REKLAMA
REKLAMA

LE: Udany pościg Marsylii w Stambule

dodał: Piotr Wojciechowski  |  źródło: Francja.goal.pl  |  20.09.2012 20:57
Już dwoma bramkami przegrywała Marsylia w wyjazdowym meczu z Fenerbahce Stambuł. Jednak szaleńczy pościg w końcówce dał jej wymarzony remis, a Turcy mogą pluć sobie w brodę, że nie dotrzymali rezultatu do końca.

VIDEO: Zobacz skrót meczu >>

Niesamowitą dramaturgię miał mecz w Stambule pomiędzy Fenerbahce a Marsylią. Goście byli o krok od pierwszej porażki w tym sezonie, lecz po raz drugi w Lidze Europejskiej wywieźli punkt z Turcji. Wcześniej w eliminacjach zremisowali 1:1 z Eskisehirsporem.

Dzisiejszy przeciwnik był jednak o wiele mocniejszy, ale i OM od tego czasu bardzo poprawił swoją grę. Długo niestety szwankowała skuteczność ofensywnych zawodników, a w obronie marsylczycy popełnili dwa istotne błędy. Pierwszy w 28. minucie. Wtedy Erkin zagrał klepkę z Al Kadirim i z ostrego kąta posłał piłkę między nogami Mandandy.

Marsylia chciała koniecznie wyrównać, lecz jej starania spełzły na niczym. Piłkarze OM trafiali albo w bramkarza, albo w poprzeczkę, tak jak Ayew, który miał najwyborniejszą okazję na gola. Zamiast remisu podopieczni Eliego Baupa po niespełna godzinie gry mieli już dwie bramki straty. W jednej z kontr Topuz dograł dokładnie w pole karne, a wchodzącego Alexa nikt nie pokrył i Brazylijczyk głową posłał futbolówkę w okienko.

Les Phoceens w tym sezonie niezwykli jednak przegrywać. Pomimo już pięciu kolejek w Ligue 1 i dwóch rund eliminacji LE jeszcze ani razu nie schodzili z boiska pokonani. Tyle że ich kolejne akcje były po prostu nieskuteczne. Świetnie bronił Volkan Demirel. Aż do 83. minuty. Wtedy to na indywidualną akcję zdecydował się niezłomny Mathieu Valbuena. Po drodze jeszcze wymienił podania z Andre Ayew i będąc na wprost bramki nie dał szans golkiperowi gospodarzy.

To była jednak dopiero połowa drogi do remisu. Czas się kończył, a akcji było coraz mniej. Udawało się raczej uderzać z dystansu, ale to krzywdy rywalowi nie zrobiło. Dopiero w ostatniej minucie gry zrobiło się gorąco w "szesnastce" Fenerbahce. Najpierw po dośrodkowaniu Cheyrou z rzutu wolnego jeden z defensorów uprzedził Volkana i o mały włos nie wpakował piłki do własnej siatki. Był jednak rożny dla Marsylii. W narożniku ustawił się Valbuena i zagrał świetną piłkę. W polu karnym powalczył Andre Ayew, a następnie główkując wyrównał wynik spotkania.

Marsylczycy choć przegrywali, pokazali hart ducha. Patrząc na jakość prezentowaną na boisku to raczej oni zasłużyli na zwycięstwo. Jednak jeden punkt wywieziony ze gorącego Stambułu trzeba uznać za dobrą kartę.

Fenerbahce Stambuł - Olympique Marsylia 2:2 (1:0)
1:0 Erkin 28'
2:0 Alex 57'
2:1 Valbuena 83'
2:2 A. Ayew 90+4'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Helter_Skelter | 20.09.2012 21:15

A wydawało się, że po drugiej bramie gospodarze będą kontrolować sytuację na boisku.Karta się odwróciła i to końcówka należała do Marsylii...Alex jak ten przysłowiowy amulet przynosił szczęście dopóki był na boisku.Fener ewidentnie pokpiło sprawę po zejściu swojego kapitana i z wygranego meczu mają tylko jeden punkt.Osobiście mnie to cieszy gdyż rywalizacja w grupie będzie jeszcze ciekawsza...

Adam89 | 20.09.2012 21:52

szczescie w nieszczesciu ten remis ;)

Joker | 21.09.2012 00:34

Przedni mecz... Marsylia jest ciągle w formie, to po prostu widac, bo gra im się klei... Są troche nieskuteczni, ale jakość ich gry jest na naprawde wysokim poziomie... Jakby przegrali ten mecz to byłoby to zwyczajnie niesprawiedliwe, bo stworzyli sobie dużo więcej okazji od gospodarzy i zwyczajnie lepiej grali w piłke... Marsylia przeprowadziła dziś kilka bardzo ładnych akcji, w tym tą bramkową, którą zapoczątkował i wykończył Valbuena...
Co do Fenerabahce to jestem zaskoczony iż tak mocny zespół nie chciał u siebie prowadzić gry... Myslałem, że będą przez wiekszość meczu dominowac, a tu nic z tych rzeczy... Nastawili się raczej na szybki ataki i wrzutki ze skrzydeł co przez długi czas przynosiło efekty... Ale mam wrażenie, że nie wykorzystują do końca swojego ogromnego potencjału...

Macer22 | 21.09.2012 09:40

Po tym całym zamieszaniu przed sezonem wokół Marsylii nie spodziewałem się po nich tak fantastycznej postawy. A tu proszę, drużyna pokazuje, że ma niezłomnego ducha w sobie. Wielkie brawa dla Les Phoceens i ich kibiców.

Wkurzony | 21.09.2012 14:07

why all the czcionki are pogrubione?

adipetre | 21.09.2012 17:34

Czemu mnie nie dziwi ta dobra gra OM?

droit au but | 21.09.2012 21:25

Z jednej strony ten remis cieszy ponieważ Marsylia grała na trudnym terenie z mocnym rywalem na dodatek przegrywając dwoma bramkami potrafili grać do końca i wyjść na remis, zaś gdy popatrzeć z drugiej to nie bardzo mnie to zadowala, przede wszystkim szkoda tych głupio straconych bramek przy których obrońcy się nie popisali, w oczy rzucała się także nieskuteczność Marsylczyków którzy niemiłosiernie obijali bramkę Fenerbahce... jednak duży plus należy się za grę OM w całym meczu Francuzi byli po prostu lepszą drużyną w tej konfrontacji, brawa za walkę do samego końca i gola ze stałego fragmentu gry, szkoda tylko że nie zdołali trafić do siatki rywali przy stanie 1-0 ale mimo wszystko remis cieszy a przede wszystkim dobra gra.

allez l'OM



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy