REKLAMA
REKLAMA

Copa America: Guerrero katem Boliwii

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Goal.pl  |  26.06.2015 03:23
Po trzech bramkach Guerrero, Peru awansowało do półfinału po pewnym zwycięstwie nad Boliwią w Temuco 3:1 (2:0). Honorowego gola dla Boliwijczyków zdobył w 84. minucie z rzutu karnego Moreno. Podopieczni trenera Gareci, w meczu którego stawką będzie finał Copa America, zmierzą się z gospodarzami turnieju - reprezentacją Chile.

Od pierwszych minut na boisku warunki dyktowali Peruwiańczycy, którzy zepchnęli Boliwię do defensywy i dłużej utrzymywali się przy piłce. W dziewiątej minucie na strzał z dystansu zdecydował się Guerrero, ale próba peruwiańskiego napastnika minęła bramkę Quinoneza. Siedem minut później po centrze z rzutu rożnego i strzale jednego z Peruwiańczyków, piłkę sprzed linii bramkowej na rzut rożny wybił Hurtado.

W 20. minucie podopieczni trenera Gareci dopięli w końcu swego - z lewej flanki dośrodkowywał Vargas, piłkę uderzał Guerrero, a ta po głowie Coimbry znalazła drogę do siatki. Trzy minuty później Peru prowadziło już 2:0 - po rzucie wolnym Boliwijczyków, Peruwiańczycy wyprowadzili szybką kontrę, Cueva zagrał prostopadłe podanie do Guerrero, a ten wykorzystał potknięcie Quinoneza i zdobył swojego drugiego gola.

Po kolejnych 180 sekundach Guerrero mógł skompletować hat-trick, ale strzał głową z dziesięciu metrów obronił jednak Quinonez. W kolejnych minutach obudzili się podopieczni trenera Sorii, którzy dwukrotnie zagrozili bramce Peru - w 27. minucie minimalnie z dystansu pomylił się Morales, a trzy minuty później groźny strzał głową Martinsa Moreno odbił Gallese. W 37. minucie bliski podwyższenia prowadzenia był jeszcze Farfan, ale piłka po strzale zawodnika Schalke ostemplowała słupek. Osiem minut później Farfan kontynuował obijanie bramki Boliwijczyków, trafiając bezpośrednio z rzutu wolnego z 25 metrów w poprzeczkę.

Po zmianie stron ambitnie o kontaktowego gola walczyli Boliwijczycy - w 61. minucie po dośrodkowaniu Smedberga z rzutu rożnego, nieznacznie pomylił się Pena. Trzy minuty później awans Peruwiańczyków mógł przypieczętować Farfan, który po podaniu Yotuna posłał jednak futbolówkę obok bramki Quinoneza.

W 74. minucie fatalny błąd popełnił Bejarano, który przy próbie zagrania w poprzek boiska zagrał pod nogi Guerrero. Napastnik Peru popędził w kierunku bramki rywala i w sytuacji sam na sam z Quinonezem, płaskim strzałem obok boliwijskiego bramkarza skompletował hat-tricka. Chwilę później Guerrero mógł zdobyć czwartego gola, ale tym razem peruwiański snajper posłał piłkę obok bramki z ośmiu metrów.

Boliwijczycy walczyli przynajmniej o honorowego gola i na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry dopięli swego. Po faulu Advinculi na Lizio w polu karnym, pewnym strzałem z jedenastu metrów piłkę do siatki skierował Martins Moreno. Było to jednak wszystko, na co stać było w tym spotkaniu reprezentację Boliwii i to Peruwiańczycy zmierzą się w półfinale z gospodarzami turnieju - Chiilijczykami.

Boliwia - Peru 1:3 (0:2)
0:1 Guerrero 20'
0:2 Guerrero 23'
0:3 Guerrero 74'
1:3 Martins Moreno (kar.) 84'

żółte kartki:
Bejarano, Escobar, Pedriel, Moreno - Advincula, Gallese, Yotun

Boliwia: Quinonez - Morales (46' Lizio), Raldes, Coimbra, Zenteno, Hurtado (46' Escobar) - Smedberg, Bejarano, Chumacero - Pena (68' Pedriel), Martins Moreno
Peru: Gallese - Vargas, Ascues, Zambrano, Advincula - Cueva (82' Reyna), Retamoso, Yotun, Farfan (74' Hurtado) - Guerrero, Pizarro (66' Carrillo)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

LuisEnrique | 26.06.2015 03:36

Ci latynosi naprawdę mają coś nie tak w glowach

Co mecz to jakaś sprzeczka ,o byle drobnostkę..

Stormblast | 26.06.2015 03:40

Bramkarz Boliwii wyglądał dziś jak amator. Guerrero mógł dorzucić jeszcze dwie bramki, Farfan też miał jedną setkę. Łatwy awans i myślę, że Peru ma duże szanse z Chile.

Joker | 26.06.2015 15:44

Gdyby sędziowie dawali kartki jak należy, lub przynajmniej rozmawiali z zawodnikami, upominali ich to nie byłoby tylu awantur... Schemat jest taki, że sędzie pierwsze 30 minut daje grać, pozwala na bardzo dużo i zawodnicy się do tego szybko przyzwyczajają, potem sędzia nagle daje kartki nawet za pierdoły i zaczynają się nerwy i niepotrzebne zgrzyty...

Co do meczu to absolutna dominacja Peru... W zasadzie potwierdziło się wszystko o czym pisałem przed meczem... Boliwia to dosyć przypadkowy ćwierćfinalista, któremu wyszła na tym turnieju jedna połowa, w której dodatkowo mieli sporo szcześcia... Mało w tym zespole jakości, nawet organizacja gry defensywnej nie jest na przyzwoitym poziomie co dla takiego zespołu powinno być bazą wyjściową... Masa prostych błędów, strat, jeden Smedberg miał troche jakości, potrafił nieźle rozegrać piłke czy ją wrzucić ze stałego fragmentu (w tym miał dużą powtarzalność), widać po nim ze gra w solidnej europejskiej lidze...

Pisałem też o tym, że selekcjoner Peru mocno ograniczał swoją taktyką potencjał ofensywny tego zespołu, któy wczoraj zostął uwolniony po przez otwarcie skrzydeł, o które aż się prosiło przy tym potencjale w tym sektorze boiska... Vargas, Cueva, Farfan, Hurtado czy Carrillo potrafią zrobić różnie na skrzydle, mają dynamike, drybling, dośrodkowanie, potrafią też zejsć do środka i z tej strefy oddać strzał czy zaskakująco dograć... Dzięki temu zabiegowi wreszcie odpowiednią liczbe sytuacji miał znajdujący sie w naprawde dobrej formie Guerrero, który miał wreszcie wczoraj szanse przekuć tą forme na gole i ja w pełni wykorzystał, choć mógł spokojnie jeszcze ze 2 bramki dołozyć... Szkoda, że gol nie padł po tej akcji gdzie Guerrero bardzo efektownie zagrał na skrzydło do Hurtado bodaj, a jego strzału nie zdążył domknąć Reyna... Fajna akcja...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy