Arka w wielkich opałach już po ośmiu minutach meczu [WIDEO]

Arka Gdynia w 6. minucie meczu z Radomiakiem Radom straciła pierwszego gola. W 8. minucie był już z kolei 2:0 dla gospodarzy, którzy punktują beniaminka PKO Ekstraklasy.

Piłkarze Arki Gdynia
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Piłkarze Arki Gdynia

Arka w wielkich tarapatach w Radomiu

W czwartek odrabiamy zaległości w PKO Ekstraklasie, a więc starcie pomiędzy Radomiakiem Radom a Arką Gdynia. Pierwotnie ten mecz rozegrany miał zostać tuż po wznowieniu rozgrywek, ale wówczas z powodu awarii prądu na stadionie i w okolicy, starcie zostało odwołane i przełożone.

Niemniej pierwsze minut Gdynian w tym spotkaniu okazały się fatalne. Radomiak szybko przejął bowiem inicjatywę i już w 6. minucie meczu wyszedł na prowadzenie. Gola z rzutu wolnego zdobył Rafał Wolski, ale mocno do tego trafia przyczynił się rykoszet od muru, który zdecydowanie zmylił Damiana Węglarza.

Arka ledwo zdążyła rozpocząć od środka i już kilka chwil później, a dokładnie dwie minuty później, musiała ponownie wyjmować piłkę z siatki. Świetnie podanie od jednego z partnerów wykorzystał bowiem Capita Capemba, który pewnie skierował piłkę do siatki w sytuacji sam na sam. Tym samym już po ośmiu minutach rywalizacji w Radomiu, tablica wyników wskazała wynik 2:0 dla gospodarzy.

Sytuacja beniaminka z Trójmiasta staje się więc coraz trudniejsza, tym bardziej, że w tym sezonie Arka nie ma jeszcze choćby jednego zwycięstwa na wyjeździe.

Zobacz także: Borek bez wątpliwości ws. meczu Śląsk – Wisła Kraków. „Tak trzeba”