REKLAMA
REKLAMA

Real ponownie traci punkty

dodał: Michał Machowski  |  źródło: primeradivision.pl  |  24.09.2016 22:48
Real Madryt stracił dwa punkty w wyjazdowej konfrontacji z Las Palmas. Królewscy mają już tylko punkt przewagi nad drugą w tabeli Barceloną.

Królewscy mogli objąć prowadzenie już w ósmej minucie, ale strzał Toniego Kroosa w wielkim stylu obronił bramkarz.

Odpowiedzią rewelacji Primera Division była akcja z 27. minuty, gdy po dośrodkowaniu w obręb szesnastki z woleja uderzał Tana. Strzał przypominał jednak bardziej podanie, bo Casillas nie miał problemu ze złapaniem piłki w rękawice.

Wreszcie w 33. minucie Królewscy objęli prowadzenie. O ile ze strzałem Nacho poradził sobie jeszcze Varas, to Asensio pewnie dobił do pustej bramki.

Odpowiedź nadeszła pięć minut później. Tana tym razem był skuteczny. Dostał piłkę w polu karnym i technicznym strzałem pokonał Casillę.

Po zmianie stron Realowi nie uznano bramki. Ronaldo w momencie podania od Bale'a był na pozycji spalonej i sędzia nie mógł podjąć innej decyzji.

W 68. minucie wprowadzony z ławki Karim Benzema zdobył niemalże identyczną bramkę, jak Asensio. Francuz dobijał strzał Cristiano Ronaldo.

Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, a wszystko za sprawą Araujo! Argentyńczyk niesamowicie minął Casillę i z bliska trafił do siatki.

Las Palmas - Real Madryt 2:2 (1:1)
0:1 Asensio 33'
1:1 Tana 38'
1:2 Benzema 67'
2:2 Araujo 85'


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Potejto | 24.09.2016 22:51

Takie drużyny jak Las Palmas to tylko w Hiszpanii można znaleźć. Pięknie dzisiaj grali, momentami Real był niemiłosiernie klepany.

Crash | 24.09.2016 22:51

Kolejna żenada... jedyny plus to zmiana Ronaldo. Tutaj pół składu nadaje się na ławke z Ronaldo i i tym klaunem Ramosem... W*****l od Borussi i mam nadzieje że kibice na Bernabeu dadzą o sobie znać

Ronaldo324 | 24.09.2016 22:52

Dna , kompromitacji ciąg dalszy. Ten zespół totalnie nie wie jak grać w piłkę a w obronie to już jest totalna degrengolada. Potrzebny był zmiennik dla Casemiro na gwałt ? Tak , nie ma i co się dzieje w środku pola każdy widzi. We wtorek wyczuwam wynik z BVB jak ten z 2013 roku bo to co gramy to się nie mieści w głowie. Co z tego że ławka szeroka jak punkty gubimy znowu a i Ci z ławki nie dają zamierzonych efektów. Real jak się nie otrząśnie z tego latargu to kolejny rok mistrzostwo zgranie Barca.

Crash | 24.09.2016 22:54

Oczywiście  z Ronaldo i Ramosem na czele *

DarkNote | 24.09.2016 23:00

Kross na pozycji defensyfnego sie nie sprawdza...ale Zidane jest uparty zamiast dac na ta pozycje Kovacica ktory wg mnie pasowalby jako przecinak

Wisnia1990 | 24.09.2016 23:03

Dzisiaj Golden label na bogato się wlewa :-) Cieszy kolejna wpadka Realu.

Świetny weekend.

Gratuluję dla Las Palmas!!!


Pozdrawiam.

archero | 24.09.2016 23:05


Brawo, pięknie. Rozpiera mnie duma po takich spotkaniach. Gdzie by pomyśleć 2-3 lata temu, że będzie można normalnie rywalizować z gigantami w PD? Ale to jest tego, że klub jest zarządzany mądrze, z głową, rozwijający się z każdym kolejnym sezonem. Odejścia z drużyny? Nikt kluczowy poza Willianem Jose, który był wypożyczony. Zakusy na Roque Mese? Klauzula albo wypad, to jest zbyt ważny zawodnik. Nie dość, że nie było żadnych poważnych ubytków to jeszcze zwiększono konkurencje w zespole. Wykupienie Lemosa, Mateo Garcii (wielki talent, obiecujący początek w LP), ściągnięcie Livaji, Boatenga, którzy mają coś do udowodnienia. Od początku widać, że są zaangażowani i chcą dołożyć cegiełke do sukcesów drużyny. Wyciągnięcie Michela z Almerii to majstersztyk, nie spodziewałem się, że wybierze Kanary. Kadrowo drużyna wygląda bardzo obiecująco, praktycznie na każdej pozycji jest po dwóch zawodników. Nic tylko grać i czerpać radość z tego, że najlepsze zespoły na świecie przyjeżdżają na Estadio Gran Canaria.

Samo spotkanie było takie jak oczekiwałem. Dużo polotu, kreatywności i luzu. No właśnie, trochę aż nadto, bo kilka razy obrona słabo wprowadzała piłkę do drugiej linii z czego tworzyły się sytuacje dla Królewskich, ale Quique widocznie podziałał w przerwie mecz, bo w drugiej połowie już się wyzbyto ryzykownych zagrań ze strony defensorów. Druga linia wyglądała dobrze, głównie za sprawą cracka Tany, ale również nieocenioną robotę wykonał Mesa wraz z Vicente Gomezem. Tworzyli na boisku wiele trójkątów z czego było dużo mozliwości rozegrania piłki i tak wychodzili spod pressingu rywala. Viera czarował i szkoda kolejnej jego kontuzji, coś ostatnio nie chcą go odpuścić. Ciekawe jakby to wszystko wyglądało z Bigasem, który jest na początku sezonu w fenomenalnej formie, chociaż Aythami zastąpił go z przytupem. Irytujące były straty Momo, ma jeszcze takie lekceważąće momenty, ale liczę, że wyciągnie wnioski. Araujo bardzo ważna bramka, być może przyczyni się do jego odbudowy, w nagrodę mógłby dostać pierwszy plac na El Sadar. Było nieco problemów przy stałych fragmentach gry, ale warunków fizycznych się nie oszuka i trzeba z tym walczyć.

Ciekawy rywal, fajny mecz, dobry wynik - nic tylko się cieszyć. Teraz czas na Osasune :)

Joker | 24.09.2016 23:10

Tak szczerze mówiąc to mnie lekko Las Palmas rozczarowało, nie mówię o wyniku oczywiście tylko chodzi mi o liczbę sytuacji, bo tych mieli stosunkowo mało... W piłkę długimi fragmentami grali fajnie, lepiej od Realu, no ale ten średnio grający Real oddał 3 razy więcej strzałów od gospodarzy i 2 razy więcej celnych... Jednak trzeba gospodarzy pochwalić za efektywność i za to, że walczyli do końca, bo jakby nie patrzeć to dwukrotnie przegrywali z Realem i dwukrotnie potrafili to odrobić, a to łatwe nie jest!

hugo_sanchez | 24.09.2016 23:12

Brawo Las Palmas. Póki co nie ma podstawy, po raz kolejny do stu procentowej i pewnej wygranej. Hala Madrid.
Czekam z utęsknieniem na lepsze... :-)

Trynidator | 24.09.2016 23:13

Nawet nie chce się rozwijać dalej myśli dlaczego?
No i Las Palmas... hehe i tyle.

Pozdrawiam

Ricardo Roomest | 24.09.2016 23:14

To jest masakracja jak mawia młodzież. Real znowu zagrał bardzo słabo. Straszne dziury w środku pola. Modric i Kroos bez Casemiro w środku grają na hamulcu i nie potrafią znaleźć optymalnych rozwiązań i znowu było to widać. Morata próbował, Bale zaliczył dwa czy trzy strzały, trochę dryblował, ale to za mało. Cristiano to cień zawodnika z poprzedniego sezonu. Zidane pokazał jaja i zdjął go z boiska co oczywiście Portugalczyk przyjął z ogromnym żalem i złością. Jak dla mnie to powinien wrócić miesiąc później, a przygotować się indywidualnie lepiej, bo bez odpowiedniego przygotowania do sezonu to jeszcze długo nie zobaczymy najlepszej wersji CR7. W obronie też niestety zagraliśmy fatalnie. Gramy słabo i czy to minikryzys czy coś poważniejszego przekonany się dopiero w meczu z BvB. Niemcy są w formie, a jakby tego było mało też mają żółty kolor na koszulkach :)

Na razie nic się nie stało i jedziemy dalej.

SzkarlatnyJenki | 24.09.2016 23:45

Wisnia1990
Golden Label? Świętujesz człowieku, ja zwykłe piwko :D

logan91 | 24.09.2016 23:47

Po raz kolejny musze napisac - Real nie ma stylu, niestety. Nie mam nic do Zidana, ale niestety wychodzi brak jego umiejetnosci trenerskich. Ta druzyna o ile w zeszlym sezonie miala charakter, tak w tym sezonie nie ma ani charakteru ani pomyslu na gre... Ronaldo po raz kolejny jest najgorszy na boisku... Czas na dobre skonczyc grac na upartego tercetem BBC, bo jak widac sa zupelnie bez formy. Realowi potrzebny jest trener z najwyzszej polki... Ciekaw jestem jakby to bylo, gdyby poprowadzil ich Pep - ale niestety nigdy tego nie zobacze... Klopp dopiero rozkreca sie w Live - tutaj tez mikroskopijne szanse... Kto wiec, bylby wstanie nadac styl druzynie posiadajacej tylu swietnych pilkarzy?

Kempes | 24.09.2016 23:59


Pisałem pod newsem dotyczącym Chelsea, napiszę to tu. Real, Chelsea i Juve czyli te same pary stoperów prawie od dekady. W Turynie dołączyli Benatię i Ruganiego. W Londynie i Madrycie dinozaury... Jeszcze mogli Varane sprzedać. Do tego jeden defensywny pomocnik. Polityka transferowa Chelsea i Realu to kompromitacja jak na tak wielkie marki.

Real Madridista | 25.09.2016 00:12

Pu.a Madre! :-)
Ale brawa dla Las Palmas! Wielki charakter ma ta druzyna i gra bardzo zdyscyplinowana pilke.
Zasluzyli na ten pkt.
Real... Casemiro jest niezbedny aby w srodku pola wniesc agresje i twarda gre, bez niego Krolewscy traca bardzo duzo, a Kroos to nieporozumienie jako DM. Dzisiejszy mecz to pokazal dobitnie!
Z Borussia bedzie jeszcze trudniej, chyba ze ZZ wyciagnie wnioski.
Pzdr.

tynejszynek | 25.09.2016 00:31

Nawet ten niezbyt dobrze grający Real oddał ponad trzy razy więcej strzałów, o wiele więcej stworzył zagrożeń pod bramką rywala niż Las Palmas, więc to gospodarze powinni cieszyć się z remisu, bo z przebiegu spotkania Real zasłużył na wygraną, mimo iż oczywiście zespół z Wysp Kanaryjskich starał się.

TysonFCB | 25.09.2016 00:31

Heh Wisnia1990 w siodmym niebie... Reds duzo do przodu... Barca manita, Real w plecy... Ja wracam do domu w swietnym humorze. Jednal ze smakami hehehe
Coz... czulem strate pkt Realu, a przed nimi prawdziwy chrzest z BVB... Albo 3pkt, albo kolejny marazm.
Niektorzy kibice Realu... Jak chorongiewka!  Przeciez wasza gra wyglada tak zawsze pod wodza Zizu.
Wygrywacie mecze indywidualnosciami ktore niewatliwe macie... Albo gra ktora gracie. Jednak trzeba sie liczyc ze strata pkt

Najpierw taki Krax chwali rotacje, lawke np dwa tyg temu... Teraz inni na lawke narzekaja... Zdecydujcie sie hehe ;-)

Ricardo Roomest | 25.09.2016 04:56

TysonFCB25.09.2016 00:31

Zawsze? Widziałeś wszystkie spotkania Realu od kiedy prowadzi ich Zizu? Jeśli tak to chyba oglądasz nieważnie. A z tymi niektórymi kibicami Realu to  tak samo jak z niektórymi kibicami Barcelony. Problem w tym czy można ich nazwać kibicami?

Ricardo Roomest | 25.09.2016 04:56

Nieuważnie*

marian0 | 25.09.2016 05:44

Brak Casa widać nawet na tle beniaminka. A najgorsze jest to, że zmiennik dla niego może przyjść dopiero za ponad rok. Nie ma co gadać, jaki to skład szeroki- DM-a Perez przespał i będzie to czuć, bo ani Kroos, ani Modrić (choć ten akurat się nadaje, ale z drugiej strony bez niego leży rozegranie) nie zagrają na defensywnym. Tak jak wyżej pisano- można tam próbować Kovacića, który wygląda na to, że potrafi powalczyć. Może by odpalił. A co do meczu- prawie zero pozytywów. Szarpane akcje po przebłyskach gwiazd- czyli jest tak jak było. Z tym, że te gwiazdy są lekko mówiąc "pod formą" więc tych przebłysków też jest mniej i są mniej wyraziste. Coś czuję, że po mału coraz bardziej trzeba liczyć na Bale'a, bo Ronaldo, to już chyba tylko wykończenie. Nie ma już tego dryblingu, nie ma już tych rajdów z piłką... Aby tylko strzelić gola. Przetrwać bana i chyba będzie trzeba zrobić nowe "Galacticos" mam nadzieję, że z Hazardem w roli głównej, bo aktualnie lepszego "Ronaldo" na rynku nie widzę. Chyba, że przez rok niewiarygodnie odpali Dembele, ale ten nie sprzedałby tylu koszulek co Belg. Będzie ciężki sezon...

FCBarcelona1991 | 25.09.2016 09:24

phiii   :P remis  nie pierwszy nie ostatni przyzwyczaić sie trzeba  

Delfinek | 25.09.2016 10:24

Nie ma żadnych wątpliwości jak ważnym zawodnikiem dla Realu jest Casemiro. Nie doceniany chłopak.

Kempes | 25.09.2016 11:52


Tym bardziej emocjonujące będzie spotkanie Królewskich z BVB09. Zderzenie nasyconych z głodnymi sukcesu. Doskonale wiemy, że futbol na najwyższym poziomie to biznes. Sztuką jest połączyć marketing ze zdolnościami czysto piłkarskimi. Trenerzy "mniejszych" mają o tyle łatwiej, że u nich nazwiska nie muszą grać. W Madrycie to nie przejdzie. Nikt nie będzie płacił bajońskich sum Ronaldo za siedzenie na ławce. Takie są zasady występowania na bodaj największym circus maximus XXI wieku.

Barca czy Real powinni stworzyć kluby-satelity w MLS czy w Chinach i wysyłać tam swoje gwiazdy, które nadal przyciągają sponsorów ale sportowo nie dają już tej samej jakości co dawniej. Tam również mogłyby rywalizować ze sobą, pojedynek Barca vs Real dostałby globalnego zasięgu. Pojedynczy zawodnik udający się tam czuje się emerytem. Jednak gdyby miał wokół siebie plejadę innych pięknych +30 mógłby uznać to za dobrą zabawę połączoną z zarabianiem niezłych pieniędzy.

TysonFCB | 25.09.2016 11:53

Ricardo

Mistrzu... Wybacz. No nie zawsze. Zle to ujalem. Jestescie teraz pod forma. Cale BBC, Ramos bez formy. Graliscie bez Casemiro i Marcelo.
Jednak z rywalami takimi jak Las Palmas macie ten problem ze oni was za bardzo dominuja. Tzn jak to powiedziec... zebysmy sie zrozumieli, bo chodzi mi o styl. Rywal ktory potrafi grac pilka, jest nabuzowany i ambitny to dla Realu koszmar... I to powinno martwic

A lawke macie dobra... Tylko nie liczcie na to ze taki James, Isco itd siedzac na lawce i podnoszac sie z niej na kilkanascie minut... beda robic niesamowite rzeczy. Nie czujac rytmu gry, nie majac luzu.

A straty punktow sie zdarzaja, od poczatku sezonu wygrywaliscie... Niektorzy pisali. "nie ma stylu, ale poki wygrywamy jest dobrze" no nie do konca, bo wiadome bylo ze szczescie kiedys minie... karta sie odwroci,

Wiec bez spiny, sory za wczoraj heh etc.. Siema

Real Madridista | 25.09.2016 15:06

Nikt chyba nie zwrocil uwagi na ilosc fauli popelnionych przez Real wtym meczu. Bylo ich cos kolo 20 przy chyba 8 Las Palmas. To najlepiej wskazuje jakie klopoty mieli Krolewscy w tym meczu...
Nie radzili sobie z szybko grajacymi zawodnikami rywala.
A BVB bedzie grac jeszcze skladniej...
Pzdr.

fu83 | 25.09.2016 15:54

oglądałem mecz tylko fragmentami. Lekki szok, że Real tego nie wygrał, ale ogólnie miły szok ;) czy ktoś może wyjaśnić dlaczego zszedł Ronaldo CR7?

Real Madridista | 25.09.2016 16:06

Bo byl slaby he he
Pzdr.

MikeJ | 25.09.2016 22:29

fu83
Bo we wtorek LM?



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy