REKLAMA
REKLAMA

El. ME: Holandia remisuje z Turcją

dodał: Krzysztof Rymarczyk  |  źródło: eredivisie.pl  |  28.03.2015 22:42
W jednej z sobotnich potyczek eliminacyjnych podopieczni Guusa Hiddinka zremisowali na Amsterdam ArenA z zawodnikami Fatiha Terima 1:1 (0:1). Tym samym Pomarańczowi już po raz trzeci w tych kwalifikacjach stracili punkty, ponieważ wcześniej zanotowali też dwie porażki.

Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w szóstej minucie gry, ale bardzo dobrą interwencją po strzale Depaya popisał się Babacan. Chwilę potem groźnie uderzał Sneijder, ale jego próba finalnie minęła prawy słupek bramki tureckiego golkipera.  

Goście odpowiedzieli sytuacją Yilmaza, który w 15. minucie powinien otworzyć wynik tej potyczki, ale w porę z interwencją zdążył jeden z holenderskich graczy.

Podopieczni Terima po początkowej przewadze Pomarańczowych coraz częściej zaczęli dochodzić do głosu. W 37. minucie goście strzelili nawet bramkę, a na listę strzelców „wpisał się” Yilmaz, który tym samym zrehabilitował się za swoją poprzednią niewykorzystaną okazję.

Gracze Hiddinka mogli odpowiedzieć chwilę potem, ale Babacan popisał się bardzo dobrym refleksem przy uderzeniu de Vrija.

W 54. minucie Pomarańczowi powinni wyrównać, ale w dogodnej sytuacji fatalnie skiksował Narsingh. Kilka minut później na mocne uderzenie z dystansu zdecydował się Afellay, ale piłka poszybowała w środek bramki i Babacan był ją w stanie wybić na rzut rożny.

Holendrom zaczynało się coraz bardziej śpieszyć, ale nie mieli oni zbytnio pomysłu na rozmontowanie defensywy Turków. W 71. minucie blisko szczęścia był Sneijder, ale jego strzał okazał się zbyt mało precyzyjny.  

W 79. minucie Holendrzy stworzyli sobie dobrą sytuację, którą na bramkę powinien zamienić Willems, ale uderzył nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Babacana.

Piłkarzom Hiddinka udało się doprowadzić do wyrównania dopiero w doliczonym czasie gry do drugiej połowy. Wtedy to szczęśliwą bramkę zdobył Sneijder i finalnie ta potyczka zakończyła się wynikiem 1:1. Obecnie Pomarańczowi zajmują trzecie miejsce w grupie (siedem punktów), a Turcy są na czwartej lokacie (pięć oczek).

Holandia - Turcja 1:1 (0:1)
0:1 Yilmaz 37’
1:1 Sneijder 90+2’

żółte kartki:
Holandia - van der Wiel 68’
Turcja - Tore 42’

Holandia: Cillessen - van der Wiel, de Vrij, Indi (77’ Willems), Blind - Wijnaldum (46’ Narsingh), De Jong (63’ Dost), Sneijder - Afellay, Huntelaar, Depay

Turcja: Babacan - Gonul, Aziz (69’ Gülüm), Balta, Erkin - Tufan, Topal, Inan, Tore - Yilmaz (79’ C. Kazim), Sen (61’ Calhanoglu)

sędzia: Felix Brych


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Mazowszanin | 28.03.2015 22:48

Słaba ta holandia mimo przewagi w posiadaniu nie mieli tak łatwo w tworzeniu akcji. Szkoda że grają wciąż ci sami przeciętniacy zamiast dać szanse młodszym i lepszym

koniczynka | 28.03.2015 22:49

Ale cieniuje Holandia,bez Robbena i Van Persiego grają jeszcze większą kiche.Jak nie awansują chociaż z 2 miejsca to będą niezłe jaja.

bartolomeo | 28.03.2015 22:52

Piłka z 50 metra w pole karne to taktyka reprezentacji Holandii  bez Robbena i van Persiego wg geniusza Hiddinka. Totalna żenada- gdyby nie przypadkowy gol Snejidera to byłaby zasłużona porażka z nie grającą niczego wyjątkowego Turcją...

Joker | 28.03.2015 22:59

Którzy to są ci młodsi i lepsi niby ? Bo dziś to akurat tych młodszych było sporo, a ze starszej generacji zawodników było 4 w porywach 5, jesli do tej grupy zaliczyć v.d.Wiela...

Tak szczerze mówiąc to Holendrzy dziś zasłużyli na porazke... Turcy zagrali fajny mecz, byli dobrze zorganizowani, fajnie się asekurowali (Topal był dziś wszędzie) nie dopuszczali do zbyt wielu okazji Holendrów mimo ich dużej przewagi w posiadaniu piłki, a dodatkowo groźnie kontrowali, może rzadko ale dosyć konkretnie, a taki snajper jak Burak w zasadzie daje pewność, że jak będzie mieć 2-3 okazje to coś strzeli i dziś właśnie za drugim razem trafił do siatki...
Mam nadzieje, że Hiddink zostnaie pożegnany po tym meczu, bo z jego obecności na holenderskiej ławce naprawde nic dobrego nie wynika i to moze się skończyć brakiem awansu do Francji...

Kempes | 29.03.2015 00:25


A za Van Gaala niby inaczej grali? Obrona Częstochowy, piłka na Robbena. Nie ma ludzi, którzy brali na siebie ciężar ofensywny i tak to wygląda.

Joker | 29.03.2015 00:26

Oficjalnie gola trzeba jednak zapisać Huntelaar'owi, bo to od niego piłka odbiła się jako ostatniego, a gdyby nie jego głowa to po pierwszym rykoszecie od Turka ta piłka raczej szła obok bramki i pewnie by do siatki nie wpadła... Także wygląda na to, że gol Huntera...

Mazowszanin | 29.03.2015 09:42

Właśnie mówie o tych 4 zawodnikach którzy zagrali przeciętnie i nic nie wnosili do gry nie było z nich pożytku (poza przypadkowym golem). Jak na takie doświadczenie to zdecydowanie mizeria zresztą i ci młodsi zagrali słabo wszyscy więc trudno coś mówić na ich temat jednak moim zdaniem klaassen jest lepszy od sneijdera i powinien dostać szanse a na ataku powinien grać za huntelaara od początku dost który jest lepszy

Joker | 29.03.2015 14:12

Sneijder brał udział w każdej groźniejszej akcji Holendrów... Jakby nie on to Holendrzy by żadnego zagrożenia nie stworzyli o zdobyciu gola nie mówiąc... A z tym, ze Klaassen jest od niego lepszy to bym nie przesadzał, najwyżej Klaassena dostawiłbym do Wesa, aby mu pomógł, bo niestety ale w srodku pola nie miał on żadnego wsparcia czy to od Wijnalduma czy Afellaya czy de Jonga... Dost wszedł i też nic nie pokazał... Poza tym jak jest problem z kreacją to środkowy napastnik jest niewidoczny, zwłaszcza taki o charakterystyce Dosta czy Huntera...

Strummer | 30.03.2015 08:17

glądam mecze Oranje od 27 lat i stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że to był najgorszy mecz Holandii, jaki widziałem. W tej drużynie nie funkcjonuje N I C. Nie ma kompletnie pomysłu. Hiddink się kompromituje.

Rozmawiacie o personaliach, co, według mnie, większego sensu nie ma. Z tych, których miał do wyboru, selekcjoner w pierwszej ‘’jedenastce’R 17; wystawił chyba najlepszych, jakich miał do dyspozycji (ewentualnie można by dyskutować nad Affelayem, dramatycznie słabym w tym meczu). Nie o to chodzi. Chodzi o to, że ci piłkarze w swoich klubach wygladają dobrze, bardzo dobrze, bądź wyśmienicie, a w zespole Hiddinka nie wiedzą, co robić, jak się zachowywać na boisku. Nie ma współpracy pomiędzy formacjami, nie ma płynności w grze. Holendrzy nie poruszają się bez piłki, grają praktycznie na stojąco.

Zasmuciłem się, gdy Holendrzy fuksiarsko wyrównali. Bo w przypadku porażki (jak najbardziej zasłużona by ona była) może żegnalibyśmy Hiddinka. A w takim razie  - raczej nie pożegnamy.


Kempes:

Z całym szacunkiem (to nie tylko figura retoryczna – uważam Twoje komentarze za naładowane merytoryką, wyważone i ciekawe, widać, że Twoja wiedza futbolowa, i nie tylko, jest dużo wyższa od przeciętnej), ale się nie zgadzam. Zupełnie. Obrona Częstochowy, powiadasz. Mówisz jednak o trzeciej drużynie świata. Zespół bez taktyki, opierający się jedynie na Robbenie nie byłby w stanie (śmiem twierdzić) rozbić Hiszpanię w meczu Mistrzostw Świata aż 5:1. Fakt, że podopieczni Del Bossque byli na tym Mundialu wyraźnie pod kreską nie deprecjonuje sukcesu Oranje. Oni zagrali w tym mecz po prostu wspaniale. Bardzo dobrze wygllądali też przeciwko Chile, wcale nieźle z Meksykiem czy Australią. Van Gaal zabrał na ten turniej całą armię piłkarskich gołowąsów, chłopaków bez żadnego (lub z minimalnym) doświadczenia międzynarodowego. Musiał grać tak, by zabezpieczać tyły, ale nazwanie jego taktyki zwykłą obroną Częstochowy czy ‘’długą’’na Robbena jest krzywdzące. Przeanalizuj sobie choćby zmiany, jakie przeprowadzał Van Gaal w trakcie mundialowych spotkań. Niemalże KAŻDA JEDNA dawała coś (wymiernie i niewymiernie) pozytywnego zespołowi, każda spłacała sie sama, każda była elementem logicznej układanki. Porównywanie tego do chaosu i bezhołowia panującego za Hiddinka jest nadużyciem.

Można się czepiać Van Gaala za mało efektowny styl...A spójrzmy na Sabellę...Miał w defensywie zdecydowanie lepszych i o niebo bardziej doświadczonych wykonawców niż Holender (Garay, Demichelis, Zabaleta, Mascherano); miał z przodu zawodnika powszechnie uważanego za najlepszego na świecie, Messiego, wspomaganego kilkoma innymi gwiazdami. Jak grała Argentyna? Czy zachwycała? Czy w bezpośrednim – półfinałowym – starciu z Holandią piłkarsko górowała? Rzekłbym, że równie dobrze to Oranje mogli zagrać w finale, karne to (jak chce frazes) loteria. A w jakich meczach Argentyna zachwyciła? Czy miała tak porywające spotkania niż Holandia przeciwko Hiszpanii? No nie miała, że odpowiem za Ciebie. To skoro krytykować Holandię Van Gaala, to kogo wyróżnić na tym Mundialu? Kto, oprócz Niemców wyglądał lepiej od Oranje? Brazylia (którą zlali w meczu o trzecie miejsce)? Włochy? Urugwaj? Francja (dobry mecz ze Szwajcarią, reszta też męczona)? Może można by wymienić Kolumbię, gdyby nie to, ze ćwierćfinał  z Brazylią oddała pokornie i bez walki...

Myślę, że jednak drużynie Van Gaala należy się dużo więcej szacunku, niż się powszechnie okazuje...To był trudny turniej, a młodzi Holendrzy grali na nim równiutko i konswekwentnie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy