Wisła Kraków zaczęła sezon od zwycięstwa
Wisła Kraków wróciła do PKO BP Ekstraklasy w najlepszy możliwy sposób. Biała Gwiazda pokonała GKS Katowice (2:1) i udanie zainaugurowała sezon przed własną publicznością. Mimo końcowego zwycięstwa Mariusz Jop nie zamierzał jednak mówić wyłącznie o pozytywach. Szkoleniowiec zwrócił uwagę zarówno na bardzo dobrą drugą połowę swojej drużyny, jak i elementy, które jego zdaniem wciąż wymagają poprawy.
– Przede wszystkim gratuluję zespołowi. Myślę, że było to ciekawe spotkanie i nie brakowało emocji. Były momenty, kiedy mecz był otwarty z obu stron. Początek należał trochę do rywala. Przez pierwsze 10-15 minut kilka razy napędziliśmy go po własnych stratach i GKS stwarzał sytuacje po fazach przejściowych. W jednej z nich świetnie zachował się Marcel Łubik – mówił Jop w trakcie pomeczowej konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Jednym z najgłośniejszych momentów meczu była nieuznana po analizie VAR trzecia bramka dla Wisły. Szkoleniowiec ekipy z Krakowa nie zamierzał jednak polemizować z decyzją arbitrów.
– Nie rozmawiałem z sędzią po meczu. Spokojnie obejrzymy tę sytuację. Prawdopodobnie chodziło o kontakt Maksa z Arkadiuszem Jędrychem i arbiter uznał, że doszło do faulu. Myślę, że właśnie to zadecydowało o nieuznaniu bramki – powiedział trener.
Jordi Sanchez odpowiedział krytykom
Jop nie ukrywał również zadowolenia z postawy Jordiego Sancheza. Hiszpan zdobył bramkę i był jednym z najbardziej aktywnych zawodników Wisły.
– Cieszę się, że Jordi był skuteczny, bo wcześniej wiele osób zarzucało mu nieskuteczność. Dzisiaj pokazał, że można na niego liczyć i poza zdobyciem bramki dał drużynie bardzo dużo także w innych fazach gry – podkreślił 47-latek.
Marcel Łubik zebrał pochwały. Mariusz Jop docenił nowego bramkarza
Dużo ciepłych słów usłyszał również Marcel Łubik. Bramkarz już w pierwszych minutach uratował Wisłę przed stratą gola.
– Marcel wygrał rywalizację o miejsce w bramce. Mimo młodego wieku ma już doświadczenie i bardzo mocny mental. Podejmuje dobre decyzje, a dzisiaj kilka razy pomógł zespołowi w kluczowych momentach. Rozegrał bardzo dobre zawody – przyznał Jop.
Chociaż zwycięstwo było dla krakowskiej drużyny wymarzonym początkiem sezonu, trener studził nastroje. Podkreślał jednocześnie, że to dopiero pierwszy krok.
– Nie czuję ulgi, tylko satysfakcję. Nie miałem obaw przed tym spotkaniem. Widziałem, jak ten zespół pracował przez cały okres przygotowawczy i wiedziałem, jaką mamy jakość. Oczywiście zachowujemy pokorę, bo to dopiero pierwszy mecz, ale wiemy, że możemy rywalizować z każdym i walczyć o komplet punktów – zakończył Jop.
Krakowski zespół w drugiej kolejce zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice. Mecz odbędzie się 1 sierpnia o godzinie 14:45.









