mi znać, ale nie mam teraz takiej oferty. Na razie skupiam się na swojej prac – dodał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Chłań trafił do Górnika latem tamtego roku na zasadzie wolnego transferu z Lechii Gdańsk. Łącznie wystąpił w 31 meczach, w których strzelił 8 bramek i zanotował 6 asyst.








