REKLAMA
REKLAMA

Arsenal skorzystał z prezentu Liverpoolu

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  15.07.2020 23:11
Arsenal skorzystał z prezentu Liverpoolu

Alisson Becker  |  fot. Grzegorz Wajda

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
Drugiej porażki w tym sezonie doznał w środowy wieczór Liverpool. The Reds tym razem na własne życzenie przegrali na wyjeździe 1:2 z Arsenalem.

Liverpool był bliski objęcia prowadzenia już w 12. minucie. Fatalny błąd popełnił wówczas bramkarz Arsenalu, który wybijając piłkę trafił prosto w Roberto Firmino. Na szczęście dla Emiliano Martineza, futbolówka następnie odbiła się od słupka.

Osiem minut później podopieczni Jürgen Kloppa zaskoczyli defensywę Kanonierów. Piłkę z lewej strony pola karnego na jego środek zagrał Andy Robertson, a do siatki z około ośmiu metrów trafił zupełnie niepilnowany Sadio Mane. Sytuacja ta nie podłamała jednak gospodarzy, choć w pierwszych dwóch kwadransach byli zepchnięci do głębokiej defensywy.

Fatalny błędy Liverpoolu


W 32. minucie Arsenal doprowadził do wyrównania. Piłkę po złym podaniu Virgila van Dijka do bramkarza przejął Alexandre Lacazette i po minięciu Alissona trafił do pustej bramki. Nie był to jednak koniec kłopotów i kiksów Liverpoolu w pierwszej połowie.

W 44. minucie Lacazette po raz kolejny uprzedził rywala, tym razem po złym zagraniu Alissona, a następnie zagrał do ustawionego w polu karnym Reissa Nelsona. Ten pewnym uderzeniem wyprowadził podopiecznych Mikela Artety na prowadzenie.

Strzelecka niemoc The Reds


Kilka minut po przerwie drugiego gola dla Liverpoolu mógł zdobyć Mohamed Salah, ale jego uderzenie z siedmiu metrów świetnie wybronił Martinez. W kolejnych minutach na boisku dominowali goście, ale nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywali.

Do sytuacji strzeleckich w drugiej połowie dochodzili Van Dijk, Salah i Mane, ale piłka po ich strzałach nie znajdowała drogi do bramki. Ostatecznie wynik 2:1 utrzymał się do końca spotkania.

Arsenal dzięki tej wygranej pozostaje w grze o jedno z miejsc premiowanych występami w europejskich pucharach. Do szóstego obecnie Wolverhamptonu Kanonierzy tracą trzy punkty.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 40 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

CiasnyWiesiek | 15.07.2020 23:15

Piękne drukowanko. VVD faulowany ewidentnie przy pierwszym golu dla Arsenalu. Chwile później Salah tylko dotknął zawodnika Arseanlu i był faul.
Torreira powinien wylecieć na samym początku drugiej połowy. Jakim cudem nie dostał żółtej kartki za złapanie celowe piłki nad głową podczas akcji to tylko sędzia wie.

LeBob89 | 15.07.2020 23:18

Ciasny
Albo jesteś takim tumanem, albo się zgrywasz...
Jaki faulowany przy pierwszej bramce? Masz p.izde na oczach?

errorinio | 15.07.2020 23:20

Niech się co po niektórzy pocieszą wynikami i formą LFC ,bo po 27 kolejkach za dużo okazji do tego nie mieli ;)

Espeto | 15.07.2020 23:20

@CiasnyWiesiek racja ! Ja też nie wiem jakim cudem TAA nie dostał czerwieni za to wejście w Sake

kanonier43 | 15.07.2020 23:23

teraz będę złośliwy,nie dla kibiców Liverpool-u ale dla
@redsik
przy tej miernej obronie Arsenalu to cały zespół Liverpool-u zaprezentował się poza tą miernością;
a na poważnie-VanDijk jest świetnym obrońcą ale ostatnio uważa że "nikt nie może mu odebrać piłki";
gdyby nie ten jego błąd to pewnie byśmy przegrali

The__Normal__On | 15.07.2020 23:25

Przynajmniej typ na overa wszedł...

Wardogs | 15.07.2020 23:32

Taa, a na Chelsea sie skupia bo graja na Anfield
Zamiast zrobic to odwrotnie

Eh.. mimo to wierze w cuda. Ze lekko The Reds odpusci za tydzien i ułatwi The Blues :)

Wiem ze to nie na temat ale dla kibiców CFC a tacy beda komentowac to spotkanie wyszła plotka? news dzisiaj. AS: Chelsea zlozyla oferte Atletico za Oblaka oferujac 80mln euro + ręcznik i Kepe czyli wlasciwie to samo :D

aborur | 15.07.2020 23:39

Upss... No nie wyszło. Nic sie nie stało Liverpoolku Nic sie nie stało!!!   A tu juz zaczynajà...  YNWA

kanonier43 | 15.07.2020 23:52

@aborur
jestem trochę starszym kibicem,wiec może mi wytłumacz co znaczy YNWA .choć się domyślam = albo ktoś inny mi to wytłumaczy

Konradosmen | 15.07.2020 23:55

You'll Never Walk Alone
Liverpool ma genialny sezon w tym roku i nawet ta porażak nie wiele znaczy,, cóż mi tam  z jakis tam rekordów punktowych,,, mi wystarczy wielkie zwycięstwo w  lidze i Mistrzostwo Angli od dawna wyczekiwane bo az 30 lat.....

NickyButt | 16.07.2020 00:03

YNWA to takie hasełko "kibiców" co to nigdy w Anglii nie byli, ale wyzywają tego czy innego zawodnika od sprzedawczyków czy zdrajców jeżeli zatrudniają się we wrażej spółce.

kanonier43 | 16.07.2020 00:04

@Konradosmen
sezon naprawdę genialny i gratulacje nie raz składałem.,no ale cóż,parę rekordów zostało w Arsenalu i z tego też się cieszę

aborur | 16.07.2020 00:12

kanonier43-  Polecam wujka  GOOGLE wszystko ci wytłumaczy...         ;))

kanonier43 | 16.07.2020 00:23

@NickyButt
dzięki,w Anglii byłem na dwóch meczach ale kiedy to było...,
mimo wszystko nadal nie rozumiem wypowiedzi @aborur

Konradosmen | 16.07.2020 00:27

zaiste kanonier,./ pamiętam  ten sezon za Wengera Arsenalu  co nie przegrali w tedy zadnego meczu , wtedy Arsenal top był wielki a taka chelea czy city przeciętniakami walczącymi op srodek tabeli co najwyzej,/./
i  liga wtedy nie była aż tak mocna i wyrównana jak dzisiaj z tad tez arsenal nie miał tak cięzko o te rekordy jak Liverpool teraz. aresnal  zawsze lubiłem i jak dla mnie moze być tuż zaraz za Liverpoolem vice mistrzem.,/ moze w  przyszłym roku sie im uda

kanonier43 | 16.07.2020 00:32

@aborur
korzystam z "wujka" lecz nie boję się tu zadać pytanie;
różnica między nami jest taka że jak nie będziesz miał GOOGLE to ten śmiech dosięgnie Ciebie bo sam nic nie znaczysz

kanonier43 | 16.07.2020 00:48

@konradosmen
ciężko będzie aby być za Wami,skład jest chyba najmłodszy w premier(nie patrzcie na paru weteranów którzy są potrzebni),może za 3-5 lat,ale konkurencja jest rzeczywiście duża

devious666 | 16.07.2020 02:01

Miał być pobity rekord 100 punktów City, tak się kibice LFC "jarali" i niemal pewni byli... a tymczasem z maszyny Kloppa powoli uchodziło powietrze i w końcu po zdobyciu tytułu już w zasadzie flak pozostał...  Życie.

Sir Alex Ferguson powiedział, że oczywiście nie jest łatwo zdobyć tytuł ale prawdziwą sztuką jest go obronić - bo znacznie trudniej jest zmotywować piłkarzy, którzy "dopiero co" wygrali najważniejsze trofeum.

Póki co ta sztuka udała się tylko 3 menedżerom od startu Premier League w 1992 roku: Sir Alexowi (aż 6-krotnie obronił tytuł), Jose Mourinho (1 raz) i Pepe Guardioli (1 raz).

Zobaczymy w przyszłym sezonie, jak Klopp poradzi sobie z tym wielkim wyzwaniem. Póki co utrzymanie motywacji po wygraniu tytułu... go zupełnie przerosło.

kanonier43 | 16.07.2020 02:45

@devious666
bardzo dobra analiza premiership,jednak na niej nie kończy(rozpoczyna) się historia angielskiej piłki;
chyba każdy kibic piłki angielskiej wie co to jest DOUBLE CROWN,tylko parę klubów tego zaszczytu doświadczyło;- dziwi mnie więc nieobecność w dyskusji kibiców Tottenhamu czy Manchesteru City którzy zdobyli jako jedyni TRIPLE CROWN

redsik | 16.07.2020 06:02

co wy macie z tymi rekordami? Liverpool nie osiągnął 101 punktów, więc jest kiepski? życzę wam wszystkim udanego dzieciństwa w przyszłym życiu....

Nie macie się o co dopier...lić to czepiacie się że nie osiągamy rekordów, ja mam w dupie te rekordy a najbardziej mnie denerwują zachowania co niektórych, wy cieszycie się nawet gdy Liverpool zremisuje z Norwich mając zapewniony tytuł, rozumiem że ktoś tej drużyny nie lubi ale czepiać się o jakieś nieosiągnięte rekordy to przynajmniej moim zdaniem dziecinada, zawodnicy pewnie już czekają na nowy sezon

Druga sprawa to że nawet Arsenal tego meczu nie wygrał, więc niech hejty popatrzą na statystyki z tego spotkania, to my wygraliśmy mecz Arsenalowi, Arsenal w tym spotkaniu nie zasłużył nawet na pół punkcika....

YNWA i do przodu, zaraz Chelsea i mam nadzieję że pokażemy się z lepszej strony jak chodzi o skuteczność bo sytuacje to my stwarzamy.

Wojo666 | 16.07.2020 07:22

Redsiątko co ty za głupoty wypisujesz? Czy każdy musi kochać LFC? Nie wydaje mi się, myślę za to że ludzie po prostu nie trawią ich kibiców. Sezonówcow i gowniarzy, którzy teraz srają wyżej niż mają dupy i po 1 udanym sezonie w lidze wyśmiewają całą resztę bo tylko Liverpool się liczy, tylko oni są wielcy itp. Itd. Man City- sztuczny twór, Chelsea to samo w United wuefista... Ludzie po prostu mają dość tego waszego *****le nią i wywyższania, stąd taka szydera po słabszych meczach... Life

Midnite | 16.07.2020 07:52

Konradosmen
Co Ty piszesz za bzdury?! Chelsea dobre kilka lat przed przyjściem Romka walczyła już o europejskie puchary, a nie o środek tabeli. Dokształć się zanim coś napiszesz.

Midnite | 16.07.2020 07:53

Arsenal, jak Chelsea z Barceloną. 2 okazje, 2 gole i do domu.

Pepe12LFC | 16.07.2020 08:08

Midnite albo jak Celtic z Barcelona :D tak ten mecz wyglądał.
Co do słów Deviousa666, mysle, że jak będzie trzeba to Klopp zmobilizuje zespół. Zobacz jak musieli wygrac z Crystal to przejechali się po nich tak, ze Orly nie miały kontaktu z piłka w polu karnym LFC. Mecze po mistrzostwie pełne są błędów indywidualnych co w całym sezonie rzadko się kiedy zdarzało i w takiej maszynie jak jakiś element nie będzie działał poprawnie kończy się to takim wynikiem. Dwa babole Alissona i Van Dijka ustawiły mecz Kanonierom. Cofnęli się i obrona wyniku, w pewnym momencie było 90:10 w posiadaniu, a po pierwszych 20 minutach powinno być spokojne 2;0, ale znów festiwal nieskutecznosci. Gratulacje dla zwycięzców.

CORLUCCI | 16.07.2020 09:10

potężne orły pokonane piłki nie powąchali pacz jak mobilizuje xd

devious666 | 16.07.2020 09:44

@Pepe12LFC

"Co do słów Deviousa666, mysle, że jak będzie trzeba to Klopp zmobilizuje zespół. Zobacz jak musieli wygrac z Crystal to przejechali się po nich tak, ze Orly nie miały kontaktu z piłka w polu karnym LFC."

No właśnie o tym mówię, mecz z Crystal był teoretycznie "o tytuł" i mieli motywację, wygrali 4:0.

Potem zeszło powietrze i takie wyniki:
0:4 z City, 2:0 z Aston Villą, 1:3 z Brighton, 1:1 z Burnley , 1:2 z Arsenalem

2 wygrane, 1 remis, 2 porażki - gdzie wcześniej byli wręcz "nietykalni" i kibice LFC byli niemal pewni, że do tych 100pkt się uda dobić...

A jednak ewidentnie spadła koncentracja ekipy, nawet van Dijk zaczął babole popełniać, Salah mega nieskuteczny, Alexander-Arnold przestał strzelać i asystować, Firmino to nie pamiętam kiedy gola strzelił itd. itp.

Dlatego mówię, że piłkarze LFC swój cel osiągnęli i teraz będzie znacznie trudniej - w Premier League jest na tyle duża rywalizacja, że naprawdę ciężko jest obronić tytuł. Dopiero teraz zobaczymy, czy Klopp faktycznie "stworzył potwora" czy był to po prostu "kosmiczny sezon".

Gazza | 16.07.2020 10:23

Spójrzmy prawdzie w oczy, tak jak broniłem Liverpool będąc fanem ich stylu gry tak ich podejście po zdobyciu mistrzostwa jest niepoważne i haniebne dla tej drużyny. Nie mówiąc już o tym, że inne ekipy do tej pory walczą o swoje cele, a Liverpool podchodzi do tego w taki sposób jaki podchodzi. Chyba nie muszę mówić o tym, że Liverpool pomógł Arsenalowi swoją żenująca postawą boiskową.

Jak dla mnie to hańba w taki sposób podchodzić do zmagań ligowych, nie wiem jak Klopp może pozwolić na takie podchodzenie do spraw.

AndrewNight | 16.07.2020 11:32

No sezon będzie zapamiętany jako ten z wirusem i ten w którym Liverpool wygrał wreszcie ale ludzie którzy oglądają bardziej uważnie piłkę zapamiętają postawę Liverpoolu na koniec sezonu. Pamiętam jak Barca wygrała mistrza a mimo to starali się osiągnąć 100 pkt. No i się udało a zespół dostał nagrody finansowe. Widocznie inny zespół i inne ambicje...

Pepe12LFC | 16.07.2020 11:54

Devious666 dlatego, już ogladam te mecze bez emocji i czekam na nowy sezon :)

JO_SEPH | 16.07.2020 12:27

Konradokondon

Jesteś takim analfabetą, że aż oczy bolą jak się czyta twoja wypociny.

devious666 | 16.07.2020 12:30

Też jestem badzo ciekawy jak w nowym sezonie spisze się LFC.
Jak mówiłem ewenementem jest wręcz obrona tytułu, nawet wielki Arsenal "The Invincibles" Wengera nie potrafił tego zrobić, to samo Ancelotti po swoim super sezonie w CFC, gdzie strzelili ponad 100 goli w lidze - a w następnym sezonie klapa. Te same problemy mieli Mourinho po powrocie do CFC, Conte też w CFC, Mancini i Pellegrini w City... Za każdym razem drużyna po wygraniu tytułu miała potem duży problem utrzymać taki sam poziom - co potwierdza tezę Fergusona. I pokazuje, jakim geniuszem był Sir Alex, który bronił tytułu tyle razy...


W tym sezonie często dopisywało LFC po prostu szczęście, często nie grali wcale porywająco a wygrywali 1 golem po przypadkowej bramce, gdzie rywale marnowali swoje setki itd. Oczywiście były też mecze wygrane wysoko po totalnej dominacji, ale wynik punktowy trochę nie oddaje realnej formy LFC - i dlatego wcale nie uważam, że Liverpool będzie aż tak dominować.

Klęska LFC w LM czy ostatnie mecze pokazują, że jednak Liverpool to nie jest walec, mieli wielki sezon ale to może byc bardzo trudne do powtórzenia, zwłaszcza bez dużych transferów - a wygląda na to, że Klopp będzie musiał radzić sobie z tym co ma obecnie w składzie... Rywale się zbroją, a LFC "stoi w miejscu" tak więc obrona tytułu będzie znacznie trudniejsza niż wywalczenie go po raz pierwszy od 30 lat...

Mr_Devil | 16.07.2020 12:44

Becker, jak De Gea.. krótki słupek, wybicia - trenować trenować! Dwie ostoje defensywy Live spowodowały, że Arsenal, po 10 kolejnych meczach bez zwycięstwa nad czerwonymi w końcu zgarnął pełna pulę.

MarseilleFan | 16.07.2020 12:50

AndreNight
Bo Barcelona to najlepszy klub na świecie. Wszystko tam jest wspaniałe, kibice, piłkarze, zarząd, prezydent, ich gra i wyniki. Wszystko co "barcelońskie" jest lepsze co potwierdza tylko ten sezon :) ogromnie ambitny klub :)

Mr_Devil | 16.07.2020 13:05

Wejście Arnolda:
bit.ly/3fy5e1G

Jeśli tu nie było czerwonej kartki, to faktycznie, atak Romeu na Greenwooda był niczym muśnięcie komara..

aborur | 16.07.2020 13:12

;) my się wolno rozkręcamy na początku, ale jak się ;) bujniemy ;) to no chyba walca przypomina co ?  

Pepe12LFC | 16.07.2020 14:10

Devious666 mówisz ze dużo szczęścia ? A to ze bramkarze grają mecz życia z LFC ? Oblak w rewanżu, teraz pierwszy przykład z brzegu Nick Pope. Liverpool wygrywał skromnie ale w każdym z tych meczy były sytuacje żeby strzelic więcej goli, ale skuteczność leżała. Jeszcze co do pecha zobacz co zrobił Adrian w meczu z Atletico na tysiąc piłek wybiłby je daleko przed siebie, a w tym meczu podał pod nogi do rywala i strata bramki która podcięła skrzydła.
Liverpool spuścił z tonu, ale nie ma co wróżyć. Pożyjemy zobaczymy co Klopp wymyśli w przyszłym sezonie.

radek281291 | 16.07.2020 14:37

Niby nie było źle, pełna dominacja, ale jednak trafiły się takie błędy indywidualne (podobnie jak Adriana z Atletico) i wszystko leci na łeb na szyje :/

Może zacznijmy już nowy sezon? :)

redsik | 16.07.2020 17:57

@Wojo666

nie pisz w liczbie mnogiej, czy ja wyśmiewam tutaj jakieś drużyny? krytyka tych ludzi trafia w tych fanów LFC, którzy śmieją się z innych ale też w takich fanów jak ja, którzy non stop powtarzają żeby szanować się tutaj nawzajem niezależnie od tego kto komu kibicuje. Widzisz różnicę między człowiekiem a człowiekiem? jak jeden koleś ci przypier...li to wszyscy ludzie są źli?

CiasnyWiesiek | 16.07.2020 17:59

Jeszcze nawet okienko nie jest otwarte a ten inteligent Devious pisze ze Liverpool nikogo nie kupuje i się cofa. Hahahahha coraz mądrzejsi tutaj. Zobaczymy po zakończonym okienku czy się cofamy czy nie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy