Jagiellonia szuka wzmocnień, takie są plany
Jagiellonia Białystok ma za sobą bardzo wymagający sezon, ale niewiele wskazuje na to, że kolejny będzie łatwiejszy. Wszystko ze względu na fakt, że Duma Podlasia straci wraz z końcem czerwca Łukasza Masłowskiego, a więc dotychczasowego dyrektora sportowego i architekta ostatnich sukcesów klubu. Poza także wielu piłkarzy znajduje się na wylocie z klubu, a to powoduje, że zmiany personalne będą duże.
Nie może więc dziwić, że kibice z Białegostoku mają pewne obawy. Konieczność wzmocnień na większości pozycji jest wielka, a przecież w ostatnich latach Jagiellonia przyzwyczaiła raczej do małych wydatków na transfery. To ma się jednak zmienić, biorąc pod uwagę także fakt, że reszta ligi dokonuje coraz większych transakcji. Wojciech Strzałkowski w rozmowie z „Kurierem Porannym” przyznał, że klub planuje głównie transfery definitywne, a nie wypożyczenia.
– Mogę tylko zdradzić, że kwota będzie większa niż ostatnio i nawiązując do poprzednich wypowiedzi, że inne kluby się zbroją, więc my nie możemy zostać w tyle. To nie znaczy jednak, że będziemy wydawali tyle, co rekordziści w poprzednim sezonie. Na pewno zmienimy proporcje transferów definitywnych do wypożyczeń na korzyść tych pierwszych – powiedział Wojciech Strzałkowski, właściciel Jagiellonii Białystok, w rozmowie z „Poranny.pl”.
Zobacz także: Kamiński połączony z konkretnym klubem Premier League! Zabrał głos









