Korona Kielce przełamała czarną serię w Ekstraklasie. Kryzys Bruk-Bet Termaliki trwa [WIDEO]

Korona Kielce ograła Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (2:1) w PKO BP Ekstraklasie i awansowali na 8. miejsce w tabeli. Żółto-Czerwoni na domowe zwycięstwo czekali blisko pół roku.

Korona Kielce - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Korona Kielce - Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Przełamanie w Kielcach! Żółto-Czerwoni kończą passę niepowodzeń

Korona Kielce zmierzyła się w sobotę z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza na Exbud Arena w meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla Żółto-Czerwonych spotkanie było okazją do przełamania serii niepowodzeń na własnym stadionie. Kielczanie nie potrafili wygrać u siebie od września. Dwie ostatnie porażki z Lechem Poznań oraz Motorem Lublin sprawiły, że dystans do strefy spadkowej niebezpiecznie się zmniejszył. Zespół potrzebował więc punktów, aby uspokoić sytuację w tabeli.

Do stolicy województwa świętokrzyskiego przyjechał jednak zespół równie zdeterminowany. Bruk-Bet Termalica wciąż szuka pierwszego zwycięstwa w rundzie wiosennej i chce jak najszybciej wydostać się z ostatniego miejsca.

Pierwsza połowa w Kielcach nie zachwycała kibiców. Pierwszy gol padł dopiero w 43. minucie. Wiktor Długosz dośrodkował z rzutu rożnego, a w polu karnym świetnie odnalazł się Marcel Pięczek i otworzył wynik spotkania.

Po przerwie gospodarze szybko podwyższyli prowadzenie. W 53. minucie Konstantinos Sotiriou dopadł do piłki odbitej przez bramkarza i pewnym strzałem zdobył drugą bramkę dla Żółto-Czerwonych.

Gol Korony dodatkowo zmotywował gości, którzy przeszli do ataku. Kilka minut później na listę strzelców wpisał się Ivan Durdov. Dla chorwackiego napastnika było to pierwsze trafienie na polskich boiskach. Gospodarze dowieźli wygraną na własnym boisku po blisko pół roku. W następnej serii gier Ekstraklasy Kielczanie zmierzą się z Pogonią w Szczecinie, a Słoniki podejmą Motor Lublin.

Korona Kielce – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:1 (1:0)

1:0 Marcel Pięczek 43′

2:0 Konstantinos Sotiriou 53′

2:1 Ivan Durdov 59′

POLECAMY TAKŻE