REKLAMA
REKLAMA

Sevilla wygrywa z Baskami

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  03.03.2018 18:12
Sevilla wygrywa z Baskami

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Bez niespodzianki obeszło się w sobotnim spotkaniu 27. kolejki La Liga na Estadio Sanchez Pizjuan. Sevilla przed własną publicznością pokonała 2:0 Athletic Bilbao i umocniła się na piątym miejscu w tabeli.

Od pierwszego gwizdka sędziego do ataku ruszyli gospodarze. W 6. minucie z ostrego kata uderzał Correa, ale na posterunku był bramkarz. Kilka chwil później Lengleta w ostatniej chwili wślizgiem powstrzymał Cordoba. W 16. minucie na uderzenie z prawej strony pola karnego zdecydował się Sarabia, ale ponownie na posterunku był Kepa.

W 24. minucie jeszcze bliżej trafienia do siatki był Muriel, ale piłka po jego strzale głową trafiła w poprzeczkę. Trzy minuty później Sevilla w końcu wyszła na prowadzenie. Po prostopadłym podaniu Vazqueza, sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Muriel.

W 32. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Vazquez, który uderzeniem głową wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie N'Zonziego z prawego skrzydła. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej odsłonie nadal groźniejsi byli gospodarze. Na bramkę baskijskiego zespołu strzelali Nolito i Vazquez, ale świetnie spisywał się Kepa. Ostateczni rezultat 2:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Sevilla FC - Athletic Bilbao 2:0 (2:0)
1:0 Muriel 27'
2:0 Vazquez 32'


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

pilot098 | 03.03.2018 18:41

Niestety częsty widok w Hiszpanii - trochę deszczu i pół stadionu pustego. Frekwencja z roku na rok spada, nie wyglada to dobrze.

Joker | 03.03.2018 21:59

Jakby mieli zadaszone trybuny to pewnie by było więcej ludzi... Mało komu usmiecha się moknąć 2 godziny... Zwłaszcza komuś kto jest raczej przyzwyczajony do ciepła i słońca :)

pilot098 | 04.03.2018 08:39

No właśnie, brak zadaszenia to jedna z głównych przyczyn, aczkolwiek nawet na zadaszonych obiaktach mozna zauważyć mniejsza frekwencję gdy jest gorsza pogoda. W Anglii taka sytuacja nie ma miejsca prawie nigdy, a frekwencja w 2 lidze angielskiej niebawem bedzie wyższa niż w LaLiga.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy