EA FC, gole i rock and roll. Nowak o kulisach formy GieKSy

GKS Katowice po kolejnym szalonym spotkaniu w swoim wykonaniu w tym sezonie wywalczył pełną pulę. Bartosz Nowak przeanalizował natomiast ofensywny styl gry, niewykorzystane sytuacje oraz powtarzający się problem po przerwie.

Bartosz Nowak
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Bartosz Nowak

GKS i piłkarskie szaleństwo w Katowicach

GKS Katowice wygrał w piątek po raz trzynasty w tej kampanii. Drużyna prowadzona przez Rafała Góraka pokonała Motor Lublin (3:2). Tymczasem po zakończeniu spotkania swoimi przemyśleniami na jego temat podzielił się kluczowy piłkarz śląskiej ekipy.

– Myślę, że nasze mecze z Motorem ostatnimi czasy przynoszą dużo bramek przede wszystkim. Tym razem też mogło być 11:8 i by nie było mało. Szkoda, że wcześniej tego nie zamknęliśmy, bo mieliśmy naprawdę mnóstwo sytuacji i to bardzo, bardzo dogodnych – usłyszał Goal.pl od Bartosza Nowaka.

– Cieszymy się na pewno, że ten szalony mecz, który jest trzeci w kolejce, przynosi nam trzy punkty, a nie jeden czy totalnie nic. Cieszymy się bardzo. Tak można zaczynać weekend – uzupełnił pomocnik.

Niedosyt mimo trzech punktów

Nowak nie ukrywał, że mimo zwycięstwa drużyna ma elementy do poprawy, szczególnie w ofensywie. – Na pewno przyczepiłbym się przede wszystkim do skuteczności, bo bramki zawsze można stracić, ale jak stworzysz tyle sytuacji, to trzeba je kończyć. Sam mogłem zdobyć trzy bramki, inni zawodnicy też mieli swoje szanse. Stracona bramka po przerwie znów nas spotkała i musimy coś z tym zrobić. To kolejny mecz, więc to nie przypadek. Trzeba zareagować i temu zapobiec – podkreślił Nowak.

Zawodnik wprost mówił, że powtarzalność tego problemu nie może być ignorowana. – Musimy reagować, bo takie sytuacje już się powtarzają. Nawet jeśli wcześniej można było to tłumaczyć przebiegiem meczu, to teraz trzeba to poprawić – zaznaczył doświadczony piłkarz.

Marković w formie i humor w szatni GieKSy

W ostatnim czasie w barwach GieKSy ze świetnej strony pokazuje się Eman Marković. Na jego temat Nowak także wyraził kilka słów.

– Tak, żartuję z nim, że za rok nie będę pisał do Erlinga Haalanda o bilety na mecze Premier League, tylko przypomnę mu: „Pamiętasz, siedziałem obok Ciebie?” (śmiech). Pięć bramek w tydzień to naprawdę coś. Świetna forma, oby tak dalej – ocenił zawodnik.

Powrót do EA FC i futbolowej nostalgii

Na koniec Nowak odniósł się do nieco luźniejszego tematu, czyli gry EA FC.

– Nie gram od czterech lat, odkąd urodził mi się syn. Niemniej kiedyś grałem dużo i zawsze marzyłem o karcie TOTW, a co dopiero TOTS. Może dzisiaj tego tak nie czuję, ale to duża sprawa. Słyszałem, że mam podbite statystyki szybkości, więc może sprawdzę, czy dzięki niej naprawdę tak szybko się biega. W klubie mamy konsolę, grę się też znajdzie, więc zobaczymy – podsumował 32-latek.

Ofensywny pomocnik trafił do ekipy z Katowic w lipcu 2024 roku. Aktualny kontrakt piłkarza z GieKSą obowiązuje do końca czerwca 2029 roku. W tym sezonie Nowak wystąpił w 34 spotkaniach, notując w nich 13 trafień i 15 asyst.

Tylko u nas