REKLAMA
REKLAMA

LM: Wymęczone trzy punkty United

dodał: Tomasz Matuszczak  |  źródło: LigaMistrzów.goal.pl  |  19.09.2012 22:44
Od zwycięstwa zmagania w grupie H fazy grupowej Ligi Mistrzów rozpoczyna Manchester United. Trzy punkty w spotkaniu z Galatasaray to świetna wiadomość dla sir Alexa Fergusona, ale gra Czerwonych Diabłów pozostawia wiele do życzenia.

Oceń zawodników Man Utd i Galatasaray >>

Ferguson zaskoczył decyzją o wystawieniu w podstawowej jedenastce Johnny’ego Evansa. W bramce szkocki menadżer zdecydował się postawić na Davida de Geę.

Już w pierwszej minucie doszło do olbrzymiej kontrowersji. Umut Bulut był ewidentnie faulowany w polu karnym, ale gwizdek Wolfganga Starka milczał.  W odpowiedzi dwie groźne sytuacje stworzyli podopieczni Fegusona. O ile za pierwszym razem Muslera fantastycznie zatrzymał Naniego, to po chwili musiał już wyjmować piłkę z siatki. Carrick  kapitalnie wymienił piłkę z Kagawą i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi reprezentacji Urugwaju.

VIDEO: Zobacz bramkę Carricka >>

Odpowiedź gości mogła być natychmiastowa. W dziewiątej minucie Amrabat popisał się cudownym uderzeniem, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki De Gei.

W 30. minucie doskonale znający boiska Premiership Emmanuel Eboue stanął przed dobrą okazją na zdobycie bramki wyrównującej, ale jego strzał został zablokowany. Dziewięć minut później goście otrzymali rzut wolny z boku pola karnego. Piłkarze Manchesteru najwyraźniej nie widzieli nigdy bramek strzelanych przez Hamita Altintopa, bowiem pomocnik reprezentacji Turcji został kompletnie niepilnowany na 16 metrze. I tym razem zabrakło niewiele, piłka trafiła w słupek.

Manchester schodził na przerwę z prowadzeniem, ale gra gospodarzy daleka była od ideału. Ataki gości z minuty na minutę wydawały się groźniejsze. Jeśli dodamy do tego słupek, poprzeczkę oraz niepodyktowany rzut karny dla Galatasaray na samym początku meczu, to druga połowa zapowiadała się naprawdę ekscytująco.

Od pierwszych minut drugiej części spotkania zaatakowali gospodarze, co mogło, a wręcz powinno przynieść drugą bramkę dla Czerwonych Diabłów. W 52. minucie  sędzia podyktował rzut karny po faulu na Rafaelu. Nonszalancko wykonywana jedenastka przez Naniego padła jednak łupem Muslery.

Niewykorzystana sytuacja mogła się zemścić, ale po strzale głową Selcuka Inana piłka kolejny raz otarła się o słupek. Po chwili bliski gola był Vidic, ale jego główka nieznacznie minęła bramkę gości.

W 70. minucie bliski szczęścia był Evra, ale znów na posterunku stanął Muslera. Za chwilę piłkarze Galatasaray wyprowadzili kontratak, który powinien zakończyć się bramką wyrównującą. Na początku De Gea obronił strzał Yilmaza, a po chwili w wielkim stylu wybronił dobitkę Emre Colaka.

Losy spotkania mógł rozstrzygnąć  w 85. minucie wprowadzony kilka chwil wcześniej Hernandez, ale w dobrej sytuacji zabrakło mu zimnej krwi. Po chwili gospodarzom należał się rzut karny, kiedy w polu karnym padł Valencia.

Już w doliczonym czasie gry Hernandez powinien zdobyć gola, ale znów fantastycznie spisał się Muslera. Reprezentant Meksyku zdążył jeszcze po raz trzeci dojść do sytuacji strzeleckiej, ale to wyraźnie nie był jego dzień.

Kilka minut przed końcem spotkania znów doszło do kontrowersji w polu karnym United, ale i tym razem gwizdek Starka milczał. Trudno było zliczyć wszystkie sporne sytuacje w obrębie pola karnego zarówno u gospodarzy, jak i u gości. Wydaje się, że doświadczony niemiecki arbiter nie miał swojego dnia.

Ostatecznie Manchester zachował prowadzenie do końca i ze spokojem może oczekiwać kolejnych spotkań. Goście z kolei zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i z taką grą nie powinni mieć problemów z awansem do kolejnej rundy.


Manchester United - Galatasaray Stambuł 1:0 (1:0)
1:0 Carrick 7'

żółte kartki:
Manchester - Evra 39', Vidic 61', Van Persie 81'
Galatasaray - Melo 58'

Man Utd: De Gea - Rafael, Vidić, Evans, Evra - Valencia, Carrick, Scholes (79' Fletcher), Nani - Kagawa (84' Welbeck) - Van Persie ( 81' Hernandez)

Galatasaray: Muslera - Eboue, Nounkeu, Semih Kaya, Hakan Balta - Hamit Altintop, Felipe Melo (Aydin Yilmaz 79'), Selcuk Inan, Amrabat (63' Emre Colak) - Burak Yilmaz, Umut Bulut (16' Elmander)

sędzia: Wolfgang Stark ( Niemcy)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 28 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

maurycy | 19.09.2012 22:47

Chyba chcą pobić jakiś rekord z ilością niewykorzystanych karnych z rzędu.

Matt81 | 19.09.2012 22:47

Slabiutko,jedyne co cieszy to 3 pkt.Mam nadzieje ze w następnych meczach będzie już tylko lepiej.Glory Glory Man Utd!

mrHS | 19.09.2012 22:48

Ciekawe co teraz napisze mister Adrian2805, bueheheh..

Ryan_MU | 19.09.2012 22:48

Kolejny mecz i kolejny zmarnowany rzut karny. Nie rozumiem, dlaczego do piłki ustawionej na jedenastym metrze dobierają się zawodnicy którzy nie potrafią strzelać karnych - ostatnio Chicharito, teraz Nani. Wystarczyło, aby do piłki podszedł, Robin, Paul, ewentualnie Carrick i myślę że piłki ugrzęzłaby w siatce. Co do meczu, zgadza się, wymęczone zwycięstwo, dwa karne dla Galaty plus kolejne dwa dla United nie odgwizdane. Cieszy zwycięstwo, jednak trzeba skupić się bardziej w polu karnym, bo okazje są, a brakuje wykończenia. Sam Hernandez zmarnował dwie setki.

Glory Glory Manchester United!:)

joehart | 19.09.2012 22:49

Widać że Diabłom brakuje Rooneya do karnych. Mimo wszystko, gratulacje z drugiej części Manchesteru !

the_clash | 19.09.2012 22:49

ciezki i toporny mecz... Liczylem ze Man U wiecej wbije bramek jednak Galatasaray stawial opor... Swietna robota De Gea w 70 min 2 swietne interwencje pod rzad naprawde szacunek :)

Antonio13 | 19.09.2012 22:49

Wczoraj fani Mu hejtowali Arsenal za wymęczone zwycięstwo na wyjeździe sami nie lepsi w dodatku u siebie. Liczą sie  3 pkt i nie ma co gadac.

messenger | 19.09.2012 22:50

3 pkt do wora i dziękuję. Skład był bardzo mocny i trochę szkoda że mecz był tak wyrównany.

cookiecrisp | 19.09.2012 22:51

tak jak Messenger napisała - 3 pkt i to cieszy :D .
Messenger ( jestem naniLuis z DP )
pozdrawiam :) Glory United!

Antonio13 | 19.09.2012 22:51

Wczoraj fani Mu hejtowali Arsenal za wymęczone zwycięstwo na wyjeździe sami nie lepsi w dodatku u siebie. Liczą sie  3 pkt i nie ma co gadac.

Antonio13 | 19.09.2012 22:52

Wczoraj fani Mu hejtowali Arsenal za wymęczone zwycięstwo na wyjeździe sami nie lepsi w dodatku u siebie. Liczą sie  3 pkt i nie ma co gadac.

Adrian2805 | 19.09.2012 22:52

Co do gry Diabłów to myślałem że przynajmniej dobrze się zaprezentują, lecz się myliłem. Sędziowanie na korzyść gospodarzy, Evra to nawet na ławkę się nie nadaje. Z taką grą to jak wyjdziemy z grupy to będzie sukces.

czerwona1878 | 19.09.2012 22:52

Katusz dla moich oczu. Zero walki, zaangażowania i serca. ale 3 pkt są.

mike_dean | 19.09.2012 22:53

haha wymęczone w dosłownym tego słowa znaczeniu.
co za ironia losu po wczorajszym artykule na temat Arsenalu ;)

scholes | 19.09.2012 22:56

Naniemu trzeba jak najszybciej dać podwyżkę..dwa karne dla Turków nieodgwizdane.

Terram | 19.09.2012 22:58

Ciekawe ile Scholes wytrzyma gry w takim tempie.
A obawiam się, że jak zacznie niedomagać to będzie bardzo żle dla ManU bo nie widać zbytnio kto miałby go tam zastąpić bo ani Flecher a Carrick się zatrzymali w rozwoju z różnych względów.

Adrian2805 | 19.09.2012 23:01

mike_dean

Tylko że fani United potrafią pocisnąć drużynie jak widzę że grają tragicznie, a dla kibiców Kanonierów to ich zespół zawsze gra pięknie, nawet gdy gra przeciętnie.

devious | 19.09.2012 23:02

Chyba połowa komentujących nie oglądała meczu, łącznie z geniuszem, który wymyślił tytuł ;) Galatasaray zgodnie z oczekiwaniami zagrało bardzo dobrze i walczyło o 1pkt ale czy to było wymęczone zwycięstwo?? united strzelili gola w 7min i kontrolowali przebieg spotkania, jakie niby wymęczone/?

Przecież spokojnie mogło się skończyć 5:2, sędzia nie podyktował kilku karnych a sam hernandez mógł strzelic hattricka - a wszedł w 80min...

Skuteczność United tragiczna, brak ostatniego podania też - akcje momentami wychodziły ładne, sam Nani podawał "na czyste pole" chyba z 5 razy ale ani Evra ani Hernandez nie skorzystali, Van Persie też się pogubił kilka razy...

Ogólnie widać było jeszcze brak zgrania, kilku piłkarzy jeszcze nie jest w dobrej formie - zwłaszcza Fletcher jak wszedł to widać po nim było tę długą przerwę...

Ale cieszy gra w defensywie, poza tą zabójczą kontrą (kiedy wszyscy myśleli o karnym na Nanim a Galatasaray omal nie zdobyło bramki - brawa dla de Gei!) i sporną sytuacją w końcówce (moim zdaniem Evans trafił najpierw w piłkę ale sytuacja sporna) to United kontrolowało mecz...

Wygrana w pełni zasłużona i tylko można się denerwować, że skończyło się na skromnym 1:0 gdzie United powinno było spokojnie 3 bramki strzelic... Galatasaray też miało okazje więc powiedzmy 3:1 czy 4:1 to by był sprawiedliwy wynik dzisiaj...

user24 | 19.09.2012 23:10

Manchester United w tym sezonie prezentuje się przynajmniej na razie słabo. Z Galatasaray u siebie powinno być znacznie wyżej niż 1:0

Adrian2805 | 19.09.2012 23:30

devious

Chicharito mógł strzelić 3 bramki, lecz nie zrobił tego, a napastnik przynajmniej średniej klasy powinien jedną na trzy okazję wykorzystać. A co do tej 7 minuty gdy strzeliliśmy bramkę to przynajmniej powinien być już karny dla gości, aczkolwiek karny to jeszcze nie gol.
Nic tylko trzeba się cieszyć z tych 3 punktów.

Joker | 19.09.2012 23:41

To było do przewidzenie, że to będzie cięzki mecz... Galatasaray ma mocny i doswiadczony skład, kto liczyłem na jakiś pogrom to chyba nie zna obecnych realiów panujących w tureckiej lidze... Tam przynajmniej te czołowe kluby sa niezwykle moce i mają wielu znakomitych piłkarzy, którzy spokojnie poradziliby sobie w każdej lidze europejskiej (zresztą wielu z nich przyszło z Anglii, Hiszpanii czy Francji).
Najważniejsze, że Diabły zaczeły LM dobrze, czyli od zwycięstwa, a z tym różnie bywało... Nie można sobie pozwolić na drugą wpadke z rzędu, więc przynajmniej na początek najważniejsze są zwycięstwa, a rywal był trudny więc tymbardziej należy je szanować... Szkoda jedynie kolejnego z rzędu niewykorzystanego karnego, bo to już jest lekkie przegięcie na tym poziomie...

Catalina | 20.09.2012 00:03

Widzę że Fergi wystawił najsilniejsza jedynastke a mimo to łatwo nie było. Ale cel osiągnięty mają 3 pkt kto będzie pamiętał czy wymęczone czy nie to faza grupowa.

JUVENTUS 30

MiSTZRU | 20.09.2012 00:18

Adrian2805

"Było trudniej niż się spodziewałem, ale 3 punkty to 3 punkty."

"Spotkanie było ciężkie, ale czego się mogliśmy spodziewać? Ten kto liczył na łatwe baty w wykonaniu Arsenalu ten był głupcem..."

"Jeśli chodzi o przebieg samego meczu to przyznać trzeba rację - Było to niesamowicie wymęczone zwycięstwo. Mam wrażenie, że na drugą połowę Arsenal nie wyszedł. Brak co najmniej remisu trzeba tłumaczyć nieskutecznością piłkarzy Montpellier, w przypadku poprzeczki faktycznie brakowało szczęścia, ale tak jest jak się nie wykorzystuje pewniejszych sytuacji. A tych niewątpliwie sprezentowała dziś niepewna obrona Arsenalu."

To są tylko niektóre opinie fanów Arsenalu pod newsem z tego meczu. Żaden kibic ani nie zachwycał się wczorajszą grą arsenalu ani nie pisał, że był to łatwy mecz. Piszesz głupoty i to nie pierwszy już raz. Zastanów się dwa razy zanim znowu palniesz coś głupiego.

gaucio21 | 20.09.2012 02:54

WYMĘCZONY  to TY jesteś autorze tytułu artykułu !!!!!

super mecz, pełen kontrowersji po obu stronach :)

ciutas | 20.09.2012 09:08

Uwielbiam united.Kibicuje im i tylko im od 99 roku.Ale szczerze mówiąc już w zeszłym sezonie nie grali tak porywająco jak kiedyś.Mam na myśli te zabójcze kontry i ten słynny walec kiedy zamykali rywala w polu karnym i gnietli tak długo aż w końcu padła bramka.Przede wszystkim nie pasuje mi już Nani do tej drużyny.Za długo trzyma piłkę przy nodze, gwiazdorzy, jak drugi Ronaldo, podejmuje złe decyzje jak ma strzelać to podaje i na odwrót.Spowalnia grę.Valencia jest od niego ze 3 razy lepszy.Nani powinien był być sprzedany w pakiecie z Berbatovem gdzieś do Śląska Wrocław albo Lecha Poznań.

Konrad Robert | 20.09.2012 09:25

Mecz niewykorzystanych sytuacji.Co do karnych..zawsze sa problemy z odgwizdaniem.Widzialem juz takie lipy ze, glowa boli.Jednak United moze zainkasowac z silnym rywalem trzy punkty i cieszyc sie z wygranej.

mistrz213 | 20.09.2012 09:52

@ciutas

Zastanów sie co piszesz akurat Nani grał w tym spotkaniu bardzo dobrze dawał takie patelnie, że głowa mała.Hernandez po jego podaniach powienien mieć hat-tricka spokojnie....

ciutas | 20.09.2012 10:35

dobra dobra miał kilka niezłych zagrań ale człowieku on naprawdę ma takie umiejętności techniczne że powinien nie jednego obrońce wkręcić w murawę.Za mało zdecydowanie gra jak dla mnie.Powtarzam jeszcze raz Valencia tak nie kombinuje (minięcie podanie i na pozycje,dośrodkowanie lub strzał) a nani niepotrzebnie tą grę czasami spowalnia i te strzały na wiwat.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy