Widzew pożegna Andreou. Piłkarz naciska na transfer
Widzew Łódź na inaugurację sezonu 2026/2027 zremisował przed własną publicznością z Motorem Lublin 2-2. To wynik, który nie jest w pełni satysfakcjonujący – po fatalnym poprzednim sezonie ten ma być znacznie bardziej udany i przede wszystkim spokojniejszy. Na dzisiaj jednak drużynie jeszcze wiele brakuje, by należeć do ścisłej czołówki Ekstraklasy.
W kadrze meczowej na niedzielę zabrakło Steliosa Andreou, a Aleksandar Vuković podczas konferencji ujawnił powody jego absencji. Wygląda na to, że wkrótce defensor zmieni otoczenie. W kuluarach toczą się rozmowy na temat jego transferu, a on sam poprosił szkoleniowca, aby ten go nie wystawiał do gry. W ten sposób może uniknąć kontuzji, która przekreśliłaby jego szanse na odejście.
– Jeżeli chodzi o Steliosa, to są prowadzone rozmowy na temat jego odejścia z klubu. On sam poprosił o to, żeby nie wystąpić, bo ryzykowałby kontuzją lub zamknięciem się na ewentualny transfer zimą z kolejnego klubu – regulują to przepisy – wytłumaczył serbski trener na konferencji pomeczowej.
Andreou to kolejny niewypał transferowy Widzewa. W zeszłym roku klub wyłożył na niego grubo ponad milion euro, mając wielkie oczekiwania. Reprezentant Cypru w barwach ekipy z Łodzi rozegrał 22 spotkania i najprawdopodobniej już tego bilansu nie poprawi.









