REKLAMA
REKLAMA

Francja z piekła do nieba. Wielki Mbappe!

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: Mundial.goal.pl  |  30.06.2018 17:55
Francja z piekła do nieba. Wielki Mbappe!

Kylian Mbappe  |  fot. Vladimir Astapkovich / Sputnik/ Hepta / Sport

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Za nami prawdopodobnie najlepszy mecz na tym mundialu. Reprezentacja Francji nie bez trudu, ale ostatecznie awansowała do ćwierćfinału, pokonując Argentynę 4:3. Bohaterem zwycięskiej ekipy był Kylian Mbappe.

Przed meczem dziennikarze i kibice zastanawiali się, kto tak naprawdę ustawił skład Albicelestes. Leo Messi czy selekcjoner Jorge Sampaoli. Gwiazdor Barcelony pojawił się w zestawieniu swojego zespołu w roli "fałszywej dziewiątki". Na ławce zawiedli natomiast Gonzalo Higuain czy Sergio Aguero.

Mbappe niczym Usain Bolt


Zgodnie z oczekiwaniami, ton rywalizacji nadawali od początku Les Bleus. Na prowadzenie mogli wyjść już w ósmej minucie, ale Antoine Griezmann trafił z rzutu wolnego tylko w poprzeczkę. Można by jednak rzec: co się odwlecze, to nie uciecze. W 11. minucie koszmarny błąd popełnił Marcos Rojo, faulując wbiegającego w pole karne rozpędzonego Kyliana Mbappe. Do jedenastki podszedł Griezmann, otwierając wynik meczu.

Trzeba przyznać, że defensorzy Argentyny z Mbappe kompletnie sobie nie radzili. W 19. minucie Francuz znów wychodził na czystą pozycję i tym razem został zatrzymany nieprzepisowo tuż przed polem karnym.

Dwa ciosy Argentyny


Argentyna próbowała się otrząsnąć. Po jednej z akcji Leo Messiego Albicelestes domagali się jedenastki, ale sędzia nie musiał oglądać powtórek, by stwierdzić, że żadnego przewinienia wówczas nie było. Pod koniec pierwszej połowy Francuzi dali się zepchnąć do defensywy i słono za to zapłacili. W 40. minucie atomowym uderzeniem zza pola karnego popisał się Angel Di Maria, nie dając szans Hugo Llorisowi na skuteczną interwencję.

Chwilę po tym, jak wznowiono grę po przerwie, sektor z kibicami z Francji był już zupełnie uciszony. W 48. minucie na bramkę uderzał Leo Messi, a piłka odbiła się od nogi Gabriela Mercado, po czym wpadła obok zdezorientowanego Llorisa do siatki. Argentyna prowadziła wówczas 2:1.

Francuzi z piekła do nieba


W błędzie byli ci, którzy sądzili, że wicemistrzowie Europy już się nie podniosą. Gol na 2:2 z 58. minuty był okrasą tego spotkania. Zdobył go defensor, Benjamin Pavard, który huknął sprzed pola karnego.

Wyraźnie było widać, jak po tym trafieniu piłkarzom Didiera Deschampsa spadł kamień z serca. Francuzi wyraźnie nabrali wiatru w żagle i to oni nacierali częściej bramkę rywali. W 63. minucie wróciliśmy do sytuacji z pierwszej połowy. Po akcji z Lucasem Hernandezem w pole karne wbiegł Kylian Mbappe i mocnym strzałem trafił do siatki.

Wspomniany napastnik PSG okazał się katem Argentyny. Kropkę nad "i" postawił w 68. minucie, kiedy wykończył szybką kontrę po dograniu Oliviera Giroud.

Argentyńczycy starali się jeszcze walczyć. Ostatecznie stać było ich jednak tylko na kontaktowego gola na 3:4. Zdobył go w doliczonym czasie gry Sergio Aguero. W ćwierćfinale, zasłużenie, zagrają Les Bleus.

Francja - Argentyna 4:3 (1:0)

1:0 Griezmann (k) 13'
1:1 Di Maria 40'
1:2 Mercado 48'
2:2 Pavard 58'
3:2 Mbappe 63'
4:2 Mbappe 68'
4:3 Aguero 92'

żółte kartki:
Francja - Matuidi 72', Pavard 73'
Argentyna - Rojo 12', Tagliafico 20', Mascherano 42', Banega 50'

Francja: Lloris - Pavard, Varane, Umtiti, Hernandez - Kante, Pogba - Mbappe (89' Thauvin), Griezmann (83' Fekir), Matuidi (76' Tolisso) - Giroud.

Argentyna: Armani - Mercado, Otamendi, Rojo (46' Fazio), Tagliafico - Pérez (65' Aguero), Mascherano, Banega - Pavon (75' Meza), Messi, Di María.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 58 komentarzy

moden1 | 30.06.2018 17:56

Co za defensywa Argentyny, co za nieudacznicy... Messi kończ karierę, nie ma sensu babrać się w tym gównie.

Otamendi jest chyba niezrównoważony psychicznie. Największe ścierwo obecnej piłki.

Fan_Tulipan | 30.06.2018 17:57

Messi musi zrozumieć, że Diego był jedyny w swoim rodzaju.
Francja wysłała piłkarza/selekcjonera Messiego do domu.
Niech Leo zabiera ze sobą zwyrodniałych Otamendiego, Mercado, itd.
Brawo Francja!

Ragnarock20 | 30.06.2018 17:57

Wystarczy spojrzeć na skład, zmiany Argentyny. Dramat... Dybala nie zagrał nawet minuty. Lepsi są Meza i Pavon....

Stone1993 | 30.06.2018 17:58

Francja lepsza, ale naprawdę to był i tak dobry mecz Argentyny (patrząc na to jak grali w grupie). Sampaoli musi wylecieć, bo to co on robi z takimi zawodnikami, to żart...

LeonSezonowiec | 30.06.2018 17:59

Walczyli do końca, szkoda sytuacji Messiego w 85, byłby czas.
Francuzi strzał życia Pavarda i jednak szmata Armaniego.
Jestem dumny z Argentyny, poza Otamendim, który zrobił to samo co Rakiticowi. Najlepszy Messi dwie asysty, najgorszy Javier.

Ronaldo324 | 30.06.2018 18:00

Bezsprzecznie najlepszy mecz MŚ. Francja w końcu pokazała duuuużą namiastkę tego jak powinna grać drużyna z takimi zawodnikami i potencjałem. Dla Argentyny brawa bo zagrali najlepszy mecz na tym turnieju z takim przeciwnikiem a przy odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do dogrywki. Messi i reszta niech przemyślą sobie czy chcą odejść bo za rok CA gdzie spokojnie mogliby powalczyć o trofeum.

Interista1987 | 30.06.2018 18:01

Argentyna ma conajmniej 3 selekcjonerow a jak wiadomo gdzie kucharek za duzo…

Ermac | 30.06.2018 18:05

Brawo dla Argentyny za walkę. Jak na zespół bez drużyny, planu,trenera zaprezentowali się w tym meczu całkiem nieźle, zwłaszcza na tle tak naszpikowanej jakością Francji. Mówię tutaj o zaangażowaniu ofensywnym, bo o obronie to ehhh nawet nie warto pisać.
Mbappe imho póki co najlepszy napastnik na tym turnieju.

dzonsonbaby | 30.06.2018 18:07

super meczycho  , oba zespoły dali z siebie wszystko, nadal nie mogę pojąć  czemu Dybala nie zagrał ani minuty we wszystkich meczach , Rojo nie nadążał za Mbappe ale Fazio to już wogóle porażka i myślę że to też przeważyło nad przegrana Argentyny , bo Francja w tym turnieju akurat też nie zachwyca..

Wardogs | 30.06.2018 18:08

O tego Pavarda w okienku beda sie bic kluby , zdecydowanie
Ma 22 lata dopiero i jako prawy obronca czuje ze sprawdzilby sie w mocnym klubie .
Sttutgart .. tez jak zawola 40/50 mln to nie bedzie problem

2
Mbappe..on ma ****a 20 lat , zawodnik pokroju Henrego / C.Ronaldo

3.
Otamendi .. za to zolta? Jak sedzia tam premedytacji nie widzial z kopnieciem Pogby to ehh szkoda slow.. Czerwo

Kily | 30.06.2018 18:10

Ota wstyd!
Messi musi zostać.
Do tego Banega musi grać.
Znajdzie sie miejsce dla Dybali.
Kun dobry jako joker.
Szukać bramkarza na gwałt.
W Katarze po złoto.

Ronaldo324 | 30.06.2018 18:10

PS
Perez to powinien pomyśleć o Mbappe a nie Neymarze. Jeśli chodzi o charakter to przepaść a i umiejętnościami Killian może się zrównać z Brazylijczykiem.

Ermac | 30.06.2018 18:14


@dzonsonbaby | 30.06.2018 18:07
"nadal nie mogę pojąć  czemu Dybala nie zagrał ani minuty we wszystkich meczach"

Meczu z Chorwacją najwyraźniej nie oglądałeś.

DonRoberto | 30.06.2018 18:15

do niektórych - trzeba było dokładniej oglądać mecze,
Dybala zagrał z Chorwacją od 68 minuty, miał chyba dwa niecelne strzały

Tiberinus | 30.06.2018 18:18

Trener Sampaoli / Messi wyciąga 30% potencjału Argentyny,
trener Deschamps mniej więcej tyle samo potencjału Francji.
Dobre widowisko

kubbak92 | 30.06.2018 18:20

Dla takich spotkań ogląda się MŚ.

slawekmat | 30.06.2018 18:21

na szczescie ta banda chamow(Maradona, Sampaoli, Otamendi Mascherano Mercado)z Argentyny odpada, po takim meczu bo boli ich to jeszcze bardziej. Messi wkoncu zagral jak umie, reszta niby ok ale w defensywie dalej jajca. Co do Francji to chyba po 1 golu zlekcewazyli rywala bo gdy zaatakowali to strzelili 3 gole a potem spoojnie bronili. Francja sie rozkreca co cieszy

TteamWand | 30.06.2018 18:22

Fan
Z pewnością dziś z Diego Argentyna zagrała by na 0 z tyłu. Straszne być tak zaślepionym/głupim. Pogadajmy jeszcze o osiągnięciach obu panów w piłce klubowej wokół której się wszystko teraz kręci...z czym do ludzi w ogóle.

Argentyna zagrała dobry mecz ale różnica w potencjale kadr jest ogromna.
Obrona Francji to Barca/Real/Atletico/VFB pomoc to Chelsea/Juve/UTD a co u Argentyny ? Jedyny obrońca na poziomie to Ota w pomocy gra zawodnik z Chin/Arg i Sevilli jedynie atak na podobnym poziomie.
Argentyna żegna się z honorem. Messi 2 asysty, 3 kluczowe podania i 3 udane dryblingi. Kibicowałem sercem Argentynie ale ta drużyna nie miała prawa wygrać MŚ.

Jeszcze na koniec o Mbappe. Gość jest niesamowity, ma przed sobą ogromną karierę. Ciekawe czy PSG go zatrzyma. Jak tak dalej będzie grał a Francja by wygrała to ZP jego. Perez po tym meczu wie już kto zastąpi CRa :)

Italia00 | 30.06.2018 18:22

Argentyna zagrała lepiej niż myślałem.

Sądziłem, że Francja ich rozjedzie a tu proszę. Potrafili zdobyć dwie bramki i wyjść nawet na prowadzenie. Awansu się nie spodziewałem, nie ma szans, aby z takim składem doszli gdzieś dalej.

I te personalne wybory ich trenera. Pożal się Boże. Icardi siedzi w domu, Dybala grzeję ławkę,

Wardogs | 30.06.2018 18:30

PSG jak ma puscic Mbappe? za 1mld? haha

kami6 | 30.06.2018 18:33

To co się dzieje w tej reprezentacji to jest ****a śmiech. Messi wybiera skład, jak można nie dać zagrać takiemu zawodnikowi jak Dybala, Sampaoli to chwiejne emocjonalnie dziecko, cała ta drużyna to śmiech z bardzo mocnym echem, Messi nigdy nie dorówna Ronaldo i musi to zrozumieć, nie lubi farsy i oglądać bezradnego Messiego to rozkosz. Adios Argentyna, nie będziemy tęsknić. Chyba że za Maradona na trybunach

_tripletta_ | 30.06.2018 18:35

Postawić zdecydowanie na atak Messi-Icardi-Dybala i może by coś więcej ugrali. Faktem jest, że w Argentynie pomoc, a w szczególności obrona szału nie robi.

RMadridFAN | 30.06.2018 18:41

"Messi nigdy nie dorówna Ronaldo i musi to zrozumieć" dokladnie!!! widac ze jakis ogarniety i trzezwo myslacy uzytkownik

mesi znow nic nie robil, stracili 4 bramki a on dalej nic to jest lider??? nigdy nie dorowna do piet CR7

TteamWand | 30.06.2018 18:44

Kami
Współczujemy Ci wszyscy :) Po poziomie frustracji widać że ktoś w koszulce Messiego musiał ci zrobić krzywdę na całe życie :) Kibice Liv muszą być z ciebie dumni :)

Italia00 | 30.06.2018 18:50

Teraz jeszcze jakby odpadła Portugalia to już w ogóle byłby piękne mistrzostwa :)

ksg1906 | 30.06.2018 18:57

Byłem wielki zwolenikiem trenera Sampaoliego...niestety kompletnie nie wypoalił... nie było w tym przypadku że urwał się dwa razy ze stryczka(elminacje i grupa)Uważam ze jego największym błedem było zrzucenie wszystkiego na Messiego...jeżdzenie za nim ...pytanie sie jego o wszystko(a o ilu rzeczach my nie wiem...) podkreslaniem wywiadach jaki jest kluczowy i ze reprezentacja jest budowana pod niego itd...Efekt tego był taki ze Leo miał być kapitanem pomocnikiem trenera i najlepszym piłkarzem...każdy kto zna się na piłce wie jakim piłkarzem jest Leo i jak potrafi grać...i oczywiście to  że koledzy byli na śmiesznym poziomie to jedno ale każdy też widział że Leo grał bardzo przeciętnie...osobiście w meczu z Islandia do nietrafionego karnego jeszcze to wyglądało Leo  brał na siebie ciężar gry...po tym karnym psycha mu siadła i mimio że  wmeczu z nigerią i dziś był jednym z najlepszych Argentyńczyków to do swojej intensywności nie zbliżył się nawet na chwile,,,Leo pokazał to już kilka razy w Barcy że jak źle wejdzie w ważny mecz potem często nie potrafi odnaleść luzu w grze a jak nie ma luzu to nie ma najlpeszego piłkarza na Świecie...Oczywiście żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał Leo jest na pewno ostatnią osobą w tej kadrze którą można winić za odpadnięcie ale jako jego fanboy najłatwiej ocenia mi się jego gre...Piłka nożna to w połowie głowa jak u Leo tak i u innych dzisiaj fajnie to było widać na Angelu po którym wszyscy jadą że bez formy...to jak to jest że po bramce nagle złapał forme??:):)głowa głowa i atmosfera jak trener zrzuca wszystko na Messiego i nie tryska pewnością siebie to jak jego zawodnicy mają grać i być pewni siebie??Zmiany dziś wejsćie Fazio i Mezy to był dramat...ostatnia piłka Meza ma Messiego wystawia mu piłke i zostawia wszystko jego lewej nodze ale gdzie tam facet miał tak obsrane gacie że zafundował strzał??na aut albo atomowe dośrodkowanie??nie wiem co to było...ogólnie jego zmiana nie dała nic...Fazio natomiast spokojnie mógł wyblokowac piłke na 3-2 ale nie chciało mu sie wślizgu robić...trudno mi to ogarnąć oglądając powtórki...ze chop który ma 195cm zamiast zrobić wykrok  wślizg stał jak kołek...Gratulacje dla Francji...Widze ich finale z Chorwatami

Luczywo | 30.06.2018 18:58

Argentyna to parodysci. Duet z Juve prawie cale mistrzostwa na lawie...

Fan_Tulipan | 30.06.2018 18:58

Tteam
Nie wiem czy zagrałaby dziś na 0 z tyłu ale strzeliłaby o jedną więcej.
Diego ciągnął zespół, a i "pomagierów" miał o klasę słabszych... ale to historia.

Piłka klubowa za czasów Diego to inna bajka organizacyjna (np. w Pucharze Mistrzów grali tylko mistrzowie krajów). Maradona w "biednym" Neapolu, a Messi w Barcelonie otoczony gromadą klasowych zawodników, bez których jest piłkarzem jedynie dobrym.

ksg1906 | 30.06.2018 19:01

Byłem wielki zwolenikiem trenera Sampaoliego...niestety kompletnie nie wypoalił... nie było w tym przypadku że urwał się dwa razy ze stryczka(elminacje i grupa)Uważam ze jego największym błedem było zrzucenie wszystkiego na Messiego...jeżdzenie za nim ...pytanie sie jego o wszystko(a o ilu rzeczach my nie wiem...) podkreslaniem wywiadach jaki jest kluczowy i ze reprezentacja jest budowana pod niego itd...Efekt tego był taki ze Leo miał być kapitanem pomocnikiem trenera i najlepszym piłkarzem...każdy kto zna się na piłce wie jakim piłkarzem jest Leo i jak potrafi grać...i oczywiście to  że koledzy byli na śmiesznym poziomie to jedno ale każdy też widział że Leo grał bardzo przeciętnie...osobiście w meczu z Islandia do nietrafionego karnego jeszcze to wyglądało Leo  brał na siebie ciężar gry...po tym karnym psycha mu siadła i mimio że  wmeczu z nigerią i dziś był jednym z najlepszych Argentyńczyków to do swojej intensywności nie zbliżył się nawet na chwile,,,Leo pokazał to już kilka razy w Barcy że jak źle wejdzie w ważny mecz potem często nie potrafi odnaleść luzu w grze a jak nie ma luzu to nie ma najlpeszego piłkarza na Świecie...Oczywiście żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał Leo jest na pewno ostatnią osobą w tej kadrze którą można winić za odpadnięcie ale jako jego fanboy najłatwiej ocenia mi się jego gre...Piłka nożna to w połowie głowa jak u Leo tak i u innych dzisiaj fajnie to było widać na Angelu po którym wszyscy jadą że bez formy...to jak to jest że po bramce nagle złapał forme??:):)głowa głowa i atmosfera jak trener zrzuca wszystko na Messiego i nie tryska pewnością siebie to jak jego zawodnicy mają grać i być pewni siebie??Zmiany dziś wejsćie Fazio i Mezy to był dramat...ostatnia piłka Meza ma Messiego wystawia mu piłke i zostawia wszystko jego lewej nodze ale gdzie tam facet miał tak obsrane gacie że zafundował strzał??na aut albo atomowe dośrodkowanie??nie wiem co to było...ogólnie jego zmiana nie dała nic...Fazio natomiast spokojnie mógł wyblokowac piłke na 3-2 ale nie chciało mu sie wślizgu robić...trudno mi to ogarnąć oglądając powtórki...ze chop który ma 195cm zamiast zrobić wykrok  wślizg stał jak kołek...Gratulacje dla Francji...Widze ich finale z Chorwatami

dzonsonbaby | 30.06.2018 19:05

Ermac , sorki no faktycznie tego meczu nie obejrzałem ..

dalmare | 30.06.2018 19:11

7 goli na tym poziomie, mogliśmy być zadowoleni; dopiero w fazie knock out zaczyna się odkrywanie siły głównych zespołów więc wieszczenia "Francja nic nie gra" i "nie ma lidera" się skompromitowały.
Argentyna wydaje się mieć psychologicznie skręcony kręgosłup (w tym może mieszczą się błędy obrony), gdyż możliwości są: trajektoria DiMarii, asysty Messiego; ci pozostający na ławce? nie dziwiłoby mnie gdyby powód był prosty: starszy nie jest liderem, u młodszego zawsze ego idzie przed zasługami. Na przeciw: Griezmann w swej Repre jest decydujący, z charakteru inspirator i technik, z Atletico bierze nawyk służby, wręcz forsownego presingu, na prawo ma Mbappe, złote dziecię...

Luczywo | 30.06.2018 19:16

"Na ławce zawiedli natomiast Gonzalo Higuain czy Sergio Aguero. "

Kto to pisal???:D

Joker | 30.06.2018 19:17

Widowisko było dobre głównie dlatego iż oba zespoły wykazały się sporą skutecznością, a niektóre gole były wręcz fantastyczne (genialne uderzenia Di Marii i Pavarda, plus piękna kontra Francji za 4:2, no i świetna asysta Leo do Kuna, szkoda że tak późno), bo jeśli chodzi o mecz jako całość to było sporo prsestojów czy prostych błędów, no i niepotrzebnych złośliwości (delikatnie ujmując)...

Argentyny mi szkoda tylko ze względu na to iż jej kibicowałem (hehe), a także Leo który sobie nie zasłużył, aby grać w takim burdelu... Argentyna dziś jechała na ambicji, walce i indywidualnych umiejętnościach poszczególnych zawodników, zresztą zobaczmy jak Argentyna zdobyła gola, błysk geniuszu Di Marii (druga sprawa, że miał tyle miejsca iż musiał z tego skorzystać) plus indywidualna akcja Leo i na koniec jego genialne zagranie do Kuna... Nie było jakiś zespołowych, składanych akcji czy efektownych kontr w typie tego co robili Francuzi (Mbappe robił co chciał, miał tyle miejsca co sprinter na bierzni, jak przy tym golu na 1:0 gdzie nikt nie potrafił go nawet sfaulować), oskrzydleń (tak jak u Francuzów, dziś świetnie to robił nadmiernie krytykowany za poprzednie mecze Hernandez. Wszystko co Argentyna dziś zrobiła na plus opierało się na tym, że Di Maria czy Messi kogoś ograli, albo Banega nieźle dograł ze stałego fragmentu, to było za mało, i tak sporo wyciągnęli z tego meczu, ale bardziej dzięki Francuzom, którzy za sprawą Deschampsa grają troche minimalistycznie, bo wystarczy zobaczyć jak Francja oddała inicjatywę po golu na 1:0, a potem na 4:2, w zasadzie nie podchodzili pod pole karne, nie mówiąc o jakimś przytrzymaniu piłki, dłuzszym rozegraniu...

Argentyna niedość, że była tak fatalnie zorganizowana w defensywie to jeszcze w zasadzie każdy z defensywnych zawodników jest fatalny pod względem szybkościowym (myślę tu także o Masche i Perezie w środku pola), przegrywali praktycznie wszystkie pojedynki, z tak wolnymi zawodnikami nie da sie grać tak wysoko ustawioną defensywą, zwłaszcza że oni nawet ustawić sie dobrze nie potrafili, jeden trzymał głębie, drugi wychodził za rywalem, trzeci schodził do środka, a nikt go nie asekurował, itd. Burdel kompletny ! Takze Sampaoli nie pomagał z ławki (eufemizm z mojej strony)... Sorry, ale jak na ławce siedzą Dybala, Aguero, Lo Celso czy Salvio, a grają E.Perez, Meza czy Pavon (to akurat dobry grajek, ale on jest lewoskrzydłowym i gra na prawej mu nie odpowiada) to coś tu się nie zgadza, podobnie z tym jak gdy na turniej nie zabriera się Icardiego, Garaya, Lamele czy J.Correi to samemu sobie zamykasz pewne opcję i strzelasz sobie w stopę... Dziś i tak Di Maria przynajmniej miał dobry dzień (bo wcześniej grał fatalnie), Aguero dał dobrą zmianę, nieźle na prawej obronie wyglądał Mercado (na tle reszty obrońców), przebłyski miał Banega, no i Messi jak to on był widoczny w kluczowych momentach, ale jego ktoś musi od czasu do czasu odciążać w prowadzeniu gry (dziś czasami robił to Di Maria), bo Messi przecież nie będzie pod grą w każdej akcji, szkoda tej sytuacji przy 4:2 gdzie efektownie ograł Francuzów, ale trochę piłka mu za bardzo uciekła na prawo i nie miał z czego uderzyć prawą nogą, bo musiał te piłkę gonić...

Wtedy było  z 10 min do końca i może doprowadziliby do dgr, bo dziś Francuzi w defensywie nie byli perfekcyjni, duet Varane-Umtiti zagrał b.przeciętnie, przegrywali pokedynki, Pavard i Hernandez też do przodu fajnie wyglądali, ale zwłaszcza Pavard dał się z 2-3 razy łatwo ograć... Kante natomiast zagrał kolejny genialny mecz (Masche i Pereza nosem wciągnął - to nie była aluzja do Maradony), był wszędzie, Pogba jak to on, pojedyncze udane zagrania przeplatał z prostymi stratami, Matuidi nieźle asekurował lewą stronę, ale generalnie nic wielkiego nie pokazał, Griezmann za to grał b.inteligentnie, mądrze rozprowadzał kontry, wykorzystał karnego, świetnie wykonał rzut wolny, ale zabrakło mu centymetrów, najlepszy mecz gwiazdy Atletico na tym turnieju... Solidny Giroud, można było oprzeć na nim atak, potrafił przytrzymać piłkę, dobrze ją zgrać, oddał 1 groźny strzał no i zaliczył inteligentną asystę... Najlepszy oczywiście był Mbappe, miał warunki do wykorzystania swojej szybkości i techniki, no i to zrobił fantastycznie, wykorzystał na spokoju te kapitalną kontrę, wcześniej w tłoku fajnie sobie poradził, oddał silny strzał choć Armani powinien to obronić to i po niesamowitym rajdzie wywalczył rzut karny...

Powtórze, szkoda mi Argentyny, ale awans Francji zasłużony, byli lepsi piłkarsko, byli lepiej zorganizowani, i głównie przez fakt że długo grali niskim pressingiem i stosunkowo rzadko decydowali się na szybkie kontry ten mecz był tak wyrównany, bo jakby Francja grała. xcw

Joker | 30.06.2018 19:25

Coś mi ucieło :)

Bo jakby Francja grała dłuższy czas jak to co prezentowali przy 0:0, a potem od stanu 1:2 do 3:2 to prawdopodobnie nie byłoby tak zaciętego widowiska, a wolni Argentyńczycy nie radzący sobie z dynamicznymi Francuzami faulowaliby jeszcze więcej i niewykluczone iż kończyliby mecz zdekompletowani... Argentyna ładnie, ambitnie powalczyła, zagrali z serduchem, ale zabrakło im odpowodniej organizacji gry, mądrych ruchów personalnych, wiekszej odpowiedzialności za piłkę, dynamiki (niemal każdy Argentyńczyk był wolniejszy od Francuza na którego grał) i także trochę mądrości przy swoim prowadzeniu, bo jak się nie potrafisz bronić to powineneś grac na utrzymanie piłki, spokojne rozegranie, poszukanie stałego fragmentu...

chelsea4life | 30.06.2018 19:40

Sampaoli świetnie prowadził kadrę Chile. Robił dobrą robotę w Sevilli. Z Argentyną kompletnie zawalił. Tam nie ma żadnej drużyny. Poza indywidualnymi zrywami nie mieli nic do zaoferowania. Wynik nie oddaje trochę przebiegu tęgo mecz, bo Francja była o wiele lepsza.

AIR | 30.06.2018 23:13

TeamWand

Dziś kręci się wszystko wokół mundialu. Piłki klubowej nie ma, nie ma Messi i dziesięciu do brydża kontra Ronaldo i dziesięciu skrojonych pod niego chłopa. Świat widzi jaki Messi jest malutki bez swoich pomagierów. Widzi, że jak nikt nie dogra Ronaldo piłki na nos to nie ma goli.

O Diego można wiele powiedzieć. Ćpun, upadły anioł etc etc. Ale w Meksyku 5 goli, 5 asyst. Nieśmiertelna chwała.



Higuain, Messi out. Icardi, Dybala in. Do tego bramkarz i kilku zawodników chcących biegać. Byłoby o niebo lepiej.

Joker | 30.06.2018 23:59

Ta reprezentacja bez Messiego to by nawet na ten turniej nie pojechała, więc jak można bredzić że bez Leo byłoby lepiej, albo że Leo jest problemem ? W el.MŚ Messi zagrał w 10 na 18... W 8 bez niego Argentyna zrobiła 5 pkt, z nim 23 - 7z - 2r - 1p i to z Brazylią na wyjeździe... Zdobył 7 goli (w tym hat-trick w decydującym o awansie meczu z Ekwadorem) i dołożył 2 asysty, więc jak on jest probleme to ja nie mam pytań... Problemem jest brak organizacji gry, zwłaszcza w defensywie, brak kreatywności w środku pola, brak szybkich defensorów co jest niezbędne do skracania pola co Argentyna próbuje robić, to są problemy, a nie ich najlepszy zawodnik...

hablador | 01.07.2018 00:06

Gratulacje dla Francuzów za wygraną i brawa dla Argentyńczyków za walkę. Mecz atrakcyjny wizualnie, ale z poważnymi brakami taktycznymi. Pasjonujące widowisko, ale dla koneserów raczej uczta wątpliwej jakości. Sampaoli miał jedno zadanie, ułożyć zespół tak aby obrona trzymała się kupy i kompletnie poległ. Ofensywa wokół Messiego zawsze coś wykreuje, ale można nią wygrać poszczególne bitwy, wojny wygrywa się defensywą, co pokazali dziś Urugwajczycy. Czyli zgodnie z przewidywaniami większości trzeźwo myślących kibiców, granie "jakoś się uda" udać się nie mogło.
Francuzi nadal mnie nie przekonują. Wygrali, ale mieli naprzeciw siebie fatalną defensywę (9!!! straconych przez Argentynę goli w 4 meczach - toć to poziom skandaliczny i za to odpowiada trener).
Dlatego trzeba wziąć na ten atak poprawkę, nie spodziewam się, że kolejne zespoły dadzą Mbappe tyle miejsca. Inna sprawa, że defensywnie Francuzi też dali ciała, aż 3 stracone gole mają swoja wymowę. Myślę, że Francja podobnie jak Argentyna, trafi na tych mistrzostwach na swego pogromcę.
Na koniec, to niewyobrażalne jakie kubły pomyj potrafią niektórzy wylać na Messiego, mimo, że z zespołem Argentyny zameldował się łącznie w 4 finałach MŚ i Copy. To najlepszy wynik od czasów boskiego Diego, a 4 finały, mimo porażek w nich samych, to dowód wielkości Leo, który de facto, tylko raz trafił na poukładanego, sensownego trenera (ale też szału nie było) Sabellę i od razu cieszył się finałem MŚ. Niestety dla niego, pozostałe "gwiazdy" myśli trenerskiej albo go ignorowały  (Pekerman 2006) albo okazały się błaznami (Maradona 2010, Sampaoli 2018). To wszystko podlane skandalami w rodzimej federacji. W moim przekonaniu więcej z tego trupa wycisnąć się nie dało. Ale do trolli zapewne i tak nic nie dotrze.

Joker | 01.07.2018 00:14

Za Taty Martino w CA 2015 i 2016 ta gra wyglądała naprawdę dobrze (trzeba mu oddać, że na tamten czas powoływał w zasadzie wszystkich najlepszych Argentyńczyków), Leo miał nawet u niego najlepsze staty, tylko w obu turniejach w finale Argentyna miała jakiś blackout... Trochę szkoda, że po tamtym drugim pechowo przegranym finale zrezygnował, bo od tamtego czasu zaczął się kompletny burdel w tej reprezentacji... A jeszcze 4 lata temu Argentyna była jedną z lepiej zorganizowanych i broniących ekip na świeie, teraz to jest horror... Taktyka więcej strzelić niz stracić dobra jest na podwórku...

TteamWand | 01.07.2018 00:17

Fan Tulipan
O czym Ty w ogóle piszesz ? Barcelona przed erą Messiego była drużyną na poziomie...żeby nikogo nie urazić, dzisiejszej Chelsea. Od czasu do czasu mistrzostwo, czasem niezły występ w LM. Nawet liczba wygranych LM by się zgadzała
Dziś to klub który co roku  powiększa gablotę z pucharami a finansowo jest to absolutny szczyt szczytów. I to wszystko zawdzięcza w bardzo dużej mierze Messiemu.
Skoro Maradona był taki genialny i dziś strzelił by o 1 bramkę więcej to czemu nie strzelał o 1 bramkę więcej w Neapolu czy w Barcelonie ?:) Czemu nie dał Barcelonie LM i mistrzostw krajowych jak Messi ?

AIR
2 mistrzostwa krajowe w Europie , 0 LM. Najlepszy piłkarz w historii ? Z pewnością nie klubowej piłki.
Co to za wybitni piłkarze Spartaka Moskwa zatrzymali Neapol z Boskim Diego w 91r ?:)

Poprzednik Sampy miał okazję grać kilka meczów bez Messiego i budować drużynę na bazie "Do tego bramkarz i kilku zawodników chcących biegać.". Niestety nie było o niebo lepiej. Było tak że Messi musiał strzelać 3 bramki ( z czego dwa to tzw hat tricki) w ostatnim meczu żeby Argentyna w ogóle się w Rosji pojawiła.

Skończmy to bajdużenie że Argentynie będzie lepiej bez Messiego. Argentyna potrzebuje autorytetu z jajami na ławce który przede wszystkim poukłada tą drużynę od tyłu. Tylko tyle zrobił Sabella i dało to finał MŚ.

hablador | 01.07.2018 01:30

@prawyczerwcowy

Mam prośbę, zmień ksywę na prawysierpowy. Wypisujesz takie brednie jakby ktoś cię nim poczęstował i to z ogromna siłą.

Joker | 01.07.2018 02:49

Co zrobili dla tej reprezentacji Batistuta, Ayala czy Veron czego nie zrobił Messi ? Co za bzdury ? Messi doprowadził zespół do 4 finałów (3 x CA i 1 x MŚ), co wbrew pozorom nie jest standardem dla tej reprezentacji, aby w przeciągu 10 lat zagrała w 4 finałach, w tych w 3 z rzędu... Mogło być lepiej, ale nie można odpowiadać takich banialuk, że Messi nic nie zrobił dla tej reprezentacji...

Messi w reprezentacji, a w Barcelonie to nie jest przepaść... Przepaścią jest to co gra Argentyna, a Barcelona... Nie ma takich cudów, aby w słabo funkcjonującym zespole nawet najlepszy piłkarz świata grał na podobnym poziomie co w dobrze funkcjonującym zespole...

dalmare | 01.07.2018 03:55

"...Messi out. Icardi, Dybala in. (...) Byłoby o niebo lepiej"-  pewność ze statystyk

Fan_Tulipan | 01.07.2018 08:14

TteamWand
Na poziomie reprezentacji Messi może Maradonie buty wiązać oczywiście po uprzednim ich pocałowaniu.

Messi jest największym złem reprezentacji Argentyny, ponieważ jest jej selekcjonerem (błędy w powołaniach ogromne, w wyjściowych składach się pogubił, itd.), a nie jest liderem na murawie. Patrząc na jego postawę na MŚ widzisz piłkarza przegranego, zmęczonego, nie umiejącego poradzić sobie z presją.

Argentyna może być dużo lepsza ale tam musi być trener (np. Simeone, Pochettino), który powie Leosiowi, że w reprezentacji jest piłkarskim kmiotkiem i albo się poświęci walce i graniu (i tylko graniu, a nie upychaniu kolegów w składzie) albo tam są drzwi.

W piłce klubowej w Barcelonie Messi miał ogromne szczęście trafić na znakomitą generację piłkarzy hiszpańskich (MŚ i ME) ale gdy ta generacja powoli się kończy (Xavi, Iniesta, ...) kończy się również Messi.
Piszesz dlaczego Maradona nie strzelał w Neapolu o jedną bramkę więcej. On strzelał o jedną więcej. Serie A to wówczas była najlepsza liga na Świecie i on ogrywał Inter w składzie z Mistrzami Świata Matthäusem, Brehme, Klinsmannem) czy Milan z Van Bastenem, Gullitem, Maldinim, Rijkardem, który za chwilę wrzucał Barcelonie 4-0 w finale PM.
Ten słaby Spartak Moskwa, o którym piszesz wówczas wyeliminował Real Madryt i odpadł z późniejszym triumfatorem pucharu Marsylią.

Luczywo | 01.07.2018 08:40

Za Sabelli bywalo roznie, ale mieli jednak konkretny sukces, a Messi strzelil sporo bramek w turnieju. Niemniej i tak nagroda dla  najlepszego gracza w Brazylii dla Leo to byl mega przekret.
Teraz? To byla zenada.

Joker | 01.07.2018 10:03

Fan_Tulipan
Rozumiem, że należysz do kościoła Maradony, że się do niego co rano modlisz i generalnie idziesz w myśl zasady, że "za czasów mojej młodości to się grało w piłkę, a teraz szkoda gadać" hehe :) ale takie umniejszanie na siłę Messiego przy okazjj jest tak słabe i żenujące, że aż nie przystoi... Małe to i głupie do kwadratu....Kiedyś piłka wyglądała zupełnie inaczej, nie był aż tak atletyczna, było więcej miejsca na boisku, nie trzeba było tyle biegać, było więcej czasu na reakcję, no i konkurencja była mniejsza, bo teraz gra się na dobrym poziomie w takich miejscach gdzie 30-40 lat temu nawet o tym nie myślano, dwie różne dyscypliny...

moden1 | 01.07.2018 11:12

Zgłaszam kandydaturę @Fan_Tulipan na dzbana roku. Proszę nie czytać jego wpisów, bo wylew gwarantowany.

Fan_Tulipan | 01.07.2018 11:36

Joker
A Ty z kościoła Leosia? Przykro mi ale mistrzostwa świata z Messim w składzie nie będzie.
To, że piłka nożna z lat '70, '90 i aktualnie to różne dyscypliny to mi naprawdę nie musisz tłumaczyć.
Poziom był inny ale dla wszystkich wówczas grających taki sam. Wtedy tak jak i dziś byli zawodnicy/ reprezentacje/kluby słabe, dobre, bardzo dobre i wybitne. W swoim czasie w reprezentacji Maradona był wybitny, a Messi w swoim czasie nie jest. To ich różni. I tyle.
Możecie pisać na zasadzie Lewandowski w reprezentacji jest lepszy niż Lato, Boniek, itd. bo przecież inne czasy...

RMadridFAN | 01.07.2018 11:42

tulipan niszczysz ich merytorycznie ,polecam komentarze tego uzytkownika.. jak mozna wogole myslec ze messi byl lepszy. w tamtych czasach futbol byl o wiele ciezszy , bylo wiecej taktyki,mniej miejsca i maradona ZJADA messiego.. chociaz od ronaldo jest juz slabszy wystarcyz popatrzec jakim CR jest liderem on wygral euro , LM. takze CR>maradona >mbape obecnie > messi

Joker | 01.07.2018 11:52

Ja akurat nie należe do żadnego kościoła, bo m to do niczego nie jest potrzebne... Ja tylko chciałem Ci tylko delikatnie zasugerować, że nie musisz pompować swojego idola umniejszając innego wybinego piłkarza...

Co mnie obchodzi czy będzie mistrzostwo świata czy nie... Piłka nożna to nie jest sport indywidualny tylko drużynowy i aby w nim coś osiągnąć trzeba mieć zespół, odpowiedniego trenera itd. Messi nie miał szczęścia trafić w kadrze ani na jedno ani na drugie, poza krótkimi fragmentami... Maradona to szczęście miał i to wykorzystał... Ale na takiej zasadzie to można uznać, że Maradona wybitny nie był, bo jego osiągnięcia klubowe przy tych Leo są śmieszne, wręcz żadne (może nie miał.szczęścia do klubów jak Leo do reprezentacji)... Tyle tytułów co zdobył w karierze Maradona to Messi miał w wieku 21-22 lat... Takie przerzucanie się jest bez sensu, podobnie jak porównywanie postaci historycznych do tych współczesnych... Messi się potwierdza sezon w sezon od dobrych 12-13 lat i na jego ocenę nie może wpływać to, że nie udało mu się wygrać turnieju rozgrywanego raz na 4 lata przez miesiąć po ciężkim i wyczerpującym sezonie klubowym gdzie Leo jak zwykle rozegrał ponad 50 spotkań... Ile Maradona grał meczów w klubach przed mundialami ? Na to też nikt nie patrzy...

TteamWand | 01.07.2018 11:53

Fan
Traktuje Cie jak rozumnego człowieka i piszę Ci że nic by Maradona tej reprezentacji nie dał skoro grają tam w defensywie tacy parodyści na co Ty mając w dupie argumenty odpisujesz że strzelił by jedną bramkę wiecej.
No więc ok przyjmuję Twoją retorykę ale jak już o piłce klubowej mowa to zaczynasz zmieniać front i wypisujesz mi jaki to skład miał Inter a jakiego nie miało Napoli.  
Pomijam już fakt że do Barcelony zapomniałeś się odnieść bo Diego tam grał i mistrzostwa nie dał.

W piłce klubowej Maradona jest nikim przy Messim. Ilość mistrzostw krajowych, ilość LM, indywidualne rekordy w tym pobicie rekordu Zarry z przełomu lat 40/50 czy l.goli strzelonych w jednym sezonie czy roku kalendarzowym.
O tych rekordach będzie się za 50 lat pisało. Bo raczej prędzej nie trafi się piłkarz który je pobije.

Co wygrał Diego w Europie ? 2 mistrzostwa krajowe...na ile lat kariery w Europie ?
Messi jest w kadrze pierwszej drużyny od 2004r. Dziś mamy 2018 kolejne mistrzostwo Hiszpanii zdobyte w pięknym stylu a Ty bajdurzysz o jakimś złotym pokoleniu. W 2015r gdy wygrywali LM było w wyjściowym składzie 3 Hiszpanów z ME. Myślę że jak by z Termaliką wygrał LM też byś napisał o złotym pokoleniu. Bo przecież Shuster to ogór nie ? Nie było z kim pograć w 83 w Barcie...
Messi się kończy ? Żałosne bo Diego na podobnym poziomie może połowę tego zagrał. Messi jest top topów od 14 lat a ile był MAradona ?

Nie wiem ile masz lat ale przypominasz mi  ludzi którzy do dziś opowiadają jak to za komuny było wspaniale. Lata młodości zawsze kojarzą się dużo lepiej.
Zadajmy sobie tylko pytanie kim dziś byłby Maradona bez tego jedynego wielkiego sukcesu ? Piłkarzem jakich wielu. Messi bez tego jest uważany przez wielu za najlepszego...

kuba_psg | 01.07.2018 11:55

TteamWand | 01.07.2018 00:17
"Barcelona przed erą Messiego była drużyną na poziomie...żeby nikogo nie urazić, dzisiejszej Chelsea. Od czasu do czasu mistrzostwo, czasem niezły występ w LM."

Gdzie tam... Barcelona przed erą Messiego miała erę Ronaldinho. Messi jak wchodził do pierwszego składu, to Barcelona była już bezdyskusyjnie  europejską potęgą. To raczej Ronaldinho był tym, który wprowadził Katalończyków na wyższy poziom. Choć jak widać ostatecznie Argentyńczyk go przyćmił do tego stopnia, że już nawet fani Barcelony go nie pamiętają, smutne, hehe.

Ale ogólnie to się zgadzam, trudno wymagać od Messiego, żeby sam wygrał mistrzostwa, on jest wybitnym piłkarzem, a nie cudotwórcą. W zasadzie Argentyna odpadła po ambitnej walce, wiec wstydu nie ma. Można się tylko zastanawiać, co by było gdyby ten skład Argentyny wyglądał inaczej, gdyby grali Icardi, Dybala, Lo Celso i paru innych.

Fan_Tulipan | 01.07.2018 13:18

TteamWand
Jak czytam Twoje komentarze to zaczynam się zastanawiać czy taki klub jak Barcelona w ogóle istniał przed Messim? "... Barcelona przed erą Messiego była drużyną na poziomie...żeby nikogo nie urazić, dzisiejszej Chelsea." No dobre, naprawdę dobre. Nie będę kopał Messiego bo to dobry piłkarz (niech to robią Argentyńczycy) ale chłopak nie strzelił bramki na MŚ na... "poziomie pucharowym".

Owszem Maradonie w Barcelonie się nie powiodło. Znalazł swoje miejsce gdzie indziej. Za rekordową wówczas sumę przeszedł wiadome gdzie (coś na wzór Neymara ale do klubu, który w swoim kraju nie znaczył tyle co dziś PSG we Francji). I tam zdobył wszystko co było do zdobycia w krajowej klubowej piłce (mistrzostwo, puchar, superpuchar, tytuł króla strzelców). Do tego dołożył na arenie międzynarodowej Puchar U.E.F.A, który był w tamtych czasach bardzo mocno obsadzony, prawie jak dziś... LM (zaraz mi się dostanie za to porównanie).
Messi znalazł swoje miejsce w Barcelonie i tylko w Barcelonie. Odnoszę wrażenie, że wszędzie indziej byłby zagubiony jak w reprezentacji. Wielkość Maradony polegała na tym, że pociągnął przeciętny klub do sukcesów, których wcześniej nie osiągał. Natomiast Barcelona bez Messiego to wszystko już miała.

Czy Higuain jest wielki w oczach kibiców, ponieważ zdobył Scudetto z Juve? Nie, gdyż Juve zdobyłoby tytuł bez niego i robiło to już wcześniej. Gonzalo byłby wielki gdyby zrobił to z Napoli.
Czy będziesz podważał kunszt piłkarski Neymara jak nie zdobędzie LM z PSG? Nie sztuką jest to zrobić z Barceloną, a właśnie z PSG.

"Zadajmy sobie tylko pytanie kim dziś byłby Maradona bez tego jedynego wielkiego sukcesu ? Piłkarzem jakich wielu. Messi bez tego jest uważany przez wielu za najlepszego..."
Problem Messiego i prawdopodobnie Twój polega na tym, że ten jeden największy sukces w piłce nożnej jest na koncie Maradony, a nie Leo. Sprzeczka/sytuacja/przykład trochę podobny do tej z innej dyscypliny (Stoch - Małysz i złoto olimpijskie).

TteamWand | 01.07.2018 16:04

Kuba
Znów wrzucasz po moim wpisie wszystkich do wora "fani Barcelony". Robiłeś dokładnie to samo po mojej pomyłce z hiszpańskim dziennikiem. Zwróciłem Ci wtedy uwagę ale widać tylko tak potrafisz tuszować brak argumentów

Co do reszty to w pewnym stopniu masz rację. Ale tylko w pewnym :) Ronni zapoczątkował pewien trend, jego transfer był niezwykle ważny. Tyle tylko że grał u nas 5 sezonów a na bardzo wysokim poziomie 3.
Przez te 5 lat dał 1LM i 2 krajowe Mistrzostwa.
Warto jednak napisać co było w jego i Ryjka ostatnim sezonie. To był znów gigantyczny zjazd. 3 pkt nad 5 Sevillą i widmo braku LM w kolejnym sezonie.Drużyna grała bardzo słabo, zajęła 3 miejsce w lidze i był to pierwszy sezon w którym Messi miał lepsze liczby od Ronniego.

Przyszedł w 2008r Pep, podziękowano Ronniemu i postawiono na Messiego. 3 LM i 7 krajowych mistrzostw. Pierwsza drużyna której obrót przekroczy Miliard euro(najpewniej). To nie jest zasługa Ronniego. Ale owszem miał on swój wkład w budowę wielkiej Barcy.

Dla mnie to piłkarz który w swoim najlepszym momencie niczym nie ustępował Messiemu. Szkoda tylko że ten moment trwał tak krótko.

Fan
Ale z czym się nie zgadzasz ? Barca miała wygraną 1 LM. Od sezonu 98/99 Barca nie potrafiła wygrać Ligii. 5 lat bez Mistrzostwa...Dalej, w ciągu tych 5 lat Barca tylko 2x zajęła drugie miejsce !! A aż 3 razy była po za podium. Najdalej na 6 miejsce z ratownikiem Anticiem bo w połowie sezonu była w dolnej części tabeli.
Porównanie do aktualnej Chelsea pasuje idealnie.

Owszem nie strzelił na poziomie pucharowym. Ale to są banaly dla tych co nie oglądają. Messi wczoraj był najlepszy na boisku dzięki czemu Arg odpadła z honorem. Z takimi błedami jak Armani, Rojo czy nawet Fazio ciężko o więcej.

Z pewnością byłby zagubiony w innych drużynach :) No cóż pozostaje Ci mieć tylko wrażenie bo nie jesteś w stanie oprzeć tego na faktach. Z tym że przygoda Maradony w Barcie to fakt. Kolejny to jego przygoda w Sevilli...Ty masz tylko wrażenia ja fakty...

Tak, sztuką jest zrobić LM z drużyną która w okienko wydaje 400mln...Odlatujesz co raz dalej...

Brak MŚ Messiego nie jest moim problemem. W klubowej piłce nie było lepszego. Gole/Asysty/Udane dryblingi/wykreowane sytuacje - rok w rok od 10 lat najlepszy na świecie ( w golach razem z CR).

JA nie mam dylematu, Ty też :) I tak już pewnie zostanie :)

Joker | 01.07.2018 17:00

Borek to kibic Realu i nie ma licencji na nieomylność, a wrażenie każdy sobie może mieć, jednak liczby mówią co innego... Argentyna w el.MŚ z Messim 23pkt na 30pkt do zdobycia, bez Messiego 5 pkt na 24, tyle w temacie wrażeń, a fakty są takie że ten zespół (za duże słowo), bez Leo nie istnieje...

Zresztą jak już się posiłkujemy zdaniem znanych i lubianych (przynajmniej przez niektórych) to Maradona powiedział iż Argentyna bez Messiego to jest zwyczajna drużyna jak każda inna...

slawekmat | 01.07.2018 17:15

podniecacie sie tym Messim piszecie o LM, lidze itd super, ale Messi patrzac pod tym katem nie jest lepszy od Ronaldo, pierdzielicie tez ze ma burdel w kadrze, no i co z tego nie gra w Islandi tylko Argentynie!!! Mradona ma mistrzostwo swiata Messi nie, moze jeszcze lige wygrac i 100 razy ale w Argentynie to Maradona bedzie ikona istrzostw nie Leo. Zreszta racajac do Barcelony i Leo jesli on taki suoer to czemu tak malo LM wygral? bo co Barca tez slaba?

RMadridFAN | 01.07.2018 17:19

brawo slawekmat TRZEBA powiedziec to glosno on sie do niczego nie nadaje ,wogole dla mnie messi zawsze byl srednim pilkarzem i wygral tylko dzienki xaviemu i iniescie..
GGMU i hala madrid

Joker | 01.07.2018 19:16

Hulk
Wszystko w temacie... Jak dla kogoś wygranie LM 4 razy to mało, to co ma powiedzieć taki Buffon, który nigdy nie wygrał LM, a ma 40 lat...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy