REKLAMA
REKLAMA

Betis grał do końca

dodał: Michał Machowski  |  źródło: primeradivision.pl  |  17.09.2012 23:25
W ostatnim spotkaniu czwartej kolejki hiszpańskiej Primera Division Betis pokonał beniaminka z Valladolidu. Gol na wagę zwycięstwa padł w końcówce.

Bliski szczęścia w dziewiątej minucie tego spotkania był Oscar. Pomocnik drużyny gospodarzy zamykał akcję Omara niecelnym strzałem z  woleja. Pięć minut później za dużo sił użył przy swojej próbie Guerra, w efekcie piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

Na pierwszą groźna odpowiedź Betisu czekaliśmy do 25. minuty. Molina zamiast podawać do Castro sam zdecydował się na uderzenie. Bramki nie zdobył, ponadto lepszym wyjściem wydawało się być podanie. Tuż przed przerwą w ostatniej chwili przygotowującego się do strzału Guerre ubiegł Paulao, ale w tej sytuacji obrońca faulował i z okolic pola karnego gospodarze mięli rzut wolny, którego nie wykorzystali.

W drugiej połowie gospodarze powinni prowadzić. Piłka po strzale Eberta w 72. minucie zatrzymała się na słupku. Na pięć minut przed końcem pomocnik rodem z Niemiec zmarnował kolejną okazję, tym razem spudłował.

Niewykorzystane okazje zemściły się na minutę przed końcem. Błąd bramkarza wykorzystał Castro i to on jest bohaterem Betisu.

Valladolid - Real Betis 0:1 (0:0)
0:1 Castro 89'
Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Riazor | 18.09.2012 00:11

Śmieszny tytuł.
Betis grał dno od początku do końca.
Taka jest piłka. Dużo lepszy Valladolid z zerem.

Betico | 18.09.2012 08:30

Betis może i zagrał słabo, ale i tak lepiej niż Valladolid i tworzył sobie lepszy sytuacje. Zobaczymy co pokażą i gdzie w tabeli bd beniaminkowie za jakieś parę meczy...Riazor



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy