(Za) łatwa przegrana z Lechem
Choć Pogoń przegrała z Lechem tylko 1:2, to wynik nie odzwierciedla boiskowych wydarzeń. Goście byli o wiele lepsi i prawda jest taka, że powinni wygrać dużo wyżej. Mikael Ishak nie miał jednak najlepszego dnia, podobnie jak Walemark. Do tego dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Cojocaru.
Tak czy inaczej Pogoń została bez punktów i… No właśnie. Czy została z trenerem? Po meczu pojawiły się informacje, że zarząd klubu spotkał się (pilnie) z trenerem Thomasem Thomasbergiem To spodowało wiele spekulacji odnośnie przyszłości duńskiego szkoleniowca.
Nocne portowców rozmowy
Jak więc wygląda sytuacja trenera? Goal.pl zajrzał za kulisy. Z naszych informacji wynika, że Thomasberg będzie kontynuował pracę! Owszem, po meczu doszło do spotkania, ale według naszej wiedzy nie była tam stawiana kwestia odejścia Duńczyka.
Debatowano nad bieżącą sytuacją i walką o utrzymanie. W spotkaniu udział wzięli Thomasberg, Alex Haditaghi i Tan Kesler. Spotkanie zakończyło się nieco po… trzeciej nad ranem.
Z naszej wiedzy wynika, że Alex Haditaghi nie zamierza żegnać Thomasberga, który ma poprowadzić zespół co najmniej do końca sezonu. Albo po prostu wypełnić cały kontrakt.
Sztab zostanie wzmocniony
Właściciel wykona jednak pewne ruchy. Otóż sztab Thomasberga zostanie wzmocniony. Już w poniedziałek ma być ogłoszony nowy trener-asystent, który ma pomóc Duńczykowi. A być może na tym nie koniec.
W Pogoni wierzą, że utrzymanie w Ektraklasie jest realne. Różnice między kilkoma drużynami są na tyle niewielkie, że destabilizacja na ławce trenerskiej w żaden sposób – według szefów Dumy Pomorza – drużynie by nie pomogła. Dlatego jeszcze raz: Thomasberg zostanie, a wkrótce będzie miał nowego trenera-asystenta.









