REKLAMA
REKLAMA

Krychowiak: Dla kibiców

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło:  |  13.10.2013 18:30
- Jesteśmy świadomi tego, że te eliminacje już dla nas się skończyły. Uważam jednak, że praca wykonana do dzisiaj nie może zostać stracona. Trzeba nauczyć się kontynuować to co było dobrego, a błędy eliminować - stwierdził pomocnik reprezentacji Polski, Grzegorz Krychowiak.

Reprezentacja Polski po meczu z Ukrainą przez dwa dni przebywała w Warszawie. W poniedziałek odlatuje do Londynu. We wtorek na Wembley dokończy eliminacje. Szanse zostały definitywnie stracone. Reprezentanci jadą na wycieczkę?

- Sama Anglia zobowiązuje. Chcemy zagrać dla kibiców. Udowodnić, że jesteśmy w stanie powalczyć i osiągnąć korzystny wynik na Wembley. Trener Fornalik dał mi szansę. W każdym meczu starałem się odpowiedzieć mu dobrą grą. Nie zastanawiałem się, kto miałby teraz poprowadzić kadrę. Prezes musi podjąć właściwą decyzję. A trener Fornalik? Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby został.

Trudno powiedzieć jak mamy zagrać z Anglią. Wszystko trzeba robić z głową. Jak wyjdziemy w bardzo ofensywnym nastawieniu to możemy szybko dostać trzy bramki - dodał.

Następnie Krychowiak wrócił myślami do meczu z Ukrainą: - Z Ukrainą na papierze wyglądaliśmy bardzo defensywnie, ale mieliśmy pięć sytuacji. To naprawdę bardzo dużo. Szkoda, że żadnej nie udało się wykorzystać. Poprzednie mecze pokazały, że gra wygląda coraz lepiej. Oczywiście były błędy, ale wygląda na to, że praca idzie w dobrym kierunku - podsumował.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

keramb | 14.10.2013 09:11

Uważam, że następcę trzeba szukać wśród najlepszych obecnie polskich szkoleniowców, jak: Skorża, Nowak,  Nawałka, Wdowczyk, Urban.

lub starszych jak Henryk Kasperczak lub polskiego pochodzenia jak znający język polski: Avram Grant, których asystentami mogliby zostać nominowani przez PZPN wyróżniający się duet polskich trenerów (jak kiedyś w Niemczech lub jak kiedyś za czasów Kazimierza Górskiego), spośród wyżej wymienionych: Skorża, Nowak, Nawałka, Wdowczyk, Urban.

nesz1 | 14.10.2013 10:54

keramb tak ściągnijmy znowu polskiego szkoleniowca, który nie ma żadnego doświadczenia na arenie i przez kolejne lata bądźmy na dnie... trzeba nam kogoś z doświadczeniem międzynarodowym, kogoś z silniejszej ligi zza granicy. Ostatnim trenerem, który odniósł jakiś sukces był Leo, który poprowadził nas do Mistrzostwa Europy. Wtedy nie mieliśmy Roberta, Piszczka, czy innych tak utalentowanych graczy, ale stworzyliśmy bardzo dobrą ekipę. Teraz mamy znacznie większy potencjał.

keramb | 14.10.2013 12:03

Chodzi o to, że tak na prawdę to trener Fornalik nie zasłużył na to aby zostać trenerem reprezentacji a każdy z przywołanych przeze mnie trenerów jest lepszy od Fornalika.

Myślę, że mecz w Anglii powinien być jego pożegnalnym meczem i PZPN nie powinien przedłużać z nim kontraktu, ponieważ:
1. Miał już swoją szansę i nie wykorzystał jej,
2. Wykazał się mentalnością ofiary a nie zwycięzcy (w piłce mentalność ofiary to nastawianie się głównie na obronę i liczenie na to że coś może się uda strzelić a mentalność zwycięzcy prezentował Kazimierz Górski, który uważał, że piłka to prosta gra i polega na tym aby strzelić jak najwięcej bramek),
3. Mentalność ofiary przeważyła nawet w meczu który trzeba było wygrać i w którym trzeba było podjąć ryzyko i atakować. Remis nam nic nie dawał w przeciwieństwie do Ukraińców. Owszem w razie prowadzenia można było ustawić zasieki i liczyć na kontrę ale nie od początku meczu, który był meczem ostatniej szansy i tylko zwycięstwo dawało nam szanse na awans.
4. Jeśli w takim meczu zwyciężyła mentalność ofiary, to niestety będzie tak w każdym meczu o stawkę.
5. Polska przegrała te eliminacje przede wszystkim przez trenera, który widać było, że szuka zawodników, że ma odwagę powoływać młodych zawodników ale który przede wszystkim nastawiał się na obronę naszej bramki grając systemem: 4-2-3-1 lub 4-4-2.


Polska w tych eliminacjach grała dobrze i stwarzała sobie dużo sytuacji tylko wtedy gdy grała bardziej ofensywnie a więc w ustawieniu 4-1-4-1 i  w takim ustawieniu trzeba było zacząć mecz z Ukrainą z ograniczeniem we włączanie się w akcje ofensywne wszystkich obrońców i defensywnego pomocnika. Natomiast z atakiem 5 zawodnikami (czterech ofensywnych pomocników i napastnik) a nie 4 (3+1). W razie prowadzenia można było cofnąć się i bronić wyniku i liczyć na kontry. Ukraina nie pokazała żadnej finezji zagrała brutalnie, siłowo, na dość dużej szybkości, przy wsparciu publiczności i niestety sędziego również i wygrała. I mleko się rozlało - Brazylii nie będzie.

Zgoda mamy przeciętną ligę i nic się w tym temacie nie zmieni dokąd polskie kluby nie będą miały:
1. co najmniej 10 x większych pieniędzy, czyli zamożniejszych właścicieli
2. pomocy państwa
3. pomocy samorządów
Ale w kwestii reprezentacji to nie jest problem bo nasi zawodnicy grają w najlepszych na świcie ligach, ba a niektórzy nawet w czołowych na świecie zespołach.
Zapytacie: W czym tkwi problem?
Odpowiadam: Problemem jest dobry trener.

Jestem przekonany, że gdyby tą reprezentację prowadził Kazimierz Górski to 15 października spotykalibyśmy się z Anglią w meczu o pierwsze miejsce w grupie z tym, że tak jak 40 lat temu remis byłby wynikiem korzystnym dla reprezentacji Polski.
Co zatem musi się stać aby reprezentacja Polski zaczęła wygrywać?

Tej reprezentacji potrzebny jest trener o mentalności zwycięzcy, który chce wygrywać, chce strzelać bramki  i nie będzie bał się grać w ustawieni 4-1-4-1 a ustawienie defensywne 4-2-3-1 lub 4-4-2 będzie stosował tylko wtedy, gdy trzeba będzie bronić korzystnego wyniku.

Lepiej aby był to Polak bo dochodzą tu jeszcze takie elementy jak ugruntowanie ciągłości pracy, czy element patriotyczny, bez którego na wielkie sukcesy też nie ma co liczyć. Myślę, że tych piłkarzy, których mamy stać jest na to wygrać w kolejnych eliminacjach mistrzostw świata jak również mistrzostwa Europy, potrzebny jest tylko trener który nie boi się podjąć ryzyka aby wygrywać mecze.

Dlatego ja jestem za tym aby trener reprezentacji został wybrany spośród najlepszych szkoleniowców z Polski lub polskiego pochodzenia i podaję 8 nazwisk, takich jak:
Skorża, Nowak, Nawałka, Wdowczyk, Urban, Kasperczak, Grand, Michniewicz.
Z wykluczeniem tych którzy już kiedyś prowadzili pierwszą reprezentację, jak: Engel czy Wójcik.

Takie jest moje zdanie a jak będzie, zobaczymy.
Pozdrawiam.

keramb | 14.10.2013 12:38

"SE": Fornalik najdroższy w historii

Za każdy punkt wywalczony w eliminacjach do mistrzostw świata w Brazylii PZPN zapłacił Waldemarowi Fornalikowi 222 tysiące złotych - przekonuje "Super Express". Zdaniem gazety Fornalik jest pod tym względem najdroższym trenerem w historii polskiej kadry.
Za każdy miesiąc pracy z reprezentacją Polski Waldemar Fornalik pobiera od PZPN około 160 tysięcy złotych. Taki kontrakt zagwarantowała mu poprzednia ekipa związku, z Grzegorzem Latą na czele.

Jeśli wziąć pod uwagę punkty, jakie w przegranych już dla nas eliminacjach do MŚ zdobyła prowadzona przez niego reprezentacja to okaże się, że każde "oczko" kosztowało związek 222 tysiące złotych.

Według "Super Expressu" Fornalik jest pod tym względem najdroższym trenerem w historii, droższym nawet od Leo Beenhakkera. Holender, za każdy wywalczony punkt odbierał średnio 194 tysiące złotych. Wywalczył jednak tych punktów aż 39 w dwóch eliminacjach.

Najbardziej opłacalnym dla PZPN był kontrakt z Pawłem Janasem, który w dobrym stylu wywalczył awans do MŚ w Niemczach. Za jeden punkt związek płacił mu "zaledwie" 25 tysięcy złotych.

WP.PL

keramb | 14.10.2013 13:07

Jaki trener, taki asystent.
Jeżeli porównam sobie, że asystentami trenera Kazimierza Górskiego byli trenerzy Jacek Gmoch i Andrzej Strejlał, to nie sposób, nie tylko porównywać profesjonalizmu trenerów ale również profesjonalizmu asystentów. Pora zatem powrócić do tego aby asystentami pierwszego trenera reprezentacji pozostawali naprawdę prawdziwi fachowcy.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy