REKLAMA
REKLAMA

Nieskuteczne HSV tylko remisuje w M'Gladbach

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  26.09.2012 21:54
Blisko odniesienia drugiego ligowego zwycięstwa byli piłkarze HSV, którzy tylko zremisowali na wyjeździe z Borussią M’Gladbach 2:2. Swoją pierwszą bramkę na niemieckich boiskach zdobył Artjoms Rudnevs, w drugiej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Rafael van der Vaart, a wynik spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Álvaro Domínguez.

Spotkanie Borussii i HSV pierwszych minut było niezwykle zacięte, każda z drużyn starała się w miarę możliwości atakować i chciała zdobyć bramkę jako pierwsza. Dogodne okazje w tylko sobie znany sposób marnowali jednak tacy gracze jak Mike Hanke, Juan Arango, Luuk de Jong, czy Artjoms Rudnevs. Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na Borussia Park czekali do 23. minuty, kiedy to efektownym strzałem zza pola karnego ter Stegena pokonał Rafael van der Vaart. Holender robił na boisku różnicę, widać było, że to typ zawodnika, jakiego brakowało do tej pory Portowcom.

Gospodarze do wyrównania doprowadzili piętnaście minut później, za sprawą Martina Stranzla. Znany z dobrej gry w powietrzu austriacki defensor wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego i mocnym strzałem głową skierował piłkę do siatki. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, przypomniał o sobie Artjoms Rudnevs. Król strzelców który polskiej ekstraklasy wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki zdobywając tym samym pierwszego gola na niemieckich boiskach.

Druga połowa nie zaczęła się najlepiej dla gospodarzy, którzy od 53. minuty zmuszeni byli grać w dziesiątkę. Stranzl powalił w polu karnym Ivo Ilicevica, za co dostał czerwoną kartkę, a dodatkowo sprezentował rywalom rzut karny. Do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł van der Vaart, ale przekombinował i trafił w słupek. Znakomity mecz rozgrywał Milan Badelj, który wyrasta na jednego z liderów HSV i czołowego rozgrywającego całej Bundesligi. W 74. minucie chorwat zagrał świetną piłkę do swojego rodaka, Ivo Ilicevicia, ale ten przegrał pojedynek z ter Stegenem. Końcówka spotkania to, o dziwo, ciągłe ataki gości, którzy za wszelką cenę chcieli zdobyć gola numer trzy, ale się im ta sztuka nie powiodła. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się zwycięstwem hamburczyków, w doliczonym czasie gry precyzyjną wrzutkę z rzutu wolnego Juana Arango wykorzystał Álvaro Domínguez i mocnym strzałem głową zdobył swoją pierwszą bramkę dla nowego zespołu.

Borussia M’Gladbach – Hamburger SV 2:2 (1:2)
0:1 van der Vaart 23’
1:1 Stranzl39’
1:2 Rudnevs45’
2:2 Álvaro Domínguez 90'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 18 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Radek29 | 26.09.2012 21:58

Premierowa bramke RUDNEVSA przewidzialem w zapowiedzi do tego meczu.Szkoda ze ucieklo zwyciestwo w ostatniej chwili ale mimo to brawa dla HSV.Teraz bedzie tylko lepiej.

W Stuttgarcie z pewnoscia nastapi zmiana trenera.

Stormblast | 26.09.2012 21:58

Nie było czasem remisu?

Ovi | 26.09.2012 22:02

Przecież był remis 2-2 w 90min Dominguez...

derian | 26.09.2012 22:03

ja pierd....ten portal schodzi na psy. BMG remisuje mecz 2:2 a jakiś matoł Marchewka sili się plując na klawiaturę o wygranej HSV. Czy Wam już totalnie w tym serwisie rozum odjęło?!

Stormblast | 26.09.2012 22:03

Poza tym nie wiem czemu zatrudniany jest Labbadia - do tej pory praktycznie 0 wyników: z Bayeru zwolniony, z HSV też, za niedługo to samo w VFB. Ciekawe kto teraz zatrudni takiego nieudacznika.

Stormblast | 26.09.2012 22:09

@derian, odnoszę wrażenie, że osoby dodające newsy w większości nie oglądają danego meczu. A jeśli oglądają to nie potrafią przykazać tego co tam się działo lub im się po prostu nie chce. A zapowiedzi meczów to często dobry kabaret .

Hades | 26.09.2012 22:10

Szkoda, że HSV nie odniosło zwycięstwa. Za tydzień tez będzie o nie trudno, bo grają z h96.

kisio311 | 26.09.2012 22:11

drugiego gola strzelił Dominguez po rzucie wolnym Arango, a nie Arango bezpośrednio. Skąd Wy bierzecie te informacje?

Radek29 | 26.09.2012 22:15


Hades

Nie za tydzien tylko w najblizsza sobote HSV gra z H96.

Asgaard | 26.09.2012 22:16

No nie.. wiedzialem, ze bedzie za pieknie, chociaz bardzo sie ciesze z remisu :) Mam nadzieje, ze zaczniemy dobra passe jak rok temu kiedy Fink przejal zespol az do meczu z Borussia ;] Przed karnym VdV wiedzialem ze nie trafi, bo bylo by za pieknie. Mimo, ze go nie chcialo w HSV jednak widze, ze naprawde chce nam pomoc i kocha ten klub. VdV ponownie gwiazda Hamburga.

Asgaard | 26.09.2012 22:17

nie chcialem*

ACFKrzysiek74 | 26.09.2012 22:33

Brawo Artjoms worek z bramkami się rozwiązał :D
A tak  na serio to powinien w pierwszym sezonie minimum10 goli według mnie zdobyć.Stać go na to!

Joker | 27.09.2012 01:16

Przed emczem to remis brałbym w ciemno, ale jak się gra z przewagą zawodnika i ma się karnego na 3:1 to nie można takiego meczu zremisowac, dodatkowo w 90 minucie... Zdecydowanie strata bardzo cennych 2 pkt, ale cieszy że Hamburg się podniósł i zaczął coś grać...

Bawarczyk21 | 27.09.2012 07:41

No......nareszcie gol Rudnevsa
Brawo HSV odrabiajcie straty!!

Bawarczyk21 | 27.09.2012 07:42

No......nareszcie gol Rudnevsa
Brawo HSV odrabiajcie straty!!

lukaszhsv | 27.09.2012 15:30

zauważyliście że od kąd  HSV kupiło VDV i Badelja dwoch środkowych pomocników gra HSV wygląda o niebo lepiej ,, super ,, w tantym sezonie w tej formacji to było tragedia ale teraz + Jiracek będzie jak oni wszyscy się zgraja HSV może walczyć o Europe , szkoda tego meczu wygrana na wyciągniecie ręki już była ,  teraz niech wyciągną z tego wnioski i będzie coraz lepiej :)

lukaszhsv | 27.09.2012 15:31

dodatkowo SON to będzie 2 Kagawa coś tak czuje

A_Merkel | 27.09.2012 15:44

No brawo dla HSV. Widać zdecydowanie poprawę w ich grze. Oby tak dalej. Hamburg może się teraz naprawdę podnieść w tabeli jeżeli dalej będą tak grać. Gladach zaś trochę zawiodło. W końcu udało im się zremisować, ale na własnym boisku powinni byli to wygrać :))



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy