REKLAMA
REKLAMA

Borussia gromi Borussię, świetny mecz Kuby

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  29.09.2012 20:26
W wielkim stylu na Signal Iduna Park powróciła Borussia Dortmund, która rozbiła swoją imienniczkę z M’Gladbach 5:0. Główne role w zespole mistrza Niemiec zagrali strzelec dwóch bramek Maro Reus oraz Jakub Błaszczykowski, który raz wpisał się na listę strzelców i zaliczył dwie asysty. Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział inny reprezentant Polski, Robert Lewandowski.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Na słabą formę Roberta Lewandowskiego w ostatnich meczach zareagował Jurgen Klopp i pierwszy raz w tym sezonie posadził polskiego snajpera na ławce rezerwowych, a na boisko posłał Juliana Schiebera. Już w trzeciej minucie defensywa gospodarzy popełniła wielki błąd, ale z prezentu nie skorzystał Mike Hanke, który przegrał pojedynek z Romanem Weidenfellerem.  Cztery minuty później na strzał z dystansu zdecydował się Ilkay Gündogan, ale posłał piłkę w sam środek bramki, prosto w ręce Marca Andre ter Stegena.

W 12. minucie szansę na bramkę miał Neven Subotić, ale po jego główce piłka odbiła się od poprzeczki i wróciła do gry. W środku pola lepiej prezentowali się piłkarze z Gladbach, którzy starali się stosować wysoki pressing i przerywać akcje gospodarzy już na ich połowie, przez co BVB miała problemy ze skonstruowaniem dobrej sytuacji bramkowej. W 21. minucie po akcji Patricka Herrmanna na strzał z dystansu zdecydował się Hanke, ale świetnie interweniował Weidenfeller, który uratował swój zespół przed stratą gola. Sześć minut później sprawy w swoje ręce, a raczej nogi, wziął Marco Reus, który zdecydował się na indywidualną akcję, wpadł w pole karne i stworzył partnerom z zespołu wymarzoną sytuację do zdobycia gola, ale żaden z nich nie doszedł do wystawionej przez Niemca piłki.

Na 10 minut przed końcem pierwszej części spotkania jeszcze raz błysnął Reus. Tym razem były piłkarz Źrebaków po kolejnej indywidualnej akcji i minięciu dwóch obrońców nikomu już nie podawał, a sam uderzył na bramkę ter Stegena i płaskim strzałem po ziemi pokonał kolegę z reprezentacji.  Pięć minut później było już 2:0. Po krótkim rozegraniu rzutu wolnego piłkę w pole karne dośrodkował Jakub Błaszczykowski, a ta spadła prosto na głowę Nevena Suboticia, który bez najmniejszych problemów umieścił ją w siatce.

Pierwsze minuty drugiej części meczu to ciągłe ataki gospodarzy, którzy chcieli jak najszybciej powiększyć prowadzenie. Dalej brylował Reus, przez którego przechodziła prawie każda akcja Żółto-czarnych, a on sam z łatwością ogrywał rywali. Mimo sporej przewagi, gole nie chciały przyjść, a w 60. minucie przed wymarzoną szansą na bramkę kontaktową stanęły Źrebaki. Do ustawionej na 20 metrze piłki podszedł Juan Arango, który lubuje się w rzutach wolnych, ale tym razem wykonał ten stały fragment po prostu fatalnie i posłał futbolówkę wysoko ponad poprzeczką bramki Weidenfellera.

W 68. minucie po ładnym podaniu Matsa Hummelsa przed polem karnym znalazł się Reus, ale zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji, dał sobie odebrać futbolówkę i zmarnował tym samym szansę na kolejną bramkę. Dwie minuty później nie popełnił już błędu, skorzystał z pasywności obrońców BMG i dopadł do piłki w polu karnym, a potem ładnym lobem umieścił ją w siatce. Kwadrans przed końcem spotkania doszło do dwóch istotnych zmian. Na boisku,  pierwszy raz od kilku miesięcy, pojawił się Sven Bender, a w zespole z Gladbach z powodu kontuzji pleców plac gry opuścić musiał ter Stegen.

Po pięciu minutach dwójkową akcję lewą flanką przeprowadzili Marcel Schmelzer i Kuba Błaszczykowski, ten ostatni wpadł w pole karne i wystawił piłkę Gündoganowi, który bez najmniejszych problemów umieścił piłkę w bramce. W 83. i 84. minucie goście mieli dwie szanse na zdobycie bramki, ale najpierw pojedynek 1:1 z Weidenfellerem przegrał Igor De Camargo, a następnie precyzji zabrakło Branimirowi Hrgotcie, który strzelił obok bramki. Minutę później Kubie za świetne podanie sprzed kilku chwil odwdzięczył się Gündogan i tym razem to Polak wpisał się na listę strzelców, umieszczając piłkę w pod samą poprzeczką.

Borussia Dortmund – Borussia M’Gladbach 5:0  (2:0)
1:0 Reus 35’
2:0 Subotić 40’
3:0 Reus 70’
4:0 Gündogan 79’
50: Błaszczykowski 85’

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Bawarczyk21 | 29.09.2012 20:31

Super BVB zagrało, bramka Reusa palce lizać ,mecz wspaniały, cieszy także dobra postawa Polaków.

sztEFFEn | 29.09.2012 21:36

Imponujący wynik BVB. Gladbach po stracie (tylko albo aż) Dante i Reusa w rozsypce. Żaden transfer De Jonga tego nie zmieni.

krysti_BVB | 29.09.2012 21:54

Brawo Borussia, dobry mecz. Wysokie zwycięstwo było potrzebne po tych przebojach w dwóch ostatnich spotkaniach .. tymbardziej, że w środę czeka nas bardzo ciężki mecz w LM z City, chłopaki nabiorą pewności siebie.
Co mnie cieszy - to w końcu bardzo dobry mecz REUSA (zupełnie jak za czasów gry w Gladbach, przebojowy, efektowny i do tego efektywny), oby tak dalej ;) Tytuł tego newsa powinno się zmienić na "Świetny mecz Reusa", choć Kuba też pokazał się z dobrej  strony to jednak Marco jest MOTM.
Trzeba jednak dodać, że znowu pojawiły się głupie błędy w obronie, obrona musi być bardziej skoncentrowana, ale jak mówią zwycięzców się nie sądzi. Ważne 3 pkt.

HEJA BVB!

HEJA BVB!

Radek29 | 29.09.2012 21:58

Okazuje sie ze BVB moze bardzo dobrze funkcjonowac bez RL9 i odniesc przy tym najwyzsze zwyciestwo w dotychczasowych meczach.
Kuba-klasa swiatowa.

robert10 | 30.09.2012 00:47

Świetny mecz.Po ostatnich dniach krytyki udowodnili ze jeszcze nie odpuscila.I gratulacje dla Błaszcykowskiego bo zagral fenomenalnie.

Joker | 30.09.2012 01:15

Tylko skrót tego meczu widziałem, wiec ciezko mi pisac coś o poziomie, ale w sumie wynik mówi sam za siebie... Demolka... Cieszy kolejny udany mecz Kuby... Gol i 2 asysty, czego można więcej oczekiwać od skrzydłowego? Nie sprawdzałem jak tam sytuacja się ma klasyfikacji punktowej, ale Kuba z 6 oczkami za 3 gole i 3 asysty, na pewno jest wysoko...
Chyba dobrze, że Lewy dziś dostał wolne... W ostatnich dwóch meczach wygladał na bardzo zmęczonego, a tydzien bez gry może mu dobrze zrobić, bo pewnie z City wybiegnie w pierwszym składzie...

BVB09Bobinio | 30.09.2012 09:57

Radek29 tylko ze ten jego zmiennik Schieber nie zrobil ani pol akcji dobrze ze sobie lewy odpoczal i na City bedzie juz bardziej zmotywowany

Radek29 | 30.09.2012 13:12

BVB09Bobinio

Z kim jak z kim ale z City to sobie nie postrzela.

Adam89 | 30.09.2012 14:19

coz, mam podobne odczucia, aczkolwiek Dortmundu jako druzyny absolutnie nie przekreslam w rywalizacji z City... ostatnie spotkanie tych klubow to jakis mecz towarzyski i tam BVB raczej gladko sobie poradzilo z tego co pamietam

SGE1899 | 30.09.2012 21:10

Masakryczny pogrom. W sumie kiedyś musiało przyjść przełamanie BVB. Padło na Gladbach :)

Adrian2805 | 30.09.2012 22:44

Widzę że BVB zaczyna grać w piłkę, no i dobrze bo Bayern się oddala w tabeli a później było by ciężko na rywalizację z nimi. Cieszy dobry występ Kuby no i jego gol.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy