Wisła Kraków przegrała na własne życzenie? Jop wskazuje błędy
W Gliwicach padło aż siedem bramek, ale tylko trzy z nich były autorstwa piłkarzy gości. Wisła Kraków zbyt łatwo traciła gole, czego doskonale świadomy jest jej trener, Mariusz Jop.
– Bardzo słabo zaczęliśmy ten mecz. Przez pierwsze dwadzieścia minut notowaliśmy bardzo dużo strat w fazach przejściowych i mieliśmy mnóstwo problemów w grze wysokim pressingiem. Później było lepiej. Zespół zasługuje na pochwałę za reakcję przy stanie 0:2 – przyznał opiekun Białej Gwiazdy na konferencji prasowej.
– W drugiej połowie byliśmy wyjątkowo groźni w ataku i kreowaliśmy dużo sytuacji, ale bez wątpienia na pewno zbyt łatwo traciliśmy bramki. Nie przypominam sobie, żebyśmy w ligowym spotkaniu dali sobie strzelić tyle goli – dodał opiekun ekipy z Krakowa.
– Nie chcę dzielić meczów na wyjazdowe i u siebie. Dzisiaj popełniliśmy zbyt dużo prostych błędów. W Ekstraklasie przeciwnicy są zdecydowanie bardziej skuteczni tych fazach przejściowych i jeżeli tracisz piłkę, to są w stanie to wykorzystać – stwierdził Jop podczas spotkania z dziennikarzami.









